Zamość sam w sobie jest wart odwiedzenia. A jeśli do tego dodamy długą listę imprez, z których słynie miasto, nie sposób będzie ominąć go podczas wakacyjnych podróży.

Lubię odwiedzać polskie miasta podczas ciekawych imprez plenerowych. Wprawdzie trudno wówczas o wolny stolik w kawiarni, ale za to można kupić ciekawe pamiątki, skosztować regionalnych potraw i poznać lepiej historię zabytkowych miejsc. Dlatego właśnie do Zamościa chętnie przyjeżdżam w pierwszej połowie czerwca na dwudniowy Jarmark Hetmański.

Hetmański Gród
Impreza z 16-letnią tradycją upamiętnia kolejne rocznice nadania przez króla Stefana Batorego aktu lokacji Zamościa (12 czerwca 1580 r.) i przywilejów organizacji jarmarków. Nazwa natomiast przywołuje postać Jana Zamoyskiego, założyciela miasta. Hetman wielki koronny stolicę swych włości polecił zbudować zgodnie z renesansowymi założeniami miasta idealnego. Włoski architekt Bernardo Morando zaprojektował gród tak, aby jego mieszkańcy żyli wygodnie i bezpiecznie. Dostępu do miasta, którego sercem był Rynek Wielki – jeden z najwspanialszych XVI-wiecznych placów Europy – broniło siedem bastionów połączonych murem i trzy bramy ze zwodzonymi mostami. Dzięki takim zabezpieczeniom Zamość był trzecią twierdzą obok Częstochowy i Gdańska, która odparła atak Szwedów podczas potopu.

Atrakcje jarmarku
Podczas Jarmarku Hetmańskiego niczym przed wiekami ożywają kolorowe kamieniczki z podcieniami, a kupieckie stragany rozłożone w cieniu wysokiego ratusza z wachlarzowymi schodami uginają się pod ciężarem wyrobów artystycznych i gustownych kolekcjonerskich przedmiotów. Wokół roztacza się zapach piroga janowskiego i biłgorajskiego, nalewki żurawinowej i innych potraw przygotowanych na konkurs „Smaki Zamościa i Roztocza”, chętnych do degustacji oczywiście nie brakuje. Pierwszego dnia jarmarku, podczas widowiska kulinarnego przybliżającego potrawy polsko-ukraińskiego pogranicza warzono krupnik hetmański, którym nakarmiono głodnych zamościan i turystów, w niedzielę natomiast częstowano kuliszem kozackim. Nasyciwszy się regionalnymi przysmakami, z przyjemnością obejrzałam zorga- nizowany przez Mennicę Muzealną pokaz bicia kopii denara rzymskiego z III w. i XIX-wiecznej monety emitowanej w Zamościu. Dzieci i młodzież z zaciekawieniem podpatrywali, jak dawniej tłoczono olej, lepiono garnki i pozyskiwano miód.

Szwedzki bufet pod twierdzą
Na jarmarku nie zabrakło też atrakcji dla miłośników militariów, którzy podczas widowiska historycznego „Szturm twierdzy Zamość” obejrzeli pokazy szabli bojowej, łucznictwa, jeździectwa oraz potyczki z podjazdem szwedzkim. Nocna bitwa ogniowa pomiędzy wojskami szwedzkimi a artylerią zamojską prowadzona na murach Bastionu VII zakończyła się, podobnie jak przed 354 laty, zwycięstwem Polaków. Jak głosi legenda, oblężenie twierdzy Zamość zapoczątkowało obyczaj jedzenia na stojąco. Narodziny szwedzkiego bufetu przypomniała ciekawa inscenizacja historyczna. Król szwedzki zaproponował w murach miasta pożegnalną ucztę. Ówczesny ordynat, Jan III Zamoyski, obawiając się podstępu, kazał wynieść poza mury tylko stoły z prowiantem dla Szwedów, lecz bez ław, aby nie zasiedzieli się długo.

Muzyczne impresje
Lubię jazz, więc do Zamościa zawitam jeszcze raz w sierpniu na Międzynarodowe Spotkania Wokalistów Jazzowych. We wrześniu (10–12) do miasta zjadą z kolei miłośnicy poezji śpiewanej, by na III Zamojskim Festiwalu im. Marka Grechuty posłuchać pieśni, które kształtowały wrażliwość kilku pokoleń Polaków. Dużą gratką dla melo- manów będą XXX Zamojskie Dni Muzyki (6–11 października). Pięć jesiennych wieczorów wypełnią ciekawe interpretacje muzyki polskiej i światowej. Jubileusz tego wydarzenia uświetnią m.in. koncert pamięci Mieczysława Karłowicza, koncert jazzowy „Czesław Niemen – improwizacje”, a także recitale fortepianowe i wokalne. Gwiazdy kina pod gwiazdami >> Latem zabytkowy zespół staromiejski zamienia się nie tylko w scenę muzyczną, ale także kinową. W ramach XI Letniego Festiwalu Filmowego (13–19 sierpnia) na Rynku Wielkim obejrzymy hity kinowe oraz filmy nagrodzone na międzynarodowych festiwalach. Imprezę otworzy wystawa poświęcona Krzysztofowi Zanussiemu w nowo otwartym Centrum Kultury Filmowej „Stylowy”. Tam też zostaną zaprezentowane najlepsze etiudy i animacje z całego świata, najnowsze obrazy duńskiej kinematografii (w programie filmy fabularne, dla dzieci, dokumentalne) oraz propozycje kina niezależnego. Niespełna dwa miesiące później (4–10 października) po raz 15. odbędzie się przegląd filmów religijnych „Sacrofilm”. Tym razem pod hasłem „Kino wzbogaca życie”. O duchowości człowieka opowiedzą filmy debiutantów oraz najwybitniejszych reżyserów kina autorskiego, tj. Ingmara Bergmana, Roberta Bressona, Andrieja Tarkowskiego. Przeglądowi towarzyszyć będą spotkania z aktorami i reżyserami, wykłady i seminaria podejmujące różne aspekty dialogu kulturowego i między- religijnego.

Dojazd: pociągiem, samochodem, autobusem How to get there: train, car, bus
Zamojski Ośrodek Informacji Turystycznej: Rynek Wielki 13,
Więcej informacji o imprezach na
www.zamosc.pl. www.kosz.zam.pl, www.namyslowiacy.pl, www.stylowy.net

Tekst: Beata Załęcka

Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze lato 2010 na str. 44-46.