Budowany mógł być wyłącznie poza murami miasta, bez wieży i dzwonów. Wznoszenie go nie mogło trwać dłużej niż rok. Mógł powstać tylko z drewna, gliny, piasku i słomy… Może pomieścić 7500 osób!

Takie trudne warunki musieli spełnić świdniccy ewangelicy, kiedy w 1656 r. rozpoczynali budowę swojego wymarzonego kościoła. Dzięki pomysłowości i kreatywności ówczesnych budowniczych, dziś zachwycamy się zarówno barokowym wnętrzem świątyni, jak i jej konstrukcją. Skali i złożoności wówczas zastosowanych rozwiązań nie udało się już nigdy powtórzyć w architekturze drewnianej. Kościół Pokoju w Świdnicy jest obecnie uważany za największą drewnianą świątynię na świecie. Ze względu na swoją unikatowość od 2001 r. znajduje się na Światowej Liście Zabytków Kultury UNESCO
www.kosciolpokoju.pl

Ocalone od zapomnienia
Wyjeżdżamy w imię świętej i niepodzielnej Trójcy ze Świdnicy” – napisał Christian Czepko w diariuszu pod datą 5 maja 1654 r., wyruszając do Szwecji po kolektę na budowę świdnickiej świątyni. Klimat tamtych – niełatwych dla ewangelików – czasów przybliża współczesnym spektakl „Mądry tak nie podróżuje…” w wykonaniu artystów Starego Teatru w Krakowie oraz Piwnicy pod Baranami. Pamiętnik „Podróż szwedzka”, odnaleziony przed kilkoma laty, stał się inspiracją dla projektu „Europejskiej Wyprawy Śladami Christiana Czepki”. Prawdziwe skarby odnaleźć można także w przykościelnym archiwum. Ponad 200 egzemplarzy Biblii, z których najstarsza pochodzi z 1630 r., czy rękopis sztuki teatralnej z 1811 r. – po latach zapomnienia zbiory Kościoła Pokoju można podziwiać w wirtualnej bibliotece.

Ambasador kultury Dolnego Śląska
Zapach starego drewna… Aromatyczna mała czarna w Cafe 1Smak czekolady z manufaktury Jacka Sikory… A na wyciągnięcie ręki muzycy, malarze, aktorzy…
Co łączy Jana Sebastiana Bacha z Kościołem Pokoju? Przekonają się ci, którzy w lipcu przyjadą do Świdnicy na Festiwal Bachowski. Jednakże nie tylko melomani dobrze się czują w Świątyni Pokoju. Artystyczne Lato jest tego dowodem. Od kilku lat w czasie letnich warsztatów na placu Pokoju spotykają się także malarze, rzeźbiarze, aktorzy, a ostatnimi czasy zaglądają tu także epigraficy, historycy, historycy sztuki. Pośród artystycznego zamieszania wybornie smakuje aromatyczna kawa i czekolada w przykościelnej Cafe 7.

Tekst: Bożena Pytel

Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze luty 2010 na str. 6-11.