„U nas zimy są mroźne, a lata gorące,
jesienie pełne grzybów, rzeki zarybione.
Wiosną słowiki dają swój darmowy koncert,
lipce pachną zbożami, falują jak one.
Obco brzmiącym dialektem rozbrzmiewają targi
Tuż obok siebie stoją cerkwie i kościoły
Matkom Bożym modlitwy wyszeptują wargi,
naród jest tu życzliwy, śpiewny i wesoły”
W pierwszej stolicy Podlasia – Drohiczynie – przy jednej ulicy stoją dwie świątynie, katolicka i prawosławna. Tak jak w cytowanym wyżej wierszu-hymnie blogerki Anny Zajączkowskiej. Do obu co niedziela zmierza tłum wiernych, a dzieląc się na tych, którzy wybierają księdza lub batiuszkę, pozdrawiają się serdecznie nawzajem. Tu nie ma znaczenia, kto jest jakiego wyznania. Łączy silna wiara i podlaska ziemia, która od wieków gości oprócz Polaków także Ukraińców, Białorusinów, Litwinów, Rosjan, Tatarów i Żydów.
Góra krzyży
W słynącym z borowin Supraślu fascynuje niebanalna bryła obronnej, bizantyjsko-gotyckiej cerkwi Zwiastowania Najświętszej Marii Panny należącej do monasteru pod tym samym wezwaniem, który po Ławrze Kijowsko-Peczerskiej był drugim ośrodkiem monastycznym Cerkwi prawosławnej na ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego. Zrekonstruowana cerkiew jest w trakcie prac zmierzających do rekonstrukcji unikalnych fresków, które zdobiły ją w XVI w. Głównym sanktuarium polskiego prawosławia jest Święta Góra Grabarka, która zasłynęła w 1710 r. cudownym ocaleniem ok. 10 tys. osób od epidemii cholery. Tu każdy potrzebujący duchowego wsparcia czy dziękujący za nie może zanieść i postawić swój krzyż wśród tysięcy innych, niekiedy już spróchniałych, bo liczących po kilkaset lat. A potem obmyć się w źródełku, do którego z wiarą i modlitwą przybywają pielgrzymi od ponad 300 lat z nadzieją na uzdrowienie.
Sobieski i Tatarzy
Tworzący niemal regularny trójkąt Podlaski Szlak Tatarski łączy stolicę regionu Białystok z Sokółką, Malawiczami i Bobrownikami oraz Krynkami, Białogorcami, Żyliczami i Supraślem. Na tym szlaku, w Kruszynianach i Bohonikach, znajdują się muzułmańskie cmentarze i czynne meczety, gdzie za przepierzeniem osobno modlą się kobiety i mężczyźni. Na bosaka, gdyż buty zostawia się przed progiem. Obie te wsie sam Jan III Sobieski nadał za zaległy żołd żołnierzom tatarskim.
Cień synagogi
W Tykocinie nad Narwią, we wnętrzach jednej z największych i najstarszych w Polsce synagog mieści się dziś muzeum. Za sprawą dokumentów i fotografii, ale i pięknych inscenizacji świąt żydowskich odtwarza ono czasy, gdy właśnie w Tykocinie mieściła się druga po krakowskiej największa gmina żydowska w Polsce. W dolinie Narwi rozciąga się Kraina Otwartych Okiennic, które zdobią drewniane domy w tworzących ją prawosławnych wsiach: Puchły, Soce i Trześcianka. Tutejsza ludność prawosławna białoruskiego pochodzenia nadal kultywuje swoje tradycje.
Nastawnicy i molenny
Podlasie przybliża kulturę staroobrzędowców, potomków Rosjan, którzy w XVII w. nie przyjęli reform ówczesnego patriarchy i schronili się właśnie tutaj. Co prawda już nie noszą jak ongiś długich bród, ale nadal nie palą i nie piją, a duchownych w świątyniach zastępują świeckimi – nastawnikami. Te świątynie – molenny – znajdują się w Suwałkach, Wodziłkach i Gabowych Grądach.
Wielokulturowy tygiel
Oprócz wspomnianych wcześniej miast w Podlaskiem warto odwiedzić stolicę, czyli Białystok. Kojarzony głównie za sprawą Wersalu Północy, czyli Pałacu Branickich, również obok siebie posiada piękne cerkwie i kościoły, rezydencje fabrykanckie, zabytki kultury żydowskiej. Wielokulturowość można spotkać tu na co dzień, również dzięki Białostockiemu Szlakowi Kulinarnemu. Położona na skraju Puszczy Białowieskiej Hajnówka słynie głównie z pięknej cerkwi p.w. Świętej Trójcy i festiwalu „Hajnowskie Dni Muzyki Cerkiewnej”, ale to także ośrodek kultury białoruskiej. W Mielniku również zobaczymy cerkiew i synagogę. Północna część regionu – Suwałki, Sejny, Puńsk – to miejsce przeplatania się kultury polskiej i litewskiej. W Podlaskiem położone jest też najmniejsze miasto w Polsce – Suraż, który zwany jest perłą archeologiczną regionu. Naukowcy zlokalizowali tutaj osadę z X w., założoną przez osadników z Suraża (dzisiejszy Sudak) na Krymie. Te rozmaite kultury współgrają ze sobą w wyjątkowej urody krajobrazie, gdzie rzeki jeszcze są czyste i zarybione, a żyzna ziemia eksploduje soczystą zielenią pól i ukwieconych ogrodów.
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze luty-marzec 2015 na str. 76-81.
