Pewnie zabrzmi to dziwnie, ale lubię odwiedzać Błonie niedaleko Warszawy! A to dlatego, że mam tam przyjaciół. Mają piękny, wielki dom i trochę zieleni wokół. Często jestem tam zapraszany na rodzinne obiadki i lubię do nich uciekać na weekend. Czasami spędzam tam nawet święta. Jak jestem z nimi, to czuję się tak, jakbym był z własną rodziną i wtedy nie odczuwam, jak bardzo mi ich tu brak i tego, że są daleko. W Błoniu życie płynie dużo wolniej, w sposób naturalny, a ludzie zachowują się zupełnie inaczej, bardziej swojsko. Wszyscy się znają i przyjaźnią się ze sobą. Jest dużo zieleni i te klimaty bardzo mi się podobają. Mogę powiedzieć, że to taka moja mała Sycylia w Warszawie (śmiech).
Archiwum
Tagi
Afryka Alpy Ameryka Północna Austria Azja Chorwacja Czechy Dominikana dzieci Egipt Europa Europa na weekend Francja Grecja Indonezja Karpaty Klub Leniwca majówka Mazowsze Mazury Małopolska Mercedes-Benz Polska Moda na Mazowsze Mondial Assistance narty nauka Niemcy podróże Polska Południowy Tyrol Sardynia SPA Szwajcaria Słowacja turystyka Tyrol Ukraina UNESCO wakacje Warszawa wypoczynek Węgry Włochy Śląsk Świat Podróże Kultura
