Pochodzę ze Śląska i przeprowadzka do Warszawy była dla mnie bardzo trudna. Wydawało mi się, że będzie mi tu brakowało lasów i zieleni, do których się przyzwyczaiłam. Okazało się jednak, że na Mazowszu, i to blisko Warszawy, jest mnóstwo ciekawych miejsc, np. Zalew Zegrzyński. Bardzo lubię Nieporęt i Zegrze. Nawet jak ktoś nie pływa, może tam ciekawie spędzić czas. Przy okazji przyznam się, że choć mam patent żeglarza i jako dziecko pływałam po jeziorach, już nie żegluję. Ale może to się zmieni… Nad zalewem jest mnóstwo hoteli, do których lubię się wyrwać. Czasami decyduję się na wyjazd w ostatniej chwili, późnym popołudniem. Wokół Warszawy jest też bardzo dużo małych miejscowości, w których funkcjonuje wiele fantastycznych gospodarstw agroturystycznych. Znalazłam nawet takie, w którym można się zapisać na zajęcia jogi! Kurs trwa kilka dni, a jedzenie jest ekologiczne. Ale tak naprawdę lubię Warszawę za to, że codziennie tyle się tu dzieje, a miasto z roku na rok wygląda coraz lepiej. Naszą wizytówką jest Stare Miasto. Cieszę się, gdy będąc za granicą, mówię, że jestem z Warszawy, a osoba, z którą się spotykam, zaczyna wymieniać zabytki i miejsca, które widziała w naszej stolicy. To fantastyczne uczucie.
Archiwum
Tagi
Afryka Alpy Ameryka Północna Austria Azja Chorwacja Czechy Dominikana dzieci Egipt Europa Europa na weekend Francja Grecja Indonezja Karpaty Klub Leniwca majówka Mazowsze Mazury Małopolska Mercedes-Benz Polska Moda na Mazowsze Mondial Assistance narty nauka Niemcy podróże Polska Południowy Tyrol Sardynia SPA Szwajcaria Słowacja turystyka Tyrol Ukraina UNESCO wakacje Warszawa wypoczynek Węgry Włochy Śląsk Świat Podróże Kultura
