Aż dziw bierze że jeszcze nie trafił tu słynny Pan Samochodzik, by rozwikłać tutejsze zagadki.
Sympatyczne miasteczko na pograniczu Śląska i Wielkopolski znane jest głównie z festiwalu muzycznego. Każdego lipca Sławska Noc Reggae ściąga rzesze fanów, bo i zapraszani wykonawcy są pierwszorzędni, ale i sceneria koncertów niezwykła. Otóż koncerty odbywają się na miejskiej plaży jeziora Sławskiego, które jest tak rozległe że zwane jest nawet „Śląskim Morzem”…
Od lat krążą pogłoski, że w latach II wojny światowej w toni jeziora Niemcy testowali łodzie podwodne, budowane w pobliskim Głogowie. Są też hipotezy, że w jego wodach szkolili się nurkowie kierujący „żywymi torpedami” lub załogi miniaturowych łodzi podwodnych.
Przy brzegu akwenu zobaczymy piękny barokowy pałac z XVIII wieku. Wiemy, że zaraz po wojnie odnaleziono w nim ogromną ilość dokumentów dotyczących procesów czarownic.
Okazało się, że na polecenie Heinricha Himmlera gromadziła je specjalna komórka SS: H -Sonderkommando. „H” w nazwie specgrupy oznaczało „Hexe” czyli wiedźmę. Nie wiemy dokładnie dlaczego zafascynowany okultyzmem i parapsychologią szef SS aż taką wagę przywiązywał właśnie do czarownic. Może szukał dowodów na zbrodnie chrześcijan? A może tajemnej wiedzy? Wprawdzie część imponującej kolekcji została rozszabrowana, ale duża dokumentów ocalało i wzbogaciło zasoby Archiwum Państwowego w Poznaniu.
Koniecznie trzeba wybrać się do miejscowego kościoła pw. Świętego Michała, zobaczymy coś niezwykłego: świadectwo trwogi, która w 1607 ogarnęła mieszkańców.
Otóż w tej późnorenesansowej świątyni z początku XVII wieku znajduje się ambona z przedstawieniem komety Halley;a, która przemknęła wówczas w pobliżu ziemi i była znakomicie widoczna. O tym, że napędziła miejscowym wielkiego stracha świadczy napis na zapiecku ambony: ,,…ukazała się kometa, zwiastująca klęskę i nieszczęścia. Na podziękowanie Bogu za szczęśliwe oddalenie klęsk została ufundowana przez Hr. Rechenberg ze Sławy Śląskiej jako votum dziękczynne…”.
