Kampania promocyjna Tunezji – #TUNEZJAJADĘTAM – zatacza coraz szersze kręgi i momentami przeistacza się w kampanię społeczną. Swoje wsparcie dla Tunezji w pierwszej kolejności wyrazili Joanna Jabłczyńska oraz Robert Makłowicz, których twarze spoglądały na nas z plakatów rozwieszonych w kilku polskich miastach oraz pojawiły się na Facebooku. Warto podkreślić, że obie gwiazdy zgodziły się wziąć udział w kampanii promocyjnej Tunezji bezinteresownie. Ich gest jest wyrazem sympatii do Tunezji, którą obie te osoby znają bardzo dobrze, wielokrotnie odwiedzały zarówno w trakcie swojej pracy, jak i prywatnie. Zgoda na użyczenie swojego wizerunku dla celów kampanii promocyjnej tego kraju wynika z potrzeby wsparcia kraju, którego obraz ucierpiał w związku z zamachem terrorystycznym, jaki miał tam miejsce. Warto podkreślić dobrowolny i bezinteresowny charakter tej akcji, gdyż ostatnio były formułowane pomówienia dotyczące rzekomego komercyjnego udziału gwiazd w tej kampanii.
Kampania Tunezji wychodzi daleko poza ramy plakatów z polskimi gwiazdami. Rzesze osób wspierają w podobny sposób Tunezję poprzez oznaczanie swoich zdjęć hasłem #TunezjaJadęTam, co można zobaczyć między innymi na stronie Tunezji na Facebooku „Zapraszamy do Tunezji”.
Jest to znak, że społeczność międzynarodowa zauważyła jak ważne jest wspieranie tej młodej demokracji. Tunezja jest wdzięczna wszystkim, którzy w ten sposób pokazują swoją solidarność z tym krajem i zaprasza turystów do przyjazdu!
Robert Makłowicz powiedział: “Chciałem obszernie odpowiedzieć na enuncjacje pani Ilony Łepkowskiej, która sugeruje, że osoby promujące turystykę tunezyjską po ostatnim zamachu tamże czynią to z pobudek materialnych, ponieważ “pecunia non olet” – jak zauważa autorka w swym felietonie, pomieszczonym w czasopiśmie “Tele-Tydzień” i cytowanym przez portale internetowe. Wyczerpujący odpór pomówieniom pani Łepkowskiej dał wszakże dyrektor Tunezyjskiego Urzędu Do Spraw Turystyki, którego list do redakcji “Tele-Tygodnia” zamieszczam poniżej. Od siebie dodać jeszcze mogę, że zamachy terrorystyczne sprokurowane przez fanatycznych islamistów miały też miejsce w Madrycie, Londynie, Nowym Jorku, Bostonie i Paryżu, czy zatem tam też mamy się nie wybierać? Świat dziś nie jest spokojny ani bezpieczny, możemy jednak go zwiedzać, zdając sobie sprawę z grożących nam niemal wszędzie niebezpieczeństw, albo też zostać w domu, a swą wiedzę o świecie i ludziach czerpać z telewizyjnych seriali. Osobiście wybieram pierwsze rozwiązanie.”
