Dział: Slow life

W zakładce znajdą się artykuły dotyczące przyjemnych stron życia – poznawania świata poprzez smaki, zabiegów sprzyjających zdrowiu i urodzie, przepisom na długie życie w dobrej kondycji, wywodzącym się z Ajurwedy czy Qi Gong.

Mistrzowskie chinkali w Tbilisi

Potrawa, w bliskim stopniu spokrewniona z naszymi pierogami, jest sztandarową dla gruzińskiej kuchni. Wiele restauracji w Tbilisi reklamuje się więc sloganem - "u nas zjesz najlepsze chinkali w mieście". I w wielu przypadkach nie jest to obietnica bez pokrycia, bo chinkali różnią się od siebie niuansami, przynajmniej odrobiną serca wkładaną w ich przygotowanie. Nie ma wątpliwości,…
-->

Niederhaverbeck – z perspektywy stołu

Chociaż nad Morze Północne stąd nie dalej niż 150 km, w tradycyjnej kuchni regionu Pustaci Lineburskiej króluje Heidschnuckenfleisch - mięso specyficznej rasy owiec o zakręconych na podobieństwo muflonów rogach. Miejscową dietę uzupełniają sery i grzyby, a wśród nich dobrze nam znane kurki. Rasa owiec Heidschnucke (Ovis ammon f. aries) hodowana jest przede wszystkim dla mięsa,…
-->

Wilsede – żywy skansen na wrzosowiskach

Wilsede rozsiadło się u stóp Wilsederbergu, najwyższego wzniesienia północnych Niemiec, górującego nad wrzosowiskami Lüneburger Heide - Pustaci Lineburskiej. To żywy skansen ze starymi domostwami zbudowanymi na sposób określany u nas pruskim murem. Z omszałymi, dekowanymi dachami kryjącymi ogromne wnętrza zajmowane niegdyś przez wielopokoleniowe rodziny pospołu ze zwierzętami - żeby było cieplej i bezpieczniej. Jeden z domów we wsi kryje dziś etnograficzną ekspozycję, w innych są…
-->

Piąteczek – kolacja na Głównym

Nocny Market. Gastronomiczno-muzyczno-towarzyska impreza na peronie nieczynnego już dworca PKP Warszawa Główna działa bez pudła. Brawa za pomysł! I smacznego! I dobrej zabawy w letnie weekendy! Warszawa Główna. Piątek. 15 lipca 2016. Nocny Market , fot. Paweł Wroński Warszawa Główna. Piątek. 15 lipca 2016. Nocny Market , fot. Paweł Wroński Warszawa Główna. Piątek. 15 lipca 2016. Nocny Market…
-->

Worpswede – ucieczka artystów

Historia Worpswede zaczęła się pod koniec XIX wieku, gdy grupa artystów zbuntowanych przeciw rutynie i nudzie panującej w akademiach sztuk pięknych, założyła kolonię nad rzeką Hamme. Chcieli czerpać natchnienie z kontaktu z przyrodą, żyjąc z dala od miejskiego blichtru i zgiełku. Dom Edwina Koenemanna z 1926 roku, zwany Worpsweder Käseglocke, czyli "dzwon do sera". Ukryty wśród…
-->

Matjeskarte z Hamme Hütte

Matjeszeit - sezon na matiasa, trwa krótko. Niespełna dwa miesiące, gdyż młody śledź przed pierwszym tarłem dojrzewa szybko i... przestaje być matiasem. Niemieckie słowo Matjes, wywodzi się od holenderskiego Maatjes, a właściwie Maatjesharing oznaczającego śledzia dziewicę. Do nas, nazwa dotarła kilkadziesiąt lat temu przyjmując formę matias. Zamieszanie wprowadza sprzedaż filetów à la matias, które nie mają wiele…
-->

Pruski mur na okrągło

W wiekach średnich osią germańsko słowiańskiego pogranicza była rzeka Łaba (Elbe). Na terenie dzisiejszej Dolnej Saksonii powstało wówczas w rejonie określanym po dziś dzień mianem Wendlandu (Ziemi Wenedów), ponad tysiąc oryginalnych wiosek zakładanych na centralnym planie - Rundlinger Dörfer. Zamieszkiwała je ludność słowiańska. Właścicielami ziemskimi byli jednak germańscy wielmoże. Wioski, z których do naszych czasów przetrwało 96,…
-->

Jörg Hansen i owoce morza

Gdybym miał wybierać jedynie oglądając pocztówki, zapewne ominąłbym hotel Seelust w Cuxhaven szerokim łukiem. Po skosztowaniu potraw przygotowanych przez szefa kuchni Jörga Hansena, nie mam wątpliwości, że to dobry wybór. Przystawka, w ramach upominku niczym życzenie "Guten Appetit!" ("Smacznego!"), od szefa kuchni i hotelowej załogi, fot. Paweł Wroński Salat von frischen Nordseekrabben auf kleinen Schwarzbrottalern mit Blattsalaten…
-->

Nietuzinkowa Paula Modersohn-Becker

Paula Modersohn-Becker (1876-1907). Nazywana prekursorką kubizmu, modernistką, ekspresjonistką, najwybitniejszą niemiecką malarką, wbrew temu, że całym swoim krótkim życiem protestowała przeciwko szufladkowaniu, włącznie z nazywaniem jej emancypantką. "Nosy jak kolby, usta jak rany" - recenzował jej niepowtarzalny, indywidualny styl mąż, również malarz, Otto Modersohn. Jeden z obrazów pędzla Pauli Modersohn-Becker eksponowany w Große Kunstschau w Worpswede, fot. Paweł…
-->

Polska – Apetyt na Mazowsze

Osiem miejsc na Mazowszu i tyle samo lokali gastronomicznych, w których można dobrze zjeść i wypić. Po ciekawej wycieczce przyjemnie jest odpocząć w ich gościnnych progach i rozkoszować się wybornymi daniami.   Restauracja Mazowsze w Wiązownie Do restauracji usytuowanej na skraju Mazowieckiego Parku Krajobrazowego winien trafić każdy smakosz, który ceni tradycyjną, regionalną kuchnię: pieczyste, galarety, ryby, kasze,…
-->

Tajemnica katedry – żyrandole z… kasyna

Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny z Zagrzebia góruje nad miastem dwoma wieżami. I najczęściej o tych właśnie wieżach słyszymy, bo wydają się nierówne. Nic dziwnego, skoro któraś wciąż jest obstawiona rusztowaniami. Mało natomiast kto wie, że żyrandole zawieszone wewnątrz trafiły do świątyni z... kasyna. 🙂 Żyrandole we wnętrzu katedry w Zagrzebiu, fot. Paweł Wroński Detal rzeźbiarski…
-->

Pula – co ma koloseum do krawata?

Ozdobą Puli jest koloseum. Trochę mniej może dziś zadbane niż rzymskie. Niemniej jednak imponujące. Wokół rzymskiej areny w Puli, związano w 2003 roku najdłuższy krawat na świecie. Rekord odnotowano w Księdze Guinnessa, i jak dotąd nikt go nie pobił. Chorwaci są dumni, że rekwizyt z ich narodowego stroju, który przeszedł chrzest bojowy wraz z chorwackimi regimentami…
-->

Nobilitowane warszawskie murale

Zjawisko graffiti nie ma w Warszawie takiego rozmachu jak w Łodzi, gdzie z malowideł na ścianach uczyniono turystyczny hit. Niemniej jednak i w stolicy można ich trochę znaleźć. Zapraszamy do umieszczania na naszym fanpage'u na FB zdjęć i informacji o najciekawszych muralach. Oto adres. www.facebook.com/magazynswiat/ W tym poście przypominamy o chopinowskich graffiti na Tamce. Przede wszystkim…
-->

Stjepan Japundžić – bednarz ze Sławonii

Jak powstaje beczka na wino ze słynnego sławońskiego dębu? Jak to się dzieje, że nie przecieka? I co zrobić z taką, która się nie udała? Tajnikami bednarskiego fachu dzieli się Stjepan Japundžić - bednarz z Zagrađe. Wioski z okolic Pleternicy w Pożeskiej Kotlinie w Sławonii. Drewno sławońskich dębów konkuruje w winiarskim świecie z francuskim o miano najlepszego do starzenia szlachetnego…
-->

Kulenova seka – przysmak ze Sławonii

Kulenova seka, czyli siostra kulenu. Powstaje podobnie jak kulen*, tyle, że mięsem nadziewa się cieńsze flaki i całość krócej wędzi. Rudawy kolor, jakiego nadaje wędlinie dodatek papryki oraz wyjątkowy smak, sprawiają, że trudno ją pomylić z innymi sławońskimi rarytasami. Krajobraz Pożeskiej Kotliny, w której sercu leży Kutjevo, fot. Paweł Wroński Vlado Krauthaker, prominentny winiarz ze Sławonii,…
-->

Chorwacja – na dobrą kawę, na smaczne ciastka

Miejsc, w których podają kawę jest mnóstwo. Wpływy włoskie i habsburskie odcisnęły przecież na chorwackiej kulturze niezatarte piętno. Turcy także wtrącili w przeszłości swoje trzy grosze. Ale gdzie podają dobre ciastka? Gdzie kawę lepszą niż inne? To wcale nie są pytania retoryczne. W odpowiedzi nasze typy - w Osijeku, Zagrzebiu, Dubrowniku. W OSIJEKU W stolicy regionu Baranja, w Osijeku, atmosferą i wystrojem wnętrz oraz…
-->

Lunch w Zigante, czyli Chorwacja truflowa

Półwysep Istria słynie z trufli. Maleńkie Livade w interiorze - z restauracji „Zigante”. Lokal zaś - z truflowego menu. Lunch z pięciu dań, w którym do każdej potrawy dodano trufle oraz dopasowano wina, a jakże - z winiarni Zigante, trudno nazwać inaczej, niż przepyszną wariacją na temat bezcennych grzybów. Oczywiście to wystawna wersja, a do tego we włoskim stylu, który…
-->

Baranja czyli wschodnia Chorwacja na talerzu

W miejscowości Zmajevac, nieopodal Osijeku, w szeregu starych winiarni urządził restaurację Josić. Winiarz, u którego na etykietach są czarne bociany spotykane w widłach Dunaju i Drawy. Ciconia nigra cuvée - kupaż ze szczepów: syrah, merlot i cabernet sauvignon, który przyniósł Josićowi sławę, fot. Paweł Wroński Deska z przekąskami zawiera dokładnie to, co w regionie Baranja, i całej…
-->

Chorwacja – winiarskie ABC

Odwiedzając Gruzję, mój chorwacki przyjaciel dostrzegł ogromne podobieństwa w kulturze obu krajów. Koronnym argumentem, jakim szermował było upodobanie obu nacji do specyficznych win, bogactwo smaków i uwielbienie dla domowej kuchni. Tradycja wyrobu wina w Chorwacji nie jest wprawdzie tak długa jak w Gruzji, niemniej jednak, poza szczepami popularnymi dziś na całym świecie, jak chardonnay czy pinot noir, nazywany w Chorwacji pinot crni,…
-->

Apoteoza warzyw i mit ostrej papryki

Apoteoza warzyw i mit ostrej papryki, czyli kuchnia węgierska i jej tajniki. W Polsce kuchnia węgierska znana była wcześniej, gdyż bliskie stosunki łączą nasze kraje od czasów piastowskich. A że handel winem odgrywał w nich także niepoślednią rolę, dowodem jest stare porzekadło: nie masz wina nad węgrzyna. Gulasz czy zupa gulaszowa? Zapytani o kulinarne przeboje naddunajskiego kraju, odpowiemy zapewne:…
-->