U zbiegu starodawnych szlaków handlowych w samym centrum Nysy znajduje się wykuta w śląskim marmurze barokowa Fontanna Trytona, niemalże kopia tej rzymskiej z Piazza Barberini. Nawet wykuty na kartuszu napis SPQN nawiązuje do jednego z najsłynniejszych łacińskich terminów.
Niezwykła jest także barokowa, kunsztowna kowalska obudowa nyskiej studni – również ufundowana przez burmistrza Kaspra Naasa. Jednakże oba te cuda przyćmiewa najcenniejszy nyski zabytek – górujący nad rynkiem i miastem kościół pod wezwaniem św. Jakuba i św. Agnieszki, zwany potocznie Katedrą, który według legendy stanął w miejscu pradawnego pogańskiego gaju. Swój ostateczny, trójnawowy kształt uzyskał on w pierwszej połowie wieku XV. Zaraz potem przystąpiono do budowy dzwonnicy, której nigdy jednak nie ukończono. Jak wielkim miało być to przedsięwzięciem niech świadczy jej orientacyjna wysokość docelowa, która wynieść miała jakieś 120 metrów. Obecnie w dzwonnicy mieści się „Skarbiec św. Jakuba”, galeria najcenniejszych precjozów sztuki sakralnej regionu.
Nysa słynie również z dobrze zachowanych obiektów fortyfikacyjnych, które mozolnie wznoszono aż po prawie koniec wieku XIX, gdy ostatecznie uznano, że utraciła ona swe militarne znaczenie.
Pierwsze wzmianki o nyskich obwałowaniach, wtedy drewniano-ziemnych pochodzą z połowy wieku XIII. Jednak bogactwo mieszkańców i gospodarcza koniunktura jaka była ich udziałem pozwoliła w stulecie później otoczyć miasto wysokim na dziesięć metrów kamienno-ceglanym murem wzmocnionym 28 basztami i czterema bramami. Obronność miasta podniesiono w końcu XVI stulecia wznosząc wokół bastionowy system obronny oparty na najlepszych wówczas włoskich wzorcach. Później jeszcze powiększono liczbę fortów do dziesięciu. I taka to twierdza „wpadła w ręce” Fryderyka Wielkiego, którego udział w podnoszeniu obronności Nysy nie ulega jakiejkolwiek wątpliwości. W 1807 r. fryderycjańska twierdza przez prawie trzecią cześć roku potrafiła opierać się napoleońskiej armii i poddała się dopiero po wyczerpaniu wszystkich zapasów, gdy od artyleryjskiego ostrzału prawie całe miasto leżało już w gruzach. Do dzisiaj zachowało się mniej więcej 60% dawnych fortyfikacji. Nic więc dziwnego, że nie tylko przyciągają one hobbystów z kraju i zagranicy, ale też stały się swego rodzaju dumą mieszkańców. W rocznicę bitwy wojsk napoleońskich o Twierdzę Nysa co roku pod koniec lipca (w tym roku 28-30.07), organizowane jest jej święto, Dni Twierdzy Nysa, podczas którego odbywa się widowisko historyczno-batalistyczne Bitwa o Twierdzę Nysa.
Po skarbie św. Jakuba Nysa może sie pochwalić zachowanym w niezmienionym stanie niezwykłym osiągnięciem dojrzałego śląskiego baroku – kościołem pw. św.św. Piotra i Pawła, który uchodzi za prawdziwą architektoniczną i dekoratorską perłę.
Okolice miasta, to wspaniały teren rekreacyjny dla wędrowców tak pieszych jak i rowerowych, czy zmotoryzowanych. Na miłośników sportów wodnych oraz kąpieli słonecznych czeka „Nyska Riwiera” z piaszczystymi plażami będąca ostoją ptactwa wodnego.
Z Nysą związanych jest wielu słynnych ludzi, takich jak choćby Eduard Schnitzer – Emin Pasza (1840 -1892), jeden z najsłynniejszych badaczy „Czarnego Lądu” oraz biochemik Karl Emil Bloch (1912-2000)- laureat Nagrody Nobla z dziedziny medycyny w 1964 roku.
Tekst: Krzysztof Łukaszewicz
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze Maj 2006.
