Niemcy – Altötting, bawarska Jasna Góra

Altötting jest sercem Bawarii i katolickich Niemiec. Każdego roku miasteczko odwiedza około miliona wiernych z kraju i z zagranicy, by powierzać swe troski i nadzieje Czarnej Madonnie.

Pielgrzymi modlą się przed figurą Matki Boskiej w Kaplicy Łask. O tym zaś, że ich prośby nie pozostają bez echa, świadczą dziękczynne wota, których zebrało się już z górą dwa tysiące od 1489 r., kiedy to pod kołami wozu wypełnionego sianem zginął jeden chłopiec, a drugi utopił się w rzece. Żarliwa modlitwa zrozpaczonych matek ujęła wówczas tak bardzo Matkę Boską, że przywróciła chłopców do życia. Wieść o cudzie rozeszła się błyskawicznie po bawarskim kraju, a niedługo potem dotarła również za granicę. Do Altötting zaczęły przybywać tłumy, a kult maryjny osiągnął taką skalę,
że w 1623 r. książę Maksymilian I ogłosił Czarną Madonnę patronką Bawarii.

Dzieło św. Ruperta
Początki kultu maryjnego w Altötting sięgają jednak znacznie dawniejszych czasów, a konkretnie początków VIII w. Charakterystyczną, ośmioboczną kaplicę wzniósł wtedy św. Rupert, benedyktyński mnich z Salzburga, nawracający Bawarczyków na wiarę katolicką. Skutecznie, bo chrzest z jego rąk przyjął miejscowy książę o imieniu Otton oraz wielu jego poddanych. Burząc pogańską świątynię, św. Rupert powierzył pozyskane dla Kościoła ziemie opiece Matki Boskiej, a we wnętrzu kaplicy postawił jej drewniany posąg. W dawnych czasach Altötting nie omijały napaści obcych wojsk, pożary i epidemie. Kaplica przetrwała wprawdzie wszystkie nieszczęścia, ale gdy po powtarzających się w IX i X w. napadach Węgrów miasteczko leżało w ruinie przez niemal dwa stulecia, stara rzeźba zaginęła. W 1330 r. postawiono więc na jej miejscu nową – tę, która do dziś jest obiektem adoracji pielgrzymów. Niepozorna figurka z lipowego drewna liczy zaledwie 65 cm wysokości, ale za sprawą cudów, które się jej przypisuje, budowla św. Ruperta zyskała miano Kaplicy Łask (Gnadenkapelle), a figura – Matki Boskiej Łaskawej.

Nieustanne święto
Rzeźba przedstawia Madonnę z Dzieciątkiem. Pomimo bogatych sukienek, jakie skrywają obie postacie, w oczy rzuca się nieproporcjonalnie duża dłoń Chrystusa. Jest ona symbolem rozdawanych hojnie łask. Przybywali po nie papieże, cesarze i królowie. W XVII stuleciu utarł się nawet obyczaj, że serca władców trafiały do ozdobnych urn, a wystawione pod figurą pełnią przy niej wieczystą honorową wartę. Jest ich dziś 24. Jedna z nich kryje serce Ludwika II, króla Bawarii, który wzniósł najpiękniejsze w podalpejskim kraju zamki, ale wydał na nie tyle pieniędzy, że już za życia obdarzono go przydomkiem Szalonego.

Pielgrzymki do Czarnej Madonny trwają nieustannie przez cały rok. Szczególnie uroczyście celebruje się w Altötting Wielki Tydzień i Wielkanoc, Zesłanie Ducha Świętego (Zielone Świątki), w czerwcu Boże Ciało, a 15 sierpnia Wniebowstąpienie. Rok religijny i kalendarzowy kończy Boże Narodzenie, które – tak jak w całych Niemczech – poprzedza adwentowy jarmark – Weihnachtsmarkt, nazywany tutaj Altöttinger Christkindlmarkt.

W ciągu wieków tradycje religijne w Altötting splotły się bardzo mocno ze zgoła świeckimi obyczajami. W przeddzień Wniebowstąpienia, 14 sierpnia wieczorem, ma miejsce przepiękna procesja, zwana dużym pochodem ze światłami (Große Lichterprozession), która daje początek tygodniowym uroczystościom poświęconym Matce Boskiej, patronce Bawarii. Z tej okazji na nabożeństwo 15 sierpnia mieszkańcy przybywają z wiązankami z 7 ziół. Liczba „siedem” symbolizuje 7 sakramentów i 7 boleści Marii. Poświęcone bukiety zawiesza się potem w domach. Chronią ludzi przed chorobami i wszelkimi nieszczęściami, a ich majątek przed burzami – w przenośni i dosłownie.

W niedzielę po Zielonych Świątkach odbywa się „Korowód Kultu” (Dultauszug) – parada, w której uczestniczą umajone kwiatami bryczki. Co ciekawe, wiozą piwo z miejscowych browarów, bo otwierają trwający cały tydzień Hofdult – radosny festiwal, podczas którego leje się złocisty trunek i nie brak regionalnych przysmaków. „Altöttinger Hofdult”, nazywany najpiękniejszym festiwalem w sercu Bawarii, cieszy się tradycją sięgającą roku 1383. Hrabia Friedrich, palatyn Renu i książę Bawarii, nadał wówczas miasteczku prawo organizowania 8-dniowego jarmarku. Przywilej przyczynił się do rozwoju handlu i rzemiosła, a tym samym do prosperity miasteczka. Nic więc dziwnego, że towarzyszące mu uroczystości przekształciły się z czasem w huczny festiwal, w XVIII w. wzbogacony nawet o wyścigi konne. Rozrywkowy charakter nie licował jednak z powagą sanktuarium, więc handel i zabawy przeniesiono z placu Kaplicznego (Kapellplatz) na Burghauser Straße, ulicę wiodącą z Altötting do sąsiedniego miasteczka.

Jesienią na przełomie września i października odbywa się kolejny tygodniowy festiwal – Altöttinger Kirta, odpowiednik naszych dożynek, podczas którego skierowanym do Matki Boskiej podziękowaniom za obfitość plonów towarzyszą festyny kulinarne i kwitnie handel. Podobnie rzecz ma się z Adwentem. Okres od końca listopada do wigilii Bożego Narodzenia, dedykowany z perspektywy religijnej zadumie i refleksji, jest równocześnie czasem zakupów, smakołyków i upominków, które przyniosą radość dzieciom i dorosłym, oraz jasełek i koncertów.

Jedna z pięciu
W porównaniu Altötting z Jasną Górą nie ma przesady. Jak rzecz ujął papież Benedykt XVI, główne sanktuaria maryjne Europy są miejscami, gdzie serce kontynentu bije najdźwięczniej. Altötting i Częstochowa podpisały porozumienie o współpracy w 1996 r. Niedługo potem przystąpiły do niego pozostałe miejscowości z najważniejszymi w Europie ośrodkami kultu maryjnego – Loreto, Lourdes i Fatima. Klasztor jasnogórski i Kaplicę Łask łączy obecność Czarnej Madonny, tyle że przedstawienie Matki Boskiej Częstochowskiej jest ikoną, a bawarskiej – rzeźbą. Ciemna karnacja niemieckiej Madonny przypisywana jest raczej zmianom, jakim pod wpływem czasu i płonących w kaplicy świec uległo drewno, niż świadomemu zamysłowi artysty, który ją stworzył.

Inne skarby Altötting
Przy Kappelplatz wznosi się XV-wieczny budynek, zwany Domem Papieża Benedykta XVI. Mieści Skarbiec i Muzeum Pielgrzymkowe. Wśród zgromadzonych eksponatów można podziwiać ślubny wieniec cesarzowej Sissi oraz wykonaną na początku XV w. ze złota i barwnych emalii altankę z przedstawieniem Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Nazywa się ją potocznie Złotym Rumakiem, gdyż uwagę przykuwa postać mastalerza trzymającego za uzdę szlachetnego konia. Innym godnym uwagi obiektem jest monumentalna Panorama Jerozolimy, która powstała w 1903 roku i przedstawia Jeruzalem w momencie Ukrzyżowania. Podobnie jak nasza Panorama Racławicka dzieło zajmuje osobny pawilon.

Altötting leży 90 km od Monachium, w regionie Passau. Silne więzi emocjonalne z sanktuarium łączyły zawsze papieża Benedykta XVI, który urodził się nieopodal i swoje powołanie wiązał z wpływem Madonny, do której pielgrzymował od dziecka.

Tekst publikowany na łamach magazynu "Świat Podróże Kultura" w numerze czerwiec - lipiec 2015 na str. 48-51.

0 Responses

  1. […] publikowany na łamach magazynu „Świat Podróże Kultura” w numerze czerwiec-lipiec 2015 na str. […]