Większości z nas Śląsk kojarzy się z kopalniami i szarym dymem, zza którego nie widać słońca. Po co jechać tam z dziećmi? Podam kilkanaście powodów i zapewniam – jeszcze w trakcie czytania zaczniecie się pakować.
Na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej w małej wiosce Piasek, niedaleko Janowa, znajduje się Zaczarowany Las. Dzieci mogą tu usłyszeć wycie Wilka, porozmawiać z Jasiem i Małgosią, a nawet zajrzeć do chatki Baby Jagi. Las zaczarowują aktorzy, stwarzając milusińskim okazję do świetnej zabawy. Tramwaje konne dowożą wszystkich chętnych na miejsce. Tym zapomnianym już środkiem lokomocji odbędziemy też przejażdżkę wzdłuż modelu Układu Słonecznego w Janowie połączoną z lekcją astronomii. Całoroczną atrakcją jest park linowy na skraju jurajskich lasów. Dorosłym wypoczynek umilą liczne wakacyjne imprezy, jakie odbywają się w gminie Janów: Święto Pstrąga (31 lipca–1 sierpnia), czyli zawody płukania złota, Festiwal Jazzu i dożynki (22 sierpnia).
Z gwiazd do dinozaurów
Gdy emocje po spotkaniu z Babą Jagą opadną, wyruszamy na wycieczkę do Chorzowa, gdzie czeka Zoolandia – park linowy, w którym najmłodsi (od 3 lat) i nieco starsi (do 13 lat) wyskaczą się do woli. Dla ostudzenia warto odwiedzić Minizoo (słonie, antylopy, hipopotam, zebry) i skalną dolinę dinozaurów, „zamieszkiwaną” przez 16 prehistorycznych gadów naturalnej wielkości. Będąc w Chorzowie, grzechem byłoby nie zajrzeć do planetarium – najstarszego i największego w Polsce. Od 3 lipca do 29 sierpnia odbywają się tu „Wakacyjne spotkania z gwiazdami”. W programie tej imprezy m.in. „Sąsiedzi Ziemi”, „Era statków kosmicznych”.
Na deser zaś fundujemy pociechom Śląskie Wesołe Miasteczko i Górnośląski Park Etnograficzny, a w nim kilka atrakcji również dla rodziców: Biesiada Bluesowa (21–22 sierpnia), Jarmark Produktów Tradycyjnych (29 sierpnia). W każdy poniedziałek lipca i sierpnia odbywają się „Wakacje w skansenie”, impreza plenerowa obfitująca w ciekawe quizy, gry, zabawy i konkursy. Wielbiciele dinozaurów prosto z Chorzowa wybiorą się do Dino Parku w Rybniku, który znajduje się nad Zalewem Rybnickim w Ośrodku Rekreacji i Wypoczynku „Pod Żaglami”. Śmiałkowie mogą tu ujeżdżać młodego apatozaura lub wejść do głowy żarłocznego T-reksa i tam pozować rodzicom do pamiątkowego zdjęcia. Niespodziankę w postaci zimnego prysznica przygotował dla zwiedzających dilofozaur. Przyszli archeologowie zdobędą pierwsze szlify w zawodzie, odkopując „prehistoryczne” szczątki w parkowej piaskownicy. Potem możemy zafundować sobie rodzinny rejs statkiem wycieczkowym „Conrad”, przejażdżkę (a nawet wyścigi!) rowerem wodnym lub kajakiem po Zalewie Rybnickim. Pełnym energii dzieciom spodoba się wizyta w parku linowym i salonie gier zręcznościowych. Podczas gdy najmłodsi będą się wyżywać na automatach, rodzice mogą zasiąść z wędką nad wodą. Czekają taaaakie ryby…
Jednodniowi Indianie
Dosłownie rzut beretem od Rybnika znajduje się marzenie każdego polskiego Winnetou – indiańska wioska Tinku w Stanicy. Zarówno dla przedszkolaków, jak i dla uczniów szkoły podstawowej został przygotowany specjalny program, a w nim opowieści o kulturze, życiu codziennym, grach i zabawach indiańskich. Nie zabraknie legend, tańców i malowania twarzy. Do wioski zawiezie nas wąskotorówka, która odjeżdża ze stacji w Rudach.
O mamma mia!
Któż z nas nie pamięta Bolka i Lolka? Emocjonujących przygód Baltazara Gąbki, herbu Zielona Pietruszka, które podobnie jak Reksio, Gąska Balbinka, Profesorek Nerwosolek, Marceli Szpak narodziły się w Studiu Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej. Pora, by nasze pociechy poznały kreskówki, które umilały czas dzieciom w dobie PRL-u. W Bielsku-Białej położonej malowniczo u stóp Beskidu Małego i Beskidu Śląskiego najsłynniejszy polski kundelek – Reksio – doczekał się pomnika na placu między ul. Stojałowskiego a 11 Listopada. Od spotkania z sympatycznym pieskiem można rozpocząć wycieczkę do Studia Filmów Rysunkowych. Podczas wyprawy wysłuchamy wykładu na temat animacji, zwiedzimy pracownie (animacji, malarnię, pokój zdjęć oraz salę nagrań), a także obejrzymy legendarne już dziś produkcje SFR. Bielsko-Biała to nie tylko stolica bajki, ale też doskonała baza wypadowa do górskich wycieczek. Dlatego na pobyt w mieście należy przeznaczyć kilka dni. Na początek najlepiej wyruszyć na Szyndzielnię (1028 m n.p.m.). Dla zuchwałych zdobycie tego szczytu może być początkiem dalszej wędrówki, np. na Klimczok (1117 m n.p.m.). Na mniej ambitnych czeka kolejka gondolowa – krótko, ale emocjonująco.
Śląski underground
Od połowy XIX w. Górnośląskie Koleje Wąskotorowe łączyły setki kopalń, hut, elektrowni i fabryk, dziś – miejsca atrakcyjne dla turystów. Kolejką dotrzemy do Bytomia, Miasteczka Śląskiego i Tarnowskich Gór, gdzie mieści się Zabytkowa Kopalnia Srebra. Legenda mówi, że pierwszą bryłę galeny (mieszaniny ołowiu i srebra) znalazł w 1490 r. rolnik Rybka, orząc pole. Po zwiedzaniu zakamarków kopalni czeka na nas Sztolnia Czarnego Pstrąga, którą ku uciesze najmłodszych (i tych nieco starszych też) zwiedza się łódkami. Przewodnik przeprawia turystów od jednego szybu do drugiego, snując górnicze opowieści. Podziemne atrakcje obudzą w nas zapewne pragnienie wypoczynku na powierzchni, które najlepiej zaspokoi rodzinny wypad do parku wodnego w Tarnowskich Górach. Jedna z największych atrakcji sportowo-rekreacyjnych w regionie zadowoli zarówno dzieci, jak i dorosłych.
Szlak Orlich Gniazd
Niemal 164-kilometrowy szlak rozpoczyna się w Krakowie, a kończy w Częstochowie, łącząc Orle Gniazda, czyli ruiny zamków i warowni wybudowanych w XIV w., za czasów Kazimierza Wielkiego (nie bez- podstawnie mówi się, że zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną). Można się wybrać na wycieczkę z Olsztyna przez Mirów, Bobolice, Będzin do Podzamcza, niekoniecznie w takiej kolejności. W Olsztynie (koło Częstochowy, nie mylić z mazurskim) ruiny rozpościerają się na kamiennym wzgórzu zwanym Słonecznymi Skałami. Jedna z legend mówi, że zamek jest połączony podziemnym korytarzem z klasztorem jasnogórskim. Inna, że mamy szansę natknąć się (oczywiście!) na błąkającą się zjawę. Nie jest to Biała Dama, lecz Maćko Borkowic, wojewoda poznański, przeciwnik polityki Kazimierza Wielkiego. Podobnież król skazał spiskującego przeciwko władcy Borkowica na śmierć głodową w olsztyńskich lochach. Inni twierdzą, że była to kara za schadzki z królową. Tak czy siak nieszczęsny wojewoda zginął w straszliwych męczarniach, a jego duch do dziś nie może opuścić zamku.
Najciekawsze zamki
Zamek Ogrodzieniec w Podzamczu to perełka na Szlaku Orlich Gniazd, dziś wciąż imponujący i tętniący życiem. Kalendarz imprez jest niezwykle bogaty – przez całe wakacje co czwartek odbywają się tu spotkania z muzyką, wśród zaproszonych gości Hard Times, Tomasz Mucha Collective, Blue Machine. Podczas XIII Turnieju Rycerskiego przeniesiemy się kilkaset lat w czasie. Finałem pierwszego dnia imprezy będzie bitwa o zamek, zaś drugiego pokazy konne w wykonaniu Bractwa Rycerskiego Ziemi Ogrodzienieckiej. To nie koniec atrakcji na zamku – 14 sierpnia odbędzie się II Ogrodzienieckie Spotkanie Kabaretowe „Strasznie Śmieszny Zamek”, a przez całe wakacje można uczestniczyć w nocnym zwiedzaniu budowli, czyli Wakacjach z Duchami. Gdyby Ogrodzieniec zawładnął na tyle wyobraźnią zwiedzających, że dalej nie zechcą jechać, to pozostałe Orle Gniazda można obejrzeć… tuż u stóp zamku. W czerwcu został otwarty Park Zamków Jurajskich w miniaturze wiernie odtworzonych w skali 1:25. We wsi Podzamcze koło Ogrodzieńca znajduje się Góra Birów – wzniesienie z udostępnioną do zwiedzania zrekonstruowaną drewnianą osadą, która istniała tutaj do XIII w. Obowiązkowym punktem na szlaku jest zamek w Będzinie, zrekonstruowany 50 lat temu. Budowla ożywa pod- czas imprez i treningów Bractwa Rycerskiego Zamku Będzin. Zamek w Bobolicach po rekonstrukcji prezentuje się niezwykle okazale, w Mirowie – jeszcze jest w remoncie. Warto zobaczyć obie budowle, nie bez powodu zostały nominowane do siedmiu cudów architektury województwa śląskiego.
Żubry i perła architektury
W konkursie brał udział również zamek w Pszczynie, który otrzymał zaszczytny tytuł jednego z siedmiu cudów architektury województwa śląskiego. Wnętrza rezydencji zainteresują także najmłodszych, którzy chętnie poznają dzieje słynnej Daisy von Pless, księżnej pszczyńskiej. Zamek to dopiero pierwszy punkt planu zwie-dzania Pszczyny. Niemal 150 lat temu Jan Henryk XI Hochenberg dał carowi Aleksandrowi II 20 jeleni, w zamian za które został obdarowany czterema żubrami z Białowieży. Dziś potomkowie białowieskich ssaków stanowią największą atrakcję pszczyńskiego Zwierzyńca. W Pokazowej Zagrodzie Żubrów żyją także: muflony, daniele, sarny, łabędzie, pawie i inne zwierzęta zamieszkujące południową Polskę. Ostatnio powiększyły się jelenie i danielowe rodziny – maleństwa już można oglądać. Młodzi przyrodnicy chętnie zobaczą trójwymiarowy film o żubrach. Myli się ten, kto sądzi, że to koniec atrakcji w Pszczynie. Na miłośników historii czeka skansen Zagroda Wsi Pszczyńskiej prezentujący zabytki architektury drewnianej regionu, a uczestnicząc w lekcjach muzealnych i zajęciach warsztatowych, można poznać życie dawnych mieszkańców, ich zwyczaje i obrzędy. Po trudach zwiedzania warto się zatrzymać w Starym Młynie przerobionym na karczmę, by skosztować regionalnych przysmaków. No i mamy problem – co wybrać? Aby zobaczyć wszystkie atrakcje, trzeba mieć co najmniej trzy razy dłuższe wakacje…
Przewodnik „Śląskie z dzieckiem“ zawiera mnóstwo propozycji na wypady z dzieć-mi w różnym wieku (do ściągnięcia z www.gosilesia.pl).
Tekst: Barbara Jampolska-Wasiak
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze lato 2010 na str. 50-55.





