Niezwykłość Zamościa docenili nie tylko historycy sztuki nazywając go perlą architektury renesansowej i Padwą Północy. W 1992 roku Zamość jako pomnik historii wpisany został na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO.
Miasto nie jest stare, jego początki ściśle związane są z kanclerzem i hetmanem wielkim koronnym – Janem Zamojskim. Ten wszechstronnie utalentowany człowiek, pobierał nauki w Niemczech, Francji i Włoszech. Na uniwersytecie w Padwie uzyskał tytuł doktora obojga praw i przez rok sprawował godność rektora. Po powrocie do kraju w 1563 roku rozpoczął karierę polityka i męża stanu. Z rąk Zygmunta Augusta otrzymał stanowisko sekretarza, a potem kanclerza i hetmana wielkiego koronnego. Po śmierci króla Zamojski dał się poznać jako skuteczny przywódca szlachty, obrońca swobód obywatelskich i tolerancji religijnej. Geniusz polityczny rozwinął przy królu Stefanie Batorym. Miał opinię wielkiego opiekuna nauki, sztuki i literatury, posiadał także niezwykłą umiejętność poszerzania rodowej fortuny. Wkrótce więc z 3,5 wsi, które dostał w spadku, jego majątek urósł do 816 wsi i 23 miast, a łączna powierzchnia jego posiadłości wynosiła ponad 17 000 km2.
Narodziny miasta
Do zarządzania tak potężnym majątkiem, a także po to, aby podkreślić rangę swojej osoby, Zamojski potrzebował odpowiedniego centrum administracyjnego i właściwej rezydencji. Tak zrodziła się idea Zamościa, którego budowę powierzył włoskiemu architektowi Bernardo Morando.
Budowę pałacu, który miał stać się rezydencją Zamojskich, rozpoczęto w 1579 roku, w rok później hetman wydał akt lokacji miasta potwierdzony następnie przez króla Stefana Batorego. Po dziesięciu latach nowo założone miasto miało już 217 domów, a więc niemal tyle, ile wówczas Hrubieszów czy Szczebrzeszyn. W tym czasie postępował również szybki rozwój miasta, na który poważny wpływ miały liczne przywileje. Dzięki nim w Zamościu, zarezerwowanym początkowo wyłącznie dla ludności katolickiej, zaczęli osiedlać się Żydzi, Niemcy, Szkoci, Włosi, a nawet Ormianie i Grecy. Napływ cudzoziemców, w znacznej części doskonałych rzemieślników i kupców, bardzo szybko odbił się na wzroście zamożności mieszkańców. Szybko też Zamość stał się poważnym ośrodkiem handlowym jako centrum dobrze zagospodarowanego latyfundium i stacją międzynarodowego tranzytu.
Rezydencja pałacowa, kościoły, ratusz, arsenał, kolegiata, wzorcowe kamienice były dziełem jednego architekta. Reprezentacyjne budowle wkomponowane w organizm miejski tworzyły strefy życia umysłowego i duchowego, oddzielone od części rzemieślni-czo-handlowej. Rangę miasta podkreślać miała wyższa uczelnia. Plany te zrealizowano w 1595 roku i w ten sposób, po Krakowie i Wilnie, Zamość stał się trzecim miastem uniwersyteckim w Polsce.
Niezdobyta twierdza
Oprócz zadań centrum administracyjnego oraz ośrodka naukowego i handlowego, Zamość spełniał jeszcze jedną istotną rolę. Jak stwierdził sam fundator miasta, celem który mu przyświecał było dobro i bezpieczeństwo nie tylko swoje i swoich przyjaciół, ale i całego sąsiedztwa. Stąd też miasto zostało tak zaprojektowane, aby harmonijnie łączyć życie gospodarcze, naukowe i religijne z funkcjami obronnymi. Twierdza Zamość była nieugiętym bastionem wielkiego państwa, stawiając skuteczny opór wrogom – w walce nigdy nie została zdobyta przez obce wojska.
Bernardo Morando nie tylko nakreślił projekt fortyfikacji, ale też osobiście nadzorował ich budowę. Już w roku 1584 rozpoczęto sypanie wałów obronnych. Fortyfikacje bastionowe systemu nowowłoskiego miały kształt nieregularnego pięcioboku, podporządkowanego konfiguracji terenu. Budowę fortyfikacji zakończono w 1618 roku, już po śmierci zarówno projektanta, jak i fundatora. Miasto zostało otoczone murem dziewięciometrowej wysokości, wzmocnionym siedmioma potężnymi bastionami, które wyposażono w artylerię o znacznej wtedy donośności. Do miasta prowadziły trzy, dobrze umocnione bramy: Lubelska stara, Szczebrzeska i Lwowska. Od południa zabezpieczał je ponadto duży staw, od wschodu i północy głęboka fosa, od zachodu bagniste łąki. Zamojska twierdza należała do najnowocześniejszych w Polsce.
Chrzest bojowy Zamość przeszedł w 1648 roku, podczas oblężenia przez wojska kozackie dowodzone przez Bohdana Chmielnickiego. Na mury obronne wytoczono trzydzieści dziewięć dział, w tym ważącą dwie i pół tony półkartaunę, ofiarowaną jeszcze w 1585 roku hetmanowi Janowi Zamojskiemu przez mieszkańców Rygi. Oprócz dział, miasta broniło pięćdziesiąt siedem hakownic i czekał. Brak prowiantu i nadziei na szybką odsiecz oraz szerząca się epidemia spowodowały, że obrońcy zdecydowali się na zapłacenie 20 tysięcy złotych polskich okupu.
Kozacy i Tatarzy po dwutygodniowym oblężeniu, podczas którego stracili ok. 3 tysięcy ludzi, odstąpili od murów. W czasie potopu szwedzkiego, na przełomie lutego i marca 1656 roku, Zamość oblegały wojska szwedzkie, dowodzone przez samego króla Szwecji Karola X Gustawa. Szwedzki ostrzał nie spowodował poważniejszych szkód. Po kilku próbach zdobycia twierdzy również Szwedzi zaniechali oblężenia. Zamość był jedną z trzech twierdz, obok Gdańska i Jasnej Góry, które oparły się wojskom szwedzkim. Niepowodzeniem zakończyła się również, podjęta rok później, próba zdobycia Zamościa przez połączone siły szwedzkie i siedmiogrodzkie. Twierdza Zamość jeden raz została zdobyta szturmem – przez Polaków. Po pierwszym rozbiorze Polski w 1772 r. Zamość przypadł Austrii. W 1809 roku, podczas wojny między Austrią i Księstwem Warszawskim, twierdza zamojska została zdobyta przez wojska Księstwa.
Upadek
Po klęsce Napoleona postępujące za niedobitkami Wielkiej armii wojska rosyjskie otoczyły Zamość. Oblężenie trwało 9 miesięcy i dopiero 25 listopada 1813 r. dowodzący obroną gen. Maurycy Hauke skapitulował.
Po kongresie wiedeńskim Zamość znalazł się w granicach zależnego od Rosji Królestwa Kongresowego. Przeprowadzono, zakrojone na wielką skalę, prace na rzecz jego modernizacji. Powstały m.in. rotunda, nadszańce, kojce i nowe bramy. Podczas powstania listopadowego Zamość kapitulował jako ostatni punkt powstańczego oporu 21 listopada 1831 roku. Szybki postęp w technice wojennej – m.in. unowocześnienie artylerii i zastosowanie lufy gwintowanej do dział, znacznie zwiększyło siłę burzącą i donośność dział, to spowodowało, że twierdza straciła dotychczasową wartość bojową. Decyzję w sprawie jej likwidacji władze carskie wydały 3 grudnia 1866 r. Wysadzono w powietrze większości murów otaczających miasto.
Dzisiaj z tamtego miasta- twierdzy pozostało w zasadzie niewiele, poza jedynym, odrestaurowanym bastionem zwanym „Czwartek”. Pozostało za to przecudnej urody renesansowo-manierystyczne miasto, którego nie sposób nie poznać.
Tekst: Jarosław Rubacha
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze Październik 2004.
