Nowoczesna baza sanatoryjna oraz wykwalifikowana kadra medyczna to wizytówka uzdrowiska Busko-Zdrój. Do długiej listy oferowanych tu zabiegów i terapii dołączono… roweroterapię – na nowo przygotowanym szlaku.
18 kilometrowy szlak rozpoczyna się na skrzyżowaniu ulic Szanieckiej i Langiewicza w Busku-Zdroju. Dalej specjalnie przygotowaną drogą prowadzi przez łąki i lasy do Kameduł. Zatrzymajmy się tam na chwilę. Co prawda nie pozostał już ślad po klasztorze, któremu miejscowość zawdzięcza swoją nazwę, za to mnichów pamiętają trzy potężne dęby szypułkowe. Nieopodal znajduje sie mogiła powstańców poległych w bitwie pod Grochowiskami (18 marca 1863 r.). Zmęczeni? W Wełeczu można się zatrzymać pod jedną z czterech wiat postojowych. Rowery przymocujmy do stojaków i na piechotę podejdźmy do sosny, która tylko z nazwy jest pospolita. Jej korzenie, niczym katedra z filmu Bagińskiego, wznoszą się trzy metry ponad podłoże. Wygląda to tak, jakby jej konar stał na szczudłach. Swój wygląd drzewo zawdzięcza okolicznym mieszkańcom, którzy brali stąd piach na budowę swych domów. Za chwilę mijamy Kamienną Górę, Łowiska i jesteśmy z powrotem u zbiegu ulic Szanieckiej i Langiewicza. Po tym spacerze należy się nam wielki puchar… lodowy, w jednej z kawiarenek przy al. Mickiewicza.
UZDROWISKO
Właściwości wód solankowych w Busku jako pierwszy zbadał Jan Winterfeld. W 1808 r. opublikował raport o ich zastosowaniu w leczeniu reumatyzmu. Od tego momentu z roku na rok coraz tłumniej, zaczęli się tu zjeżdżać kuracjusze. Jednak zdrowotne działanie tutejszych wód znane było już wcześniej. Przyjeżdżała tu królowa Jadwiga, król Stanisław August Poniatowski, Julian Ursyn Niemcewicz… W 1836 r. otwarto zakład kąpielowy projektu Henryka Marconiego (dziś sanatorium Marconi). Imponująca klasycystyczna budowla jest znakiem firmowym Buska-Zdroju, a jej otwarcie uznaje się za początek istnienia uzdrowiska Busko-Zdrój. Wokół niej powstał park zdrojowy (proj.
I. Hanusz). Dziś rośnie w nim ponad cztery tysiące drzew! Wzdłuż ulic Mickiewicza i 1 Maja wyrosły eleganckie wille dla kuracjuszy, m.in.: Zielona (ul. 1 Maja 39), Oblęgorek (ul. 1 Maja 19), Bagatela Mata (ul. 1 Maja 15) i Słowacki (ul. 1 Maja 33). Przy ul. Mickiewicza 18 koniecznie trzeba zobaczyć willę przypominającą średniowieczny zamek z figurą rycerza nad wejściem. Nic dziwnego, że nazwano ją imieniem pierwszego właściciela Buska – rycerza Dersława. Dla kuracjuszy w parku zdrojowym wzniesiono również neogotycką kaplicę św. Anny.
LECZNICZE WODY
Czas na kolejny etap kuracji. Tym razem zamiast roweru użyjemy tutejszych wód. Do wyboru mamy wody siarczkowe, jodkowo-bromkowe i borowiny. Oprócz kąpieli, przepisywane są do picia i płukania ust. Szczególnie wspomagają leczenie chorób ortopedyczno-urazowych, układu nerwowego, reumatologicznych, kardiologicznych i nadciśnienia, osteoporozę i choroby skóry. Już od ponad 170 lat przyciągają do Buska-Zdroju niezliczoną ilość kuracjuszy. To najlepszy dowód na to, że naprawdę działają!
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze wrzesień 2009 na str. 58-59.
