Niedzica to wieś powiecie nowotarskim położona na pograniczu Pienin i Pogórza Spisko-Gubałowskiego w pobliżu ujścia rzeki Niedzicy do Dunajca. Znana jest przede wszystkim z gotyckiego zamku zwanego „Dunajecz” wzniesionego na skalistym wzgórzu (566 m npm) przez landgrafów spiskich z rodu Berzevicsy.
Kształt wzgórza zadecydował o nieregularnym planie budowli, w której skład wszedł zamek górny (XIV wiek) i średni z wieżami (XV) oraz „dolny” – renesansowy dobudowany w końcu XVI stulecia. W zamkowych komnatach w Roku Pańskim 1412 miało miejsce spisanie aktu zastawu 16 miast spiskich odstąpionych Władysławowi Jagielle przez Zygmunta Luksemburczyka.
W połowie XV stulecia opanowali go rozbójnicy, którzy „nie przepuścili” bez odpowiedniego haraczu ani jednego kupieckiego wozu ciągnącego z Węgier do Polski i odwrotnie. W1470 roku zamek zajął Emeryk Zapolya, który też przyczynił się do przebudowy fortalicji. Kolejna generalna przebudowa nastąpiła za czasów Jerzego Horwatha z Palocsy, który wzmocnił obronność swej siedziby otaczając ją renesansowymi bastejami i przedzamczem.
We władaniu Horwathów zamek pozostawał aż do połowy XIX stulecia, którzy korzystali wyłącznie z pomieszczeń zamku dolnego pozwalając bezlitośnie niszczeć górnym, starszym fragmentom budowli. Ostatnimi właścicielami była rodzina Salamonów, która nawet częściowo odbudowała obiekt po tragicznym pożarze jaki go dotknął w 1861 roku.
Wstydliwy problem
Niedzica znalazła się w 1920 roku w granicach Polski. W okresie dwudziestolecia zakładano nawet konserwację niektórych partii zamku, ale przyszła wojna. Ucieczka właścicieli spowodowała zaś, że wszystko, co w zamku przedstawiało jakakolwiek wartość zostało rozgrabiane przez okoliczną ludność – mającą rzeczywiste powody by nie darzyć sympatią Salamonów. Rabunek w dużej mierze był swoistym odwetem za utrzymującą się w okolicy Niedzicy aż do lat trzydziestych dwudziestego wieku pańszczyznę sięgającą aż 72 dni roboczych! II Rzeczpospolita uregulowała ten „wstydliwy problem” dopiero w dobie narastających niepokoi społecznych w czasie wielkiego kryzysu, dziewięćdziesiąt lat po galicyjskiej rabacji Szeli i zniesieniu pańszczyzny w Galicji.
Do dziś dnia zachowały się mury zamku górnego. Zamek średni i dolny został już na dobre odrestaurowany dzięki wysiłkom Stowarzyszenia Historyków Sztuki. Obecnie mieści się w nim stylowa restauracja i nie mniej stylowy hotel. Tańsze, chociaż nie mniej wygodne miejsca pobytu gwarantuje pobliski hotel „Pieniny”.
Jezioro, białe damy i skarb Tupac Amara
Znaczne zmiany w wyglądzie okolicy położyła budowa zapory w Czorsztynie. „Jezioro” to doskonałe miejsce na wypoczynek na wodzie. Wypożyczenie żaglówki, łódki czy kajaka nie stanowi tu żadnego problemy. Do innych atrakcji można zaliczyć licząca kilometr długości zjeżdżalnię „Alpine coaster” na górze Wżdar nieopodal Czorsztyna znacznie przewyższającą tę z warszawskich Szczęśliwie. Miłośnicy hippiki też będą zadowoleni. Związek Hodowców Konia Huculskiego wytczył szereg tras wiodących przez najbardziej widowiskowe miejsca.
U wejścia do niedzickiego zespołu zamkowego znajduje się wyraźne ostrzeżenie: trójkątny, żółty znak z białą podobizną ducha. W nocy Biała Dama straszy. Sam tego doświadczyłem i widziałem przerażone miny koleżanek, którym zjawa złożyła pewnego razu wizytę.
Z zamkiem związana też jest jeszcze inna i to nie byle jaka zagadka. Otóż zdaniem wielu ma tu tkwić klucz niezbędny do odkrycia legendarnego skarbu Inków, ale jest to tak niesamowita historia, że będziemy musieli jeszcze do niej samej powrócić i specjalnie opowiedzieć.

Spływy z tradycją
Główną atrakcją Dunajca jest spływ. Nadal prowadzi jednym z najpiękniejszych wąwozów rzecznych Europy.. Rozpoczyna się go w Sromowcach, a kończy w Szczawnicy Niżnej. Trwa około 2,5 godziny i pozwala na podziwianie najdzikszych ostępów Pienin od siedemdziesiąciu lat wchodzących w skład parku narodowego. Jednak prawdziwą frajdę daje jedynie pokonanie Dunajca kajakiem i powrót rowerem słowacką stroną. Przy niskich stanach wody nie jest to wcale takie niebezpieczne. Zresztą aktywny wypoczynek oferuje nam coraz więcej profesjonalnych firm. Grupie towarzyszą wówczas instruktorzy i przewodnicy.
Mówiąc o Niedzicy nie można nie wspomnieć o pobliskim Czorsztynie – wsi słynnej również z zamku wzniesionego z rozkazu Kazimierza Wielkiego. I on również ma w swej historii rozbójniczy rozdział. Najsławniejszym tutejszym rezydentem był Zawisza Czarny – spóźniony europejski „symbol rycerskich cnót” w czasach, gdy już „owe cnoty” przestawały się tak naprawdę w kręgach dworsko-rycerskich liczyć. Czorsztyński zamek w 1651 roku opanowało góralskie powstanie wywołane przez kozackiego i siedmiogrodzkiego agenta Kostkę Napierskiego. Ów bunt magnaci uznali za na tyle niebezpieczny, iż zdecydowali się nawet wycofać znaczne siły z armii maszerującej do generalnej rozprawy z Kozakami Chmielnickiego, którzy wcześniej już kilkakroć zadali straszliwe klęski wojskom Rzeczpospolitej.
Zamek spłonął niemalże razem z Rzeczpospolitą Szlachecką i od końca osiemnastego stulecia pozostały po nim jedynie malownicze, lecz coraz bardziej kruszejące mury i rozpadająca się czworoboczna wieża.
Dzisiaj Niedzica, Czorsztyn i góra Wżdar to już prawdziwe turystyczne zagłębie. Moim zdaniem tak wszechstronnej oferty nie można napotkać nigdzie indziej w Polsce. Proszę pozwolić mi wyliczyć: narciarstwo i wszelkiego innego typu sporty zimowe, żeglarstwo i inne sporty wodne, lotniarstwo i szybownictwo, hippika, cross rowerowy, samochodowy i motocyklowy, wspinaczki…
Tekst: Krzysztof Łukaszewicz
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze Styczeń-Luty 2005.
