Widok wręcz zapiera dech – ważący setki ton długi kamienny blok dosłownie wisi wysoko w powietrzu, spinając dwie skały i tworząc rodzaj mostu czy też bramy. Aż trudno uwierzyć, że to dzieło samej natury…

Największa brama
To słynna Brama Pravčická, cud natury i zarazem symbol Parku Narodowego Czeskiej Szwajcarii. W dodatku jest największą skalną bramą Europy – rozpiętość jej łuku u podstawy wynosi przeszło 26 metrów, szczytowa płyta bramy znajduje się 21 metrów od podstawy. Zanim brama powstała, minęły miliony lat, potrzebne, by w tak zadziwiający sposób zwietrzał piaskowiec z epoki górnej kredy.

Z punktów widokowych przy Bramie Pravčickiej zobaczymy Góry Połabskie

Na wierzchołek bramy co prawda nie wejdziemy, ale na sąsiednich skałach są punkty widokowe, z których zobaczymy fantastyczną panoramę na pokryte gęstym lasem Góry Połabskie. Dobrze stąd widać Łabę i góry stołowe Saksońskiej Szwajcarii i Czeskiej Szwajcarii. Dojrzymy najwyższy szczyt Czeskiej Szwajcarii Děčínský Sněžník (723 m n.p.m) oraz najwyższą górę Saskiej Szwajcarii, Großer Zschirnstein ( 561,74 m n.p.m).

Ciekawostka – Jan Chrystian Andersen był tu 2 razy, w 1831 i w 1851 roku Podobno w tej romantycznej scenerii napisał fragment bajki „Królowa Śniegu”. I tu właśnie kręcono jedną ze scen popularnego filmu „Opowieści z Narni”.

Piękno natury dopełnia piękno architektury. Tuż obok bramy, przyklejona do skały, wznosi się bardzo duża budowla niczym z bajki – jej dolne kondygnacje są z szarego kamienia, a górne z pomalowanego na zielono, biało i brązowo drewna. Uwagę przykuwają zwłaszcza obszerne, zdobione koronkowymi drewnianymi motywami podcienie. To pałacyk „Sokoli hnizdo” („Sokole Gniazdo” z roku 1881), obecnie restauracja.

Jak dojść
Brama Pravčicka wznosi się 15 km na północ od miasta Děčín, w kraju usteckim (odpowiednik naszego województwa) w północno-zachodnich Czechach. Najłatwiej dotrzeć tu z miejscowości Hřenska, kierując się czerwonym szlakiem. Trasa ma 2,5 km, wiedzie przez las i jest dość łatwa. Po drodze mijać będziemy potężne piaskowce i malowniczo oplatające skały korzenie pnących buków. Wstęp na bramę kosztuje 75 koron (bilet ulgowy 25 koron). Co ciekawe – 120 lat temu przewodnikowi z Hřenska zapłacilibyśmy 120 koron (przeliczając na podstawie ceny jajek), a za konia z przewodnikiem jedyne 300 koron.

Dlaczego Szwajcaria
Sam Park Narodowy Czeska Szwajcaria jest stosunkowo młody, powstał w 2000 roku i rozciąga się na powierzchni 79 km kwadratowych. Sąsiaduje z nieco starszym niemieckim Parkiem Narodowym Saskiej Szwajcarii. Ale skąd właściwie wzięła się nazwa „Szwajcaria”? Otóż w II połowie XIX wieku trafili w te strony dwaj szwajcarscy malarze, którym Góry Połabskie, z ich pięknymi formacjami skalnymi i wąwozami kojarzyły się z ojczyzną i jako pierwsi użyli tej nazwy.

Bajkowy kanion
W okolicy czeka na nas kolejny turystyczny hit – przełom dopływu Łaby, rzeki Kamenice. Płynie ona wąwozem, wśród skał. Wpierw przez 20 minut wędrujemy ciągnącym się na południe od wsi Mezní Louka Dzikim Wąwozem (Divoká soutěska). To niezapomniane przeżycie – strome, często omszałe skalne ściany schodzą wprost do rzeki, z wody sterczą zwalone drzewa i głazy. Woda, o lekko szmaragdowym odcieniu jest tak przejrzysta, że widzimy dno. Część trasy pokonuje się łodzią – przepłynięcie około 450 metrów zajmie nam 15 minut. W łodziach mieści się kilkanaście osób. Przewoźnik posługuje się długim drągiem. Potem czeka nas jeszcze pół godziny marszu wijącymi się wzdłuż rzeki wyrąbanymi w skale ścieżkami i tunelami oraz drewnianymi kładkami, po czym pieszy szlak się kończy. Ale nie nasza podróż – dalej na odcinku około 960 metrów znów płyniemy łódkami Wąwozem Edmunda (Edmundova soutěska). Nosi on imię księcia Edmunda Clary-Aldringena, który wraz Hreńskim Towarzystwem Górskim Szwajcarii Czeskiej pod koniec XIX wieku doprowadził do budowy ścieżek i tuneli w niedostępnych do tej pory kanionach.

Wznoszące się nawet na 100 metrów skały w wąwozie mają tak niezwykłe kształty, że przy odrobinie wyobraźni i z pomocą żartującego bez przerwy przewoźnika możemy doszukiwać się zaklętych w kamieniu ludzi, zwierząt i rzeczy. Na przykład jedna ze skał przypomina goryla. W pewnym momencie mijamy sztuczny wodospad uruchamiany przez przewoźnika….sznurkiem. Po tak pięknym rejsie czeka nas jeszcze 20-minutowy spacer w dół rzeki, do Hřenska. Rejs Wąwozem Dzikim kosztuje 50 koron, zaś Wąwozem Edmunda – 70 koron.

Wirtualny lot balonem to jedna z atrakcji Domu Czeskiej Szwajcarii w Krásnej Lipie

Krásná Lipa
Siedzibą dyrekcji Parku Narodowego jest położona na wschód od Hřenska Krásná Lipa. Warto odwiedzić znajdujący w centrum Dom Czeskiej Szwajcarii (Dům Českého Švýcarska). To coś więcej niż informacja turystyczna, bo w sali kinowej obejrzymy film edukacyjny o regionie. Obok sale z mnóstwem ciekawych eksponatów: są tu archaiczne rakiety śnieżne, gliniany piec do wypalania ceramiki, patefon oraz aparat fotograficzny sprzed 100 lat. Największą frajdą jest interaktywny lot balonem: wsiadamy do wiklinowego kosza balonu, nakładamy okulary, po czym chwytamy linki regulujące „palnik”. A sam przebieg naszego „lotu” wyświetla się nam na ekranach.

W rynku stoi też piwiarnia Křinicky pivovar – dla miłośników piwa punkt obowiązkowy. Serwowane jest tu piwo z tutejszego browaru. Ten niewielki browar wprawdzie istnieje dopiero od kilku lat, ale warzone w nim piwa Falkenštejn szturem zdobyły licznych fanów. O klasie miejscowego piwa świadczą liczne medale zdobyte na konkursach piwnych. Szczególnie polecam tylko słodkie, ciemne piwo.

Krasna Lipa jest doskonałym punktem wypadowym dla rowerowych wycieczek po Czeskiej Szwajcarii. I nie ma co obawiać się, że teren górzysty – na miejscu można wypożyczyć rowery elektryczne, dzięki którym można śmigać bez wysiłku nawet na strome podjazdy. Dobrze oznakowanych tras jest w okolicy mnóstwo, możemy nimi zapędzić się nawet do Niemiec.

Domek Maryi
W pobliskim Rumburku znajdziemy prawdziwą perłę baroku – Loretę. To kaplica odpustowa z 1707 r. ze znajdującym się na dziedzińcu Świętym Domkiem. Jest on wzniesiony na wzór kaplicy stojącej w Loreto koło Ankony. Legenda mówi, że anioły przeniosły z Nazaretu do Italii domek Maryi Panny, w którym anioł zwiastował narodziny Jezusa. Na pomysł skopiowania budowli wpadł dyplomata, książę Anton Florian z Liechtensteinu podczas pielgrzymki do Loreto. Święty Domek jest dziełem wybitnego wiedeńskiego architekta Johanna Lucasa Hildebranda. Zbudowana z szarego i czerwonego piaskowca budowla wręcz ocieka płaskorzeźbami ze scenami biblijnymi i postaciami starotestamentowych proroków.

Wewnątrz zobaczymy sprowadzoną z Italii figurę Czarnej Madonny. Kolejną osobliwością kaplicy są Święte Schody, z 1770 roku, symbolizujące schody w domu Piłata. Wierni pokonują je na kolanach. To trzeba po prostu zobaczyć: po ich obu stronach widzimy echo dawnego antysemityzmu – rzeźbione postacie urągających Jezusowi Żydów, z groteskowymi, wykrzywionymi nienawiścią twarzami.

Wstęp kosztuje 50 koron, bilet ulgowy 25 koron.

Tekst: Michal Rembas

Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze marzec 2016.