Pod koniec maja na błota Poleskiego Parku Narodowego wypuszczona zostanie… żółwia młodzież. Melioracje, osuszanie łąk i bagien sprawiły, że w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat ich liczebność stale spada. Ocalenie gatunku wymaga więc podjęcia specjalnych działań.
Wiosną na przełomie maja i czerwca samice żółwi błotnych udają się na lęgowiska. W wykopanych przez siebie jamkach o kształcie gruszki składają po ok. 15 jaj i zasypują je warstwą piasku. Przez pierwsze dni jaja wydzielają dość intensywny zapach, są więc łatwym do znalezienia kąskiem dla kun, lisów, borsuków. Wtedy do akcji wkraczają pracownicy parku narodowego i przykrywają znajdujące się w ziemi złoża jaj specjalną ochronną siatką. Po około 100 dniach inkubacji w warunkach naturalnych, czyli mniej więcej we wrześniu, wykluwają się młode żółwie. Następnie z różnych przyczyn trafiają do Ośrodka Ochrony Żółwia Błotnego PPN. Najsilniejsze zwykle wracają na wolność już po 2-3 tygodniach. Słabsze osobniki lub gdy warunki są niesprzyjające (brak wody w zbiornikach w pobliżu lęgowisk, wczesne silne przymrozki) w ośrodku spędzają zimę. Karmione takimi przysmakami jak larwy ochotki i komarów oraz rozwielitki i oczliki mężnieją i rosną. Kiedy pod koniec maja wypuszczane są na wolność, mają już blisko 6 cm długości. W warunkach naturalnych wieku dojrzałego dożywa zaledwie 1 proc. żółwi. Dzięki opiece pracowników Poleskiego Parku Narodowego ich szanse na przeżycie szacowane są na 5-10 proc.
Tekst: Dorota Chojnowska
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze maj 2009 na str. 12.
