Paintball wciąga. Po pierwszej grze na wypożyczonym sprzęcie pozostaje niedosyt.Zatem idziemy na zakupy! Paweł Kołaciński – pracownik sklepu i serwisu paintballowego Shootgames – doradza, co kupić.
MARKER
Przede wszystkim powinien być celny, łatwy w obsłudze. Nie powinien też rozbijać kulek w lufie. – Dlatego polecam markery elektro – pneumatyczne (tzw. elektryki) – mówi Paweł Kotaciński.- Są łatwe w obsłudze, w zależności od modelu mają też wiele trybów strzelania. Na początek jednak wystarczą trzy podstawowe: półautomat (jedno naciśnięcie spustu – jeden strzał), trzy strzały (jedno naciśnięcie spustu – trzy strzały) i automat (ogień ciągły). Nowoczesne elektryki rozkłada się szybko – co ułatwia ich konserwację.
– Chociażby z tego powodu odradzałbym markery mechaniczne – mówi Paweł Kotaciński. – Ich budowa jest zbyt skomplikowana, a siła ognia niestety niewielka.
W tej chwili markery elektropneumatyczne nawet ze średniej półki (ceny od ok. 570 zt) nadają się do gry na turniejach. Z markerem należy kupić polerkę do czyszczenia lufy i smar do konserwacji.
MASKA
Musi być wygodna, a szybka nie może zaparowywać, by nie utrudniać gry. Producenci mają różne sposoby, aby temu zapobiegać. – Najlepiej jednak zdają egzamin maski z podwójną, hermetycznie klejoną szybką – radzi Pawet. Pamiętajmy! Pod żadnym pozorem nie wolno jej ściągać podczas gry – dodaje.
BUTLA I MAGAZYNEK
Dochodzimy do rzeczy niezbędnych, na których jednak można oszczędzić. Marker, aby strzelać, musi być podłączony do butli ze sprężonym powietrzem (cena od 250 zł) lub z C02 (cena od 100 zł). Najtańszy magazynek grawitacyjny (kulki same się ładują) kupimy za ok. 10 zt. Podczas gdy magazynek elektryczny (z elektrycznym mieszadełkiem dopychającym kulki do ładowania) to wydatek rzędu 250 zł.
KULKI
Typ używanych kulek zależy od typu markera i temperatury powietrza. – Z markerów mechanicznych – tłumaczy Paweł – strzela się kulkami twardymi, a z elektryków kruchymi. Krucha kulka łatwiej się rozbija i pozostawia na przeciwniku wyraźny splat, czyli plamę. – W zimie pod wpływem niskiej temperatury kulki stają się bardziej kruche – wyjaśnia Paweł. – Zwykłe kulki mogą zatem pękać jeszcze w markerze. Dlatego wówczas powinno się grać zimowymi kulkami. Zużycie kulek zależy od markera i gracza. Zanim zaczniemy grę, warto zaopatrzyć się przynajmniej w 500 kulek.
DODATKOWO
Kiedy już wkręcimy się w paintball, okaże się, że do dalszej gry niezbędne są rękawiczki z protektorem. – Chronią przed uderzeniem kulek i zapewniają pewny chwyt spoconym dłoniom – mówi Paweł. – Oprócz tego pas z kieszeniami na pody (czyli pudełka z zapasowymi kulkami). Radzę też zainwestować w dobrą lufę – dodaje. – Standardowe, kupowane z markerami, nie mają najlepszej jakości i celności.
GRAMY
– Początkującym graczom polecam pola leśne – mówi Tomek. – Tempo wymiany ognia jest znacznie wolniejsze niż na polach speedballowych, które przeznaczone są raczej dla zaawansowanych graczy i drużyn. Zanim pojedziemy na konkretne pole, warto się dowiedzieć, czy można tam strzelać swoimi kulkami. Zazwyczaj jest to wykluczone przy wypożyczanym sprzęcie. Czasem nawet jak mamy własny sprzęt, właściciel wymaga, aby gracze strzelali kupionymi u niego kulkami. Ich ceny są wyższe od cen sklepowych.
Są różne scenariusze gier: jedna drużyna broni flagi, druga stara się ją zdobyć lub drużyny próbują podłożyć sobie nawzajem „bombę”. Są też wielkie paintballowe rekonstrukcje bitew, głównie z czasów II wojny światowej n.p. D-Day w USA. Bierze w niej udział kilka tysięcy osób. Zatem do boju!
Tekst: Dorota Chojnowska
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze grudzień 2009 na str. 120-123.
