Najbogatszy z krajów związkowych Niemiec jest też jednym z najciekawszych turystycznie regionów u naszych zachodnich sąsiadów.
Bawaria słynie z piwa, a wiele monachijskich browarów działa nieprzerwanie od średniowiecza. Jesienią na bawarską stolicę zwracają się oczy piwoszy z całego świata, gdy odbywa się tam słynny Oktoberfest.
Ojczyzna BMW
Nie mniejszą uwagę kierują na Bawarię miłośnicy motoryzacji. Chociaż fabryki są rozrzucone po kilku landach, to właśnie w Monachium ma siedzibę centrala słynnego BMW. Bawaria jest ojczyzną słynnej marki, co zresztą odzwierciedlają doskonale i nazwa, i logo. Skrót BMW to po rozwinięciu Bayerische Motoren Werke, czyli Bawarskie Zakłady Silnikowe, które działają ku chwale niemieckiego przemysłu od 1916 r. A ich znakiem firmowym jest od początku stylizowany krąg śmigła w biało-niebieskich barwach Bawarii.

Linderhof. Ten neobarokowy pałac był jednym z trzech słynnych zamków Ludwika Szalonego, a przy tym jedynym, w którym mieszkał przez dłuższy czas. Powstał w latach 1874-1878. Przed pałacem znajduje się sztuczny gejzer, z którego woda tryska co 30 minut.
Bajkowe zamki Ludwika Szalonego
Ikoną podalpejskiej krainy są także zamki wzniesione na życzenie Ludwika II Wittelsbacha. To z ich powodu zakochany w muzyce Wagnera władca zyskał już za życia przydomek Szalonego, a dworskie otoczenie robiło wszystko, by doprowadzić do jego detronizacji, gdyż ich zdaniem pustoszył skarb królestwa, realizując romantyczne marzenia. Dzięki nim powstały: nieukończony przed śmiercią króla zamek Neuschwanstein, kopia Wersalu, zresztą większa od oryginału, na jednej z wysp Chiemsee oraz myśliwski pałacyk Chiemsee, przekształcony w cukierkową willę w nawiązaniu do wersalskiego Petit Trianon. Wbrew oczekiwaniom zawistnych doradców obiekty te, odwiedzane dziś przez miliony turystów, wielokrotnie już zwróciły poniesione niegdyś nakłady.

Zugspitze. Pod szczytem znajduje się najwyżej położony i jedyny w Niemczech ośrodek narciarski na lodowcu.
Alpejskie krajobrazy
Jest też Bawaria wspaniałą kompozycją krajobrazów. Zielonych pól i lasów, wśród których rozlewa się Chimesee, największe jezioro Niemiec, oraz ośnieżonych Alp, wśród których rozsiadło się słynne choćby z Turnieju Czterech Skoczni Garmisch Partenkirchen. W górskiej koronie najwyższy jest Zugspitze. Niewiele brakuje mu do 3 tys. m wysokości, a w jego szczytowych partiach lśni lodowiec. Na lato Niemcy przykrywają go specjalnymi foliami, by jak najdłużej chronić przed zanikiem, jest bowiem jednym z symboli przyrody zarówno bawarskiego landu, jak i całej Federacji.
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze luty-marzec 2015 na str. 62-65.
