Chorwacja – Mały kraj na wielkie wakacje.

BOJANRozmowa z Bojanem Baketą, dyrektorem Narodowego Ośrodka Informacji Turystycznej Republiki Chorwacji w Polsce

Panie Dyrektorze, świetnie Pan mówi po polsku, proszę o kilka słów o Narodowym Ośrodku Informacji Turystycznej Republiki Chorwacji.

Nasz Ośrodek istnieje w Warszawie od pięciu lat. Jesteśmy jednym z 18 zagranicznych przedstawicielstw Chorwackiej Wspólnoty Turystycznej, instytucji państwowej, niekomercyjnej, która zajmuje się promocją walorów turystycznych Chorwacji. Udzielamy zawsze sprawdzonych informacji oraz zajmujemy się organizacją różnych imprez promujących chorwackie walory turystyczne na rynku polskim.

W grudniu ubiegłego roku zorganizował Pan konferencję prasową w Polskiej Agencji Prasowej w Warszawie. Czy były także inne spotkania z dziennikarzami lub touroperatorami w innych miastach?

Tak, w ubiegłym roku zorganizowaliśmy wspólnie z Ambasadorem Republiki Chorwacji Panem Ne- bosą Koharoviciem spotkanie w PAP-ie, na które przygotowaliśmy „Chorwację - Kierunek turystyczny odnoszący sukcesy na rynku polskim". Poza spotkaniem w Warszawie zorganizowaliśmy prezentacje dla biur podróży, touroperatorów i ich agentów, 11 prezentacji, na które zaprosiliśmy około 2 500 osób. Ośrodek nie jest konkurencją dla biur podróży, które sprzedają swój produkt. Organizując takie spotkania chcemy jedynie pomóc touroperatorom oraz pokazać im, w jaki sposób zachęcić turystę do spędzenia wakacji w Chorwacji. Nasza rola ogranicza się jedynie do pomocy, która dotyczy udzielania sprawdzonych informacji wszystkim, którzy chcą więcej dowiedzieć się o Chorwacji.

Polacy chętnie od lat odwiedzają Chorwację. Jaki jest wzrost ruchu turystycznego w ostatnim czasie? Czy posiada Pan takie dane?

Według oficjalnych danych Głównego Urzędu Statystycznego Republiki Chorwacji, w ciągu dwunastu miesięcy ubiegłego roku Chorwację odwiedziło 241 868 turystów, co dało w sumie około 1 374 595 noclegów. W stosunku do roku 2004 jest to 1% wzrost turystów i 7 % wzrost noclegów. Ale przypomnę też to, co powiedziałem dziennikarzom w PAP-ie, że Polacy są w samej czołówce krajów, które najchętniej odwiedzały Chorwację w ostatnim dziesięcioleciu.

Narodowy Ośrodek Informacji Turystycznej Republiki Chorwacji miał swoje stoisko na 16 Krakowskim Salonie Turystycznym. Czy będziecie Państwo brali udział również w innych targach w tym roku?

Będziemy mieli jeszcze swoje stoisko na Targach Lato 2006 w Warszawie. Później będziemy się również wystawiali w Poznaniu. Planujemy zorganizować warsztaty branżowe dla polskich i chorwackich biur podróży.

Jakie proponuje Pan formy dojazdu do Chorwacji?

Osobiście odradzam podróż pociągiem, nie ma jeszcze dobrego, bezpośredniego połączenia.

W ostatnich kilku latach w Chorwacji wybudowano kilkaset kilometrów autostrad przebiegających przez jej terytorium aż do samego wybrzeża, co przyciągnęło polskich turystów a w szczególności tych, którzy przyjeżdżają własnym samochodem. Istnieją również oferty autokarowe w grupach zorganizowanych przez biura podróży.

Niestety na razie nie istnieją połączenia samolotowe do Chorwacji. Zainteresowanie współpracą jest ogromne.

Co jest potrzebne, aby dostać się do Chorwacji, wiza, paszport, waluta?

Paszport jest podstawowym dokumentem do przekroczenia granicy. Wiza nie jest potrzeba, od czasu, kiedy Polska weszła do UE.

Obowiązującą walutą w Chorwacji jest kuna. W Chorwacji istnieje bogata sieć kantorów i banków, które przyjmują dolary, euro oraz złotówki. W wielu miejscach można oczywiście regulować należności kartami płatniczymi.

Jakie atrakcje czekają na Polaków w Chorwacji w tym sezonie? Co będzie produktem numer jeden? Co Chorwaci proponują turystom z Polski?

Często pada pytanie, dlaczego właśnie warto pojechać do Chorwacji? Przede wszystkim warto, bo bezpiecznie. Nie ma zagrożenia terroryzmem czy też klęsk żywiołowych. Jesteśmy małym bezpiecznym krajem, teren jest górzysty i leży nad ciepłym Adriatykiem. Nasze morze i plaże są czyste, nieskażone cywilizacją i nadmorskimi hotelami. Szczególnie polscy żeglarze cenią sobie dzikie plaże i dużą ilość wysp. Polacy lubią chorwacką muzykę i nasze wino. Zauważyłem też, że Chorwaci dobrze czują się w Polsce, a Polacy w moim kraju. Coś w tym jest. Chorwaci mają wielką sympatię do narodu polskiego. I być może Polacy nie czują się u nas jak goście tylko, tak jakby byli u siebie. W każdym razie życzyłbym sobie i Państwu wzajemnej życzliwości. Wierzę, że wiele łączy nasze narody. Nawet języki są podobne, my też jesteśmy słowianami, katolikami. To bardzo ważne. Różnice są jedynie w pierwszych kontaktach, ale bariera szybko znika.

Pana hasło na wakacje?

Od lat jest to samo. Mały kraj na wielkie wakacje. Jak ktoś nie wierzy, proszę spytać tych, którzy już odwiedzili Chorwację. Murowane słońce, wysokie góry, ciepłe morze, ciche plaże, muzyka, dobra kuchnia i lekkie wino.

Narodowe potrawy i napoje. Czego koniecznie trzeba spróbować w Chorwacji?

Wody z kranu, nie z butelki. Niejako specjał, ale jako normalny zwyczaj, pokazujący, że Chorwacja to kraj o niezanieczyszczonym środowisku naturalnym. Polecam świeże ryby i owoce morza. Alkohol w Chorwacji produkuje się legalnie, najczęściej w małych ilościach. Doskonałe wina, rakiję, nawet sam trochę produkuję. Jeśli się mówi się „domowe wino", to znaczy wysoka jakość. A tym bardziej opłaca się ze względu na cenę.

Dlaczego w Polsce nie można kupić Chorwackiego wina?

Kiedyś to było bardzo kłopotliwe pytanie. A teraz to już jest prawie anegdota. My jesteśmy małym krajem, produkujemy małe ilości, każdy w domu może produkować wino, rakiję, najczęściej dla swoich gości i dla turystów. To, co wyprodukujemy pijemy w ciągu roku z naszymi gośćmi, także serdecznie zapraszam do Chorwacji.

Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia w Pana kraju.

Zapraszam wszystkich przynajmniej na tydzień.

Tekst publikowany na łamach magazynu "Świat Podróże Kultura" w numerze Kwiecień 2006.

...