Izrael – Zielony kurort Ejlat

Wystarczy trzygodzinny lot, żeby uciec przed chłodem i znaleźć się we wspaniałym nadmorskim kurorcie, wśród egzotycznych palm i bajecznie kolorowych bugenwilli. Spójrzmy na mapę. Mały skrawek lądu wydzielony jest pomiędzy granicą egipską i jordańską, w miejscu, gdzie Izrael wąskim lejkiem wcina się, by oprzeć swą granicę o linię brzegową Morza Czerwonego. Na końcu lejka leży miasto Ejlat. Po wschodniej stronie zatoki widać Akabę – jordański port wsparty o pasmo gór, z zachodniej strony łańcuchy górskie oddzielają dolinę od półwyspu Synaj, egipskiej wsi Taba i pustyni Negew.

Pustynia schodzi niemal do morza, a jej różnokolorowe skały: magmowe, piaskowce i wapienie tworzą bajeczne mozaiki krajobrazu. Nie uświadczymy tu piasku, w przeciwieństwie do Sahary – to pustynia kamienista. Wybrzeże jest zielone, tu uprawne pola cebuli sąsiadują z plantacjami daktyli, ale to za sprawą systemu nawadniania. Wodę pobiera się z morza, odsala, magazynuje i rozprowadza. System recyklingu wody pozwala na używanie oczyszczonych ścieków do podlewania roślin. Dlatego kurort Ejlat jest zielony. Luksusowe hotele toną w kwiatach, promenadę nadmorską zdobią szpalery palm, wijące się na ścianach bluszcze i różowe kępy bugenwilli.

DSC08183

Przejażdżka na pustynię
Turyści najczęściej wybierają się na pustynię na przejażdżkę dromaderem lub jeepem. Z górującej nad miastem Góry Salomona widać zatokę jak na dłoni. Podążając wyschniętymi korytami rzek, zwanymi „uadi”, zagłębiamy się w kaniony utworzone przez ostro wznoszące się skały o ceglasto-purpurowych barwach. Zdarza się spotkać koziorożce z długimi kręconymi rogami, spokojnie obskubujące mizerne pustynne drzewka, lub gazele. Specjalną atrakcją jest Park Narodowy Doliny Timna – to zarazem rezerwat przyrody i miejsce, gdzie odkryto ślady wydobywania miedzi sprzed 6 tysięcy lat. Wiekowa kopalnia miedzi pozostawiła szyby ze śladami ciosów wykonanych narzędziami sprzed epoki żelaza. Poddane erozji formy wyżłobione w miękkiej skale zachęcają do penetracji, wspinaczki po klamrach i wykutych stopniach, czołgania
w wyżłobionych korytarzach. Napotkamy fantastyczne skalne grzyby, spiralne skały, „Filary Salomona”, jaskinie i podziemne korytarze.

Pływanie z delfinami
Nie mniej atrakcji dostarcza gościom bliskość morza. Podwodne Obserwatorium i Park Morski, ponoć największe na świecie, prezentuje egzotyczny świat rafy koralowej. Osobna część przeznaczona jest dla rekinów, rodziny żółwi też mają swoje baseny. Nad głowami w przeszklonych tunelach przepływają „uśmiechnięte” płaszczki. Schowana pod wodą część okrągłej restauracji odwraca sytuację: ryby i morskie stworzenia zaglądają przez szyby do ludzi jakby do akwarium. Z obserwatorium morskim sąsiaduje kolejne miejsce – żelazny punkt programu, czyli delfinarium. Tu, po krótkim przeszkoleniu, można wraz z instruktorem pływać w przeznaczonym dla delfinów morskim basenie, nurkując lub snorkując „z fajką”. Mamy szanse otrzeć się o delfiny, a przynajmniej przyjrzeć się im z bardzo bliska, poczuć wibracje wysyłane przez ich systemy alokacyjne i usłyszeć ich charakterystyczne nawoływanie. Na Rafie Delfinów pływamy w ich naturalnym morskim środowisku, podziwiając przy tym urozmaicone rafy koralowe. Delfinarium zamieszkuje pięć delfinów, trzy samice i dwa samce. W kompleksie ulokowano również centrum relaksacyjne, z basenami do podwodnego masażu, sauną i drewnianymi pomostami wśród zieleni. Taki rodzaj spa z widokiem na morze, relaksacyjną muzyką, zapachem kwiatów, wśród poduszek, egzotycznych napojów i owoców możliwy jest tylko w tych rejonach świata.

Raj dla aktywnych
W sezonie Ejlat oferuje wiele aktywności na wodzie: nurkowanie, narty wodne, windsurfing, kitesurfig, paragliding, a nawet ekstremalny, coraz bardziej popularny fligtboarding. W marinie stoją przycumowane w równych rzędach jachty. Na lądzie także wiele się dzieje, tu oferuje się turystom przejażdżki quadami, oglądanie świata z grzbietu dromadera lub siodełka roweru. Wokół miasta wytyczono liczne trasy rowerowe, a okalające miasto góry, prawdziwym rajem dla amatorów wspinaczki.

DSC08032

Trzy godziny do lata
A co robić po aktywnym dniu? Wieczory w kurortach na całym świecie wyglądają podobnie: otwarte do późna sklepy i lokale, centra rozrywki, neony, muzyka. W soboty na bulwarze przy marinie tańczy się wspólnie zumbę, a nieopodal „grające fontanny” tańczą swój spektakl przy dźwiękach muzyki klasycznej. Okres od listopada do marca pozwala uciec od jesiennej szarości w te wakacyjne klimaty. Linie Ryanair uruchomiły właśnie nowe połączenia do Ejlat tu z Krakowa, Kowna i Budapesztu, w trzy godziny można więc znaleźć się w tym fantastycznym miejscu.

Tekst: Elzbieta Tomczyk- Miczka

Tekst publikowany na łamach magazynu "Świat Podróże Kultura" w numerze Zima 2015.

...