Muzeum Polskiej Wódki – jedyne na świecie!

Wódka to zdrobnienie od... Wody. Jednak od stuleci wszystkim kojarzy się z najsłynniejszym polskim trunkiem. Polska wódka została wpisana na listę chronionych oznaczeń geograficznych – tak Jak francuski COGNAC czy SZKOCKA WHISKY.

To jedno z najciekawszych miejsc na mapie Warszawy. Nowoczesne Muzeum Polskiej Wódki (jedyne na świecie!) mieści się w zabytkowych budynkach legendarnej fabryki wódek „koneser”. Tu poznamy historię trunku od jego wynalezienia poprzez ciekawostki kulturowe aż po degustację.

 

BLUES, KUBIZM I POLSKA WÓDKA
„W XX wieku powstały trzy niezwykłe wynalazki: blues, kubizm i polska wódka” - powiedział Pablo Picasso. Miał rację – do dziś, gdy polscy podróżnicy mówią, skąd pochodzą, najpopularniejszym skojarzeniem kulinarnym są pierogi i wódka! Jednak słynny malarz mylił się co do daty: wódkę w Polsce warzono już kilkaset lat temu, o czym przekonamy się, odwiedzając pierwszą salę wystawową. Choć urządzono ją w klimacie średniowiecznej gorzelni, znajdziemy tu interaktywne księgi opisujące, jakie były lecznicze zastosowania trunku. dużą atrakcją jest możliwość stworzenia własnego (cyfrowego) napoju, gdzie mamy do dyspozycji tak oryginalne składniki, jak włos służącej, skrzydło nietoperza lub język jaszczurki. Po dodaniu ziół nasz napój jest degustowany przez (cyfrowego) klienta, którego uśmiech (lub jego brak!) wystawia ocenę naszym umiejętnościom warzelniczym. a jeśli chcemy po powrocie do domu stworzyć oryginalny trunek, warto spisać sobie zamieszczone na dzbanach dawne przepisy. W „Compendium medicum” w 1707 roku radzono: „Weź cynamonu z gruba przetłuczonego łutów cztery, namocz w pół kwarcie gorzałki. z osobna zaś rozpuść 12 łutów cukru w wódce różanej, złącz do kupy, zażywaj często po kieliszku”. Na zimę taka wiedza jak znalazł! W kolejnej sali na jednej ze ścian zamieszczone zostały reprodukcje ogłoszeń z „Przeglądu Gorzelniczego”, wychodzącego pod koniec XiX w., w którym przeczytamy m.in., że poszukuje się gorzelnika żonatego lub mikroskopu do użycia w gorzelni.

STRZEMIENNY NA ROZSTANIE
Odwiedzając kolejne sale, nie tylko poznajemy historię powstawania wódki, lecz także możemy zobaczyć, jak zmieniał się świat. Nie zmieniało się tylko jedno: wódka łączyła ludzi i zastępowała pieniądze. za kilka skrzynek wódki można było przekupić Niemców w czasie wojny lub załatwić telewizor w czasach niedoborów Prl. Gdy rolling stones przybyli na koncert do Polski, powiedziano im, że polskie pieniądze nie mają żadnej wartości w innych krajach. Pomysłowi muzycy postanowili zatem odebrać wynagrodzenie w towarze: ponoć zażądali pociągu wódki! Tę historię (oraz wiele innych ciekawostek!) odkrywamy w sali, gdzie eksponowane są dawne butelki i etykiety. To także kawał historii Polski, gdy w czasach kryzysu drukowano malutkie etykiety, a niektóre nawet wykorzystywano ponownie! Natomiast w sali interaktywnej zabawy poznajemy różnorodne zwyczaje związane z piciem, jak bruderszaft lub weselna „gorzka wódka”. Piłeś? Nie jedź! Chyba że było to w czasach, gdy na spotkania przybywało się konno, a przy rozstaniu wypijało ostatniego „strzemiennego” – nazwa tego toastu pochodzi właśnie od wiszących u siodła strzemion. O tym, co czuje się po wypiciu zbyt dużej ilości alkoholu, przekonujemy się po założeniu „alko-gogli”. Wyglądają jak typowe narciarskie gogle, tyle że zniekształcają widzianą rzeczywistość: błędnik zaczyna wariować, spada orientacja i koordynacja, człowiek zaczyna się zataczać... Choć wszyscy jesteśmy absolutnie trzeźwi, to czujemy się jak po kieliszku (albo i dwóch!). Wreszcie pora na degustację.

WÓDKA ŁĄCZY LUDZI
– Napis na butelce „Polska Wódka” oznacza, że jest to oryginalny produkt, którzy powstał według tradycyjnych receptur z polskich surowców – informuje prowadzący degustację, po czym objaśnia nam pokrótce, jak powstają różne gatunki wódki i czym się charakteryzują.
– u nas nie mamy czegoś tak mocnego – śmieje się turystka z Tajwanu, podczas gdy turyści z kuby doszukują się wspólnej nuty smakowej między próbowaną właśnie wódką Ostoya a rumem Bacardi.

Na zwiedzanie weszliśmy jako grupa obcych ludzi. Wychodząc, byliśmy prawie przyjaciółmi. Nim się rozstaniemy, zaglądamy jeszcze do firmowego sklepu: hmm, może w tym roku Święty Mikołaj przyniesie komuś kieliszki kulawki? To miejsce naprawdę inspiruje!

Idealnym uzupełnieniem zwiedzania są odwiedziny w dwupoziomowym barze 3/4. Ta przestrzeń jest wprost stworzona do imprezowania, nic zatem dziwnego, że coraz częściej jest też wynajmowana na wieczory kawalerskie i panieńskie oraz okolicznościowe spotkania.

A jeśli po zwiedzaniu macie ochotę na przekąskę, to zajrzyjcie do czynnego 24h Bistro WuWu lub restauracji ZONI w budynku Muzeum, skąd podziwiać można zabytkowe piece dawnej fabryki wódek. Wizytę tu można też połączyć z degustacją innego kultowego napoju: w lobby Muzeum mieści się Pijalnia Czekolady E. Wedel. ale czekolada to zupełnie inna historia.

page16image74160

Muzeum Polskiej Wódki – TO WARTO WIEDZIEĆ:

  • Muzeum jest otwarte 7 dni w tygodniu.zwiedzanie z przewodnikiem co 20 minut, pierwsze wejście o 10.20 lub 11.20 w piątki i soboty.
  • każde 40 minut po pełnej godzinie (10.40, 11.40 etc.) zwiedzanie w jęz. angielskim.
  • inne dostępne języki: rosyjski, niemiecki, włoski, francuski, hiszpański (do ustalenia z recepcją).
  • sprzedaż internetowa biletów na stronie oraz w kasieMuzeum (wstęp dla osób niepełnoletnich tylko za zgodą opiekunów).
  • Cena biletów: 40 zł (normalny), 35 zł (grupowy, min.10 osób), 28 zł (osoby 60+, poniedziałek-czwartek do godz. 13.20).
  • adres: plac konesera 1, tel. 22 419 31 50 www.muzeumpolskiejwodki.pl (na stronie info, jak dojechać i gdzie zaparkować).
  • 29-30 września – Warszawski Festiwal Konesera, oficjalne otwarcie Placu Konesera – w tym terminie bilety do muzeum z 50% zniżki.

Tekst: Anna i Krzysztof Kobusowie
Fot.: Marcin Oliwa Soto, Anna i Krzysztof Kobusowie, Dorota Olendzka