Chorwacja na kółkach

Wózek inwalidzki rzadko kojarzy się ze swobodnym życiem, a już na pewno
nie z wakacyjnym szaleństwem. Jednak takie myślenie to błąd!
Ogranicza nas tylko inwencja i pewna logistyka przygotowań, a nasz wypoczynek może być równie atrakcyjny jak Wasz. Przemyślany cel, opracowanie trasy oraz planu zwiedzania dopasowanego do potrzeb wózkowicza zapewni nam udany wypoczynek.

Mój wybór padł na Chorwację, a dokładniej – na wciąż rozwijające się turystyczne miasteczko Medulin. Zatrzymałem się w jednym z hoteli oferujących pokoje dla osób niepełnosprawnych, w pełni pozbawionym barier architektonicznych. Nietypową ofertą jest możliwość skorzystania z dializ. Miasteczko żyje głównie z turystyki i niewątpliwie poczujesz się tu przyjętym tak, jak tego oczekujesz. Życie nocne przebiega przy głównym deptaku zatoki tętniącym i kuszącym muzyką, pysznymi smakami, wyszukanymi drinkami oraz innymi ciekawostkami dostępnymi dla wszystkich bez względu na wiek. Dzień wypełnia obłędnie słoneczna plaża, na której nie brakuje wodnych atrakcji, wykwintnej gastronomii oraz kolorowych straganów pełnych świeżych owoców i warzyw. Nieduże, ale dosyć liczne kraby, zasiedlone w przybrzeżnych kamieniach, świadczą o czystości wody.

Starożytne zabytki Puli
Medulin jest położone bardzo blisko miejscowości Pula wręcz obsianej pozostałościami starożytnej rzymskiej architektury. Amfiteatr w Puli jest dostępny dla wszystkich turystów, w tym również dla nas wózkowiczów. W przeszłości w jego sercu odbywały się różne widowiska, także krwawe walki gladiatorów… aż czuć tę atmosferę, gdy zamknie się oczy. Do innych zabytków tego malowniczego miasteczka (np. łuk triumfalny Sergiusza, świątynia Oktawiana) prowadzą nas brukowane uliczki rozsiane pomiędzy starymi kamienicami. Na wózku trochę trudno się tu poruszać, ale warto zadać sobie trudu, by zobaczyć je wszystkie.

Z Puli odpływają statki wycieczkowe, na których niedrogo można odbyć całodniowy rejs. Ja wykupiłem wycieczkę wzdłuż malowniczych wybrzeży Istrii, wcześniej upewniwszy się, czy bez trudu dostanę się na pokład. Błękit nieba, skrząca słońcem woda to tylko namiastka tego, co można zobaczyć. Płynąc, mijaliśmy tonące w zieleni drzew fiordy Parku Narodowego Brijuni i miasteczka będące także turystycznymi kurortami. Dotarliśmy również do Kanału Limskiego, w którego wąskim gardle spędziliśmy dłuższą chwilę uprzyjemnioną cudownym widokiem i znakomitym posiłkiem.

Portowe Rovinj
W drodze powrotnej mieliśmy okazję zejść na ląd. Na pierwszym postoju odwiedziłem niewielką miejscowość Vrsar, ale akurat tu mój wózek nie pozwolił zobaczyć tak dużo, jak bym chciał. W pełni dostępne na szczęście okazało się Rovinj będące właściwie już ostatnim punktem zwiedzania. Portowe miasto z przepiękną zabytkową architekturą, klimatycznymi restauracjami oraz portem jachtowym. Rejs wzdłuż wybrzeży Istrii nie jest jedyną opcją, warto rozważyć również wycieczkę do Wenecji, do której kursują statki wycieczkowe z Chorwacji. Podobno każdy, kto raz przyjedzie do Chorwacji, zakochuje się w niej i wraca tu wcześniej czy później. Potwierdzam te słowa i powiem tylko, że chętnie zobaczę ten kraj, jeśli tylko nadarzy się okazja.

 

...