Rzeka Warta i polodowcowe jeziora obfitują w ryby słodkowodne: leszcze, płocie, karasie, szczupaki. Największą gratką dla wędkarzy są jednak amury. Najdorodniejsze okazy ważą nawet kilkadziesiąt kilogramów.
Połączone systemem kanałów tzw. ciepłe jeziora: Gosławskie, Pątnowskie, Ślesińskie i Licheńskie – to najbardziej znane łowiska w powiecie konińskim. W ubiegłym roku Jezioro Licheńskie zostało uznane przez środowisko wędkarskie za najlepsze specjalne łowisko w Polsce. Wodą z tych akwenów chłodzi się turbiny w elektrowniach, po czym wlewa z powrotem, tyle że ciepłą.
Sposób na amura
Takie warunki odpowiadają różnym gatunkom ryb, a najbardziej amurom, których pożywieniem są rośliny szybko rozwijające się w ciepłej wodzie. Amury najlepiej biorą na listek trzciny. Jedynie wczesną wiosną lepsze efekty daje ziarno kukurydzy. Aż trudno uwierzyć, że ważące kilkadziesiąt kilogramów olbrzymy łowi się na tak niepozorne przynęty. W zestawie do wędkowania powinna się znaleźć tonąca żyłka główna 0,30-0,35 mm i przypon 0,28 mm zrobiony z przezroczystej żyłki pływającej. Obciążenie ma być tak lekkie, jak tylko warunki pozwalają. Szczególne znaczenie ma długość przyponu. Listek trzciny podaje się z powierzchni, więc przypon musi być nieco dłuższy niż głębokość łowiska. Przelotowy ciężarek leży na dnie, a liść trzciny, nadziany na niewielki mocny haczyk, pływa po powierzchni. Przynęta powinna być dość blisko żerującego amura, dlatego rzuty muszą być celne. Zwykło się uważać, że łowienie dużych ryb spokojnego żeru, także amurów, wymaga obfitego nęcenia. Ale najlepsi łowcy stosują inne metody. Łowią na żerowiskach, czasem przytrzymując ryby niewielką ilością zanęty. Aby łowić „na upatrzonego”, trzeba dostrzec albo rybę, albo znaki, jakie zostawia na wodzie, w czym pomaga wsparta doświadczeniem intuicja. Na jeziorach amury często żerują razem z łyskami. Jeżeli więc zobaczysz na jeziorze stado łysek, zbliżaj się tam bardzo wolno. Kiedy się podchodzi spokojnie, łyski wolno odpływają, co amurów nie płoszy.
Białe ryby w kanałach
Podobnie łowi się amury w kanałach. Tutaj trzciny nie rosną w jeziorze, tylko na brzegu. Padający deszcz moczy je i kładzie na wodę lub nisko nachyla. Amury z tego korzystają. Wciągają liście pod powierzchnię i urywają najmłodsze odrosty. Kiedy się to zobaczy, wystarczy niedaleko położyć przynętę. W kanałach łowi się także inne białe ryby. Najczęściej zdobyczą są płocie, krąpie, leszcze i karasie srebrzyste. Najpopularniejszą metodą jest feeder, a przynętą – białe robaki. W dzień biorą niewielkie ryby, duże sztuki trafiają się w nocy. Zwykle biorą delikatnie. Często po jednym uderzeniu w szczytówkę, drugiego sygnału już nie ma, a po zacięciu wędka wygina się w pałąk. W nocy ryby zbierają się w stada i pływają po kanale, o czym świadczy cykliczność brań. Następuje kilka brań jedno po drugim, po czym jest przerwa trwająca dwie, trzy godziny.
Co bierze w Warcie
Dobrym łowiskiem w powiecie konińskim jest Warta. Wędkarze najczęściej poszukują w niej szczupaków, które w zakolach łowią na żywca lub spinning. Chętnie się też zasadzają z feederem i białymi robakami na leszcze. W ciekawy sposób łowią sumy. Jedną wędkę zarzucają na środek rzeki, drugą w przybrzeżne głęboczki z licznymi zaczepami. Z nurtu brania są najczęściej w nocy, kiedy sumy buszują przy powierzchni. Najpewniejszą przynętą jest żywa rybka podana na półtorametrowym przyponie. Drugi zestaw zarzuca się blisko brzegu w miejsca głębokie, obfitujące w zaczepy; brania uzyskuje się rano i wieczorem. Tutaj stosuje się inną przynętę – dwie, czasami trzy drobiowe wątróbki lub pęczek rosówek.
Po rybkach
Jeżeli podczas wypoczynku w powiecie konińskim towarzyszą ci niezainteresowani wędkowaniem członkowie rodziny, też nie będą narzekać na nudę. Liczne szlaki, tj. romański, Piastów, cysterski, szkocki, zamków i klasztorów zachęcają do wycieczek pieszych i rowerowych oraz poznawania cennych zabytków, wśród których na szczególną uwagę zasługują obiekty sakralne. Będąc tu, nie sposób ominąć największą w kraju świątynię, czyli Bazylikę Matki Bożej Bolesnej Królowej Polski w Licheniu Starym oraz unikatowy klasztor oo. Kamedułów w Bieniszewie. Bardzo cenny kompleks zabytków sakralnych skrywa również Kazimierz Biskupi. Niezwykłą atrakcją jest też możliwość przyjrzenia się odkrywkom wydobycia węgla brunatnego, które można obserwować z różnych punktów widokowych. Z noclegiem także nie ma problemu (czekają tu na ciebie zarówno rodzinne pensjonaty, jak i pałace zamienione na hotele), a jedzenie – wprost palce lizać. Świeże rybki i wyśmienita kiszka ziemniaczana są serwowane w prawie każdej restauracji. Aby poznać turystyczne szczegóły kliknij www.turystyka.powiat.konin.pl.
Ciepłe jeziora należą do Gospodarstwa Rybackiego „Gosławice” w Koninie, ul. Rybacka 2; tel. (63) 242 73 17, www.ryby-goslawice.com.pl.
Za wędkowanie na wszystkich wodach gospodarstwa od 1 kwietnia do 30 listopada członkowie PZW płacą: z brzegu 180 zł, łódź i spinning 260 zł. Natomiast niezrzeszeni odpowiednio 310 i 460 zł. Całoroczna opłata na Jezioro Licheńskie wynosi 480 zł (członkowie PZW) i 960 zł (niezrzeszeni). 3 dni odpowiednio 95 i 190 zł. Rzeka Warta należy do okręgu PZW w Koninie, ul. Wyspiańskiego 1, tel. (63) 242 28 53. Za rok wędkowania na wszystkich wodach okręgu członkowie PZW płacą 80 zł, a za 1 dzień 10 zł. Niezrzeszeni 30 zł dziennie, www.powiat.konin.pl.
Tekst: Wojciech Sobota
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze kwiecień-maj 2010 na str. 96-98.
