Soczyście zielona trawa na pustyni, pióropusze palm, szemrzące strumienie. To nie fatamorgana, tylko pole golfowe. W Egipcie jego greeny robią jeszcze większe wrażenie – to nie tylko na golfistach.
Co powiecie na partyjkę golfa z widokiem na piramidy?
Najstarsze kluby
Można tu mieć piramidy tylko dla siebie. Nie ma tłumów turystów, nie słychać pokrzykiwań przewodników, nie widać zamieszania panującego w Gize. Jest zielona, równiutko przystrzyżona trawa kryjąca 18 dołków i wyrastające znad palmowego gaju idealne stożki piramid. Piłeczka golfowa z tej perspektywy wydaje się dziwnie malutka. Gracze co chwila zamiast za piłką spoglądają w stronę majestatycznych piramid. A sama gra zyskuje inny wymiar. W końcu to przywilej grać z takim widokiem. I już dlatego chce się zostać golfistą. Nic więc dziwnego, że to właśnie tu powstało w 1902 r. jedno z pierwszych pól golfowych w Egipcie. Dziś Mena House Oberoi jest nie tylko najpiękniejsze, ale i najbardziej pożądane. Za to starsze o kilka lat jest niedalekie The Gezira Club – olbrzymi kompleks sportowy założony w 1882 r. przez i dla brytyjskich oficerów.
Sezon na golfa
W okolicach Kairu mieści się najwięcej pól golfowych. Największe w kraju – Pyramide Golf Soleimania – imponuje położeniem wokół sztucznego jeziora, ogromną powierzchnią (840 ha) i aż 36 dołkami. Jakby komuś było maiło, dyspozycji ma 300-metrowy doświetlony driving-range. Latem oświetlenie ratuje golfistów przed udarem słonecznym. W sezonie turystycznym da się grać tylko o świcie lub wieczorem. Południowy upał przegania graczy z pola nad hotelowe baseny. Bo tak naprawd ę sezon golfowy w Egipcie zaczyna się wtedy, gdy europejskie pola golfowe pokryje gruba warstwa błota lub śniegu. Pod piramidami panują wtedy idealne warunki – temperatura ok. 20 st., słońce i lekki wiatr – jednym słowem zimowy, golfowy raj.
Golfowy design
Ale i latem na polach panuje spory ruch, a golfiści idąc z naturą na kompromis, podporządkowują grę rytmowi dnia. I tak latem najpopularniejsze są najnowsze pola golfowe niedaleko Hurgady i El Gouny. Wyjątkowymi czyni je nie tylko widok – dla odmiany na Morze Czerwone – ale też nazwiska projektantów. I tak pole The Cascades Golf & Country Club położone pod Hurgadą, między morzem a pustynią, tuż nad zatoką Soma – zaprojektowali Gary Player, legenda golfa z RPA, jeden ze „świętej trójcy” golfowych projektantów. 18-dołkowe pole The Cascades Championship Course to pole mistrzowskie, by tu zagrać trzeba mieć handicap 36. Początkujący i mniej zaawansowani odnajdą się na 9-dołkowym The Cascades Short Course. Jak tu pięknie! Pole kończy się na linii plaży. Trawa urywa się, nagle przechodząc w pomarańczową żółć przybrzeżnych skali i piasku. Dalej tylko zatoka i suche jak pieprz góry na horyzoncie. Wokół pustynia. Przy niektórych dołkach krajobraz jest tak księżycowy, że ma się wrażenie uczestniczenia w golfo wej rozgrywce na Marsie. Wokół same luksusowe hotele: Kempiński, Sheraton, Robinson Club, La Residence des Cascades… Tak więc kij golfowy bez problemu można zamienić na szlafrok, hotelowe kapcie czy strój do nurkowania. Szczególnie, że w tym roku na gości czeka nowość – The Breakers Diving & Surfing Lodge z doskonale wyposażonym centrum nurkowym i windsurfingowym.
Dodatkowe atrakcje
Luksusy czekają też golfistów w pięciogwiazdkowym Steigenberger Golf Resort w El Gouna, kurorcie położonym ok. 20 km od Hurgady. Zaprojektowali je twórca Eurodisnaylandu, a łączące sobą poszczególne laguny najpewniej wzorowali się na Wenecji. Wśród jeziorek, wodospadów, kanałów i malowniczo przerzuconych mostków powstało pole golfowe, które uchodzi za jedno z najbardziej różnorodnych w Egipcie. Odnajdą się na nim zarówno średnio zaawansowani, jak i już wprawieni gracze. Za to Movenpick Jolie Viłe w Sharm El Sheikh poza luksusami i 18-dołkowym polem golfowym, jedynym na pófwyspie Synaj, kusi też egzotycznymi ptakami, które upodobany sobie porozsiewane po okolicy jeziorka. Można tu też zapisać się do golfowej akademii lub zamówić prywatne lekcje u jednych z najlepszych w Egipcie instruktorów. Trening się przyda, jeżeli chcecie zagrać w Royal Vałey Golf Club w Luksorze. Tutejsze 18-donkowe pole, zaprojektowane przez golfistę Arthura Davisa, wśród znawców uchodzi za spore wyzwanie. Trzeba pokonać liczne przeszkody wodne, naturalne pofandowania terenu i sporą powierzchnię. Za to najbliżej stąd do Luksoru, czyli starożytnych Teb, pysznych świątyni Karnaku, Doliny Królów czy tajemniczej świątyni Hatszepsut. To co powiecie na golfa w Egipcie? Jeżeli wcześniej nie graliście, przy okazji urlopu możecie spróbować – na pola mają wstęp nie tylko wprawieni gracze. Tylko pamiętajcie, by zawczasu zarezerwować grę na polu lub zmówić lekcję z instruktorem. Golf w Egipcie robi się coraz popularniejszy!
Tekst: Anna Janowska
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze marzec 2009 na str. 62-65.
