Bima, ohel, mezuza, kuczka – ilu z współczesnych kielczan wie, co kryje się za tymi „egzotycznymi” słowami? Pesach czy Purim – który z mieszkańców świętokrzyskiej stolicy pamięta, z okazji jakich wydarzeń Żydzi obchodzą te święta? W obecnym krajobrazie Kielc tylko nieliczni wiedzą, gdzie szukać śladów pozostałych po żydowskiej społeczności, która przed wybuchem II wojny światowej stanowiła przecież blisko 1/3 ludności Kielc.
Historia Żydów kieleckich to odbicie stosunków polsko-żydowskich panujących na przestrzeni wieków. Do 1789 r. miasto było własnością biskupów krakowskich, którzy pomimo formalnego braku Privilegium de non tolerandis Judaeis (przywilej nieakceptowania Żydów) zakazywali ich osiedlania się w Kielcach. Żydzi omijali ten zakaz poprzez osiedlanie się w pobliskich miasteczkach, np. Chęcinach czy Chmielniku, i prowadzenie handlu na obrzeżach miasta. Kupcy żydowscy stanowili poważną konkurencję dla Polaków, co tylko potęgowało społeczne napięcia.
Pierwsze żydowskie domy i składy >> Po kongresie wiedeńskim miasto przypadło Rosji, awansując w 1816 r. do rangi stolicy województwa, a w 1837 r. – guberni. Związany z tym rozwój miasta oraz konieczność zaopatrywania stacjonującego tu garnizonu wojskowego stworzyły ogromną szansę dla rozwoju handlu i usług. Żydzi zaczęli podejmować próby przełamania obowiązujących ograniczeń. Wspierali ich w tym aktywnie urzędnicy carscy zainteresowani kupowaniem towarów po niższych cenach niż oferowane przez polskich pośredników.
Pierwsze żydowskie domy i składy zaczęto budować w dzielnicy Pakosz. Formalny kres ograniczeniom położył ukaz carski w 1862 r. Budowa linii kolejowej przebiegającej przez Kielce otworzyła nowe możliwości rozwoju miasta i okolic. Od tego momentu nastąpił napływ ludności żydowskiej oraz rozwój handlu, rzemiosła i przemysłu. Wielokrotnie zdarzało się, że sklepy i zakłady przemysłowe były sprzedawane przez Polaków swoim konkurentom.
Obiekty użyteczności publicznej >> Wraz ze wzrostem liczby ludności żydowskiej rozpoczęła się organizacja jej życia społecznego i religijnego. Jak to w zwyczaju bywało, bogaci właściciele hurtowni i zakładów przemysłowych asygnowali środki na budowę obiektów użyteczności publicznej. Dzięki ich wkładowi rozpoczęto tworzenie sieci szkół, przytułków, jadłodajni, szpitali. Powstawały partie polityczne i towarzystwa społeczne. Ci, którym się powiodło, budowali domy mieszkalne w prestiżowych miejscach Kielc. W przeciwieństwie do wielu innych miast w Kielcach nie powstała dzielnica żydowska, jednak powstał swoisty „świat równoległy” w którym wielu jego członków nie znało nawet języka polskiego.
Pogrom kielecki >> Kres rozwoju społeczności żydowskiej przyniosła II wojna światowa. Wraz z zagładą ludności żydowskiej odszedł niepowtarzalny świat kultury i religii. Po zakończeniu wojny do swojego miasta wróciła zaledwie garstka ocalałych. W 1946 r. było ich ok. 160. Opór ludności wobec nowej władzy, w której szeregach byli również Żydzi, oraz dawne animozje doprowadziły do tragicznych wydarzeń 4 lipca 1946 r. znanych jako „pogrom kielecki”. Chociaż bezpośrednie przyczyny jego wybuchu są obecnie dobrze znane, niejasna pozostaje postawa władz, która w innych przypadkach potrafiła bardzo sprawnie tłumić rozruchy społeczne. Tragiczny bilans wydarzeń, które rozpoczęły się w domu przy ul. Planty 7, to 42 ofiary śmiertelne. Pochowano je w zbiorowej mogile na cmentarzu żydowskim na Pakoszu. Na wiele lat nad tym wydarzeniem zapadła kurtyna milczenia. Obecnie na ścianie domu znajdują się tablice upamiętniające to tragiczne wydarzenie.
Dawna synagoga >> W niewielkiej odległości od tego domu, przy al. IX Wieków Kielc, tuż nad Silnicą wznosi się charakterystyczna Menora Pamięci. Odsłonięto ją w 2007 r., w 65. rocznicę likwidacji kieleckiego getta. Nieco dalej, przy tej samej ulicy wznosi się budynek dawnej synagogi. Wzniesiono ją na początku XX w. z pieniędzy podarowanych przez małżeństwo Pfefferów. Po zniszczeniach wojennych została odbudowana w zmienionej formie i do zeszłego roku mieściło się w niej Archiwum Państwowe. O budynek upomniała się gmina żydowska z Krakowa, więc obecnie trwa ustalanie praw własności. Obok synagogi wzniesiono Mur Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Umieszczono na nim nazwiska tych, którzy ratowali Żydów w czasie wojny. Przy ul. Kościuszki wznosi się szpital miejski, którego częścią jest dawny pawilon szpitala żydowskiego otwarty w 1908 r. Jeden z niewielu zachowanych w Polsce prywatnych domów modlitwy znajduje się na podwórzu kamienicy przy ul Słowackiego 3. Ten niewielki budynek wybudował na podwórzu swojej posesji Herszel Zagajski, jeden z największych przedsiębiorców kieleckich, w 1923 r. We wnętrzu ocalały fragmenty polichromii z inskrypcjami w języku hebrajskim.
Tajemnice kieleckiego deptaka>> Szereg budynków przy kieleckim deptaku, w jaki przekształcono obecnie ul. Sienkiewicza, wznieśli żydowscy przedsiębiorcy. Już w okresie międzywojennym była to jedna z najważniejszych ulic miasta. Do najbardziej znanych należy budynek przy Sienkiewicza 32, zajmowany przez Teatr im. St. Żeromskiego. Budynek, którego właścicielami byli Ludwik Stumpf, Józef Texel i małżeństwo Engeman, wybudowano w 1878 r. Mieścił się w nim teatr oraz hotel i należał wówczas do najnowocześniejszych i największych w Kielcach. Jak mówiono, teatr wzniesiono dla aktorki, w której się kochał Stumpf. W 1885 r. w teatrze koncertował I.J. Paderewski. Na rogu Sienkiewicza i Małej wznosi się niewielki budynek, w którym na piętrze mieściło się pierwsze w Kielcach kino uruchomione w 1910 r. przez Maksa Ellencweiga i Stanisława Tomickiego. Na parterze do wybuchu wojny mieścił się sklep z luksusową odzieżą i galanterią prowadzony przez Różę Kestenberg.
Któż z nas nie słyszał o słynnym londyńskim Kubie Rozpruwaczu?
Wśród wielu hipotez, kim był ów tajemniczy morderca, jest i taka,
że był nim kielecki Żyd Josek Lisek, który do czasu opuszczenia Kielc
mieszkał w domu przy ul. Hipotecznej 7.
Teren dawnego getta>> Niepozorny, parterowy domek przy ul. Nowy Świat 15 to jeden z nielicznych, ocalałych budynków z terenu dawnego getta. Budynek uwieczniła w swoich cudem ocalałych listach i kartkach pocztowych Hanka Goldszajd. Pisała je do członków swojej rodziny zesłanych na Syberię. Opisywała w nich tragiczne warunki życia w getcie.
Obecny pl. Wolności od lat 70. XIX w. pełnił funkcję targowiska. Przy placu Bazarowym, jak go wówczas nazywano, wybudowano nie tylko hale targowe z licznymi sklepami i jatkami, lecz również wiele reprezentacyjnych budynków, których właścicielami byli głównie Żydzi.
Kielecki kirkut >> Miejscem szczególnym jest cmentarz żydowski mieszczący się w dzielnicy Pakosz. Teren pod cmentarz zakupiono w 1868 r., a pierwsze pochówki miały miejsce w 1870 r. Cmentarz był ogrodzony, miał też kostnicę, obok której zbudowano dom grabarza. Pierwotnie pieczę nad nim sprawowało Bractwo Pogrzebowe i Towarzystwo Pomocy dla Ubogich Wyznania Mojżeszowego. W latach 20. XX w. cmentarz powiększono. W okresie II wojny światowej cmentarz był miejscem wielu egzekucji i został zdewastowany. Po wojnie przeniesiono tu ciała ofiar z getta oraz pochowano ofiary „pogromu kieleckiego”. Przez wiele lat opuszczony cmentarz ulegał dewastacji. Dopiero w 1981 r. podjęto działania zabezpieczające, które w latach 1986-87 znacząco wspomogła Fundacja Rodziny Nissenbaumów. Cmentarz ogrodzono i odrestaurowano. Ocalało ok. 330 macew wykonanych z granitu, marmuru i piaskowca, z których wiele jest pięknie zdobionych. Najstarsza macewa pochodzi z 1873 r.
Grób cadyka z Kielc >> Na terenie cmentarza znajduje się odrestaurowany ohel (grobowiec) cadyka Mordechaja Kuzmirera (Motele Twerski), który przyjechał do Kielc z Kazimierza Dolnego w 1914 r. Przed wojną w każdą rocznice jego śmierci zjeżdżali się tu na modlitwy chasydzi z całej Polski. Po wojnie pamięć o nim zaginęła. W czasie prac renowacyjnych cmentarza grobowiec znalazł się poza jego granicami. Nikt już nie pamiętał, czym był. Budynek rozbudowano i powstała w nim stolarnia. Dopiero w 2006 r. dzięki staraniom rabina Lejba Surkisa z USA przywrócono ohel jego pierwotnemu przeznaczeniu. Od tego czasu chasydzi znów modlą się przy grobie cadyka.
Zagajscy i Ehrlichowie >> Na zakończenie wędrówki śladami kieleckich Żydów warto wspomnieć o znanych rezerwatach przyrody na terenie Kielc, które dawniej były miejscami wydobycia kamienia budowlanego i produkcji wapna. Rezerwat „Wietrznia”, na terenie którego niedawno oddano do użytku nowoczesne Centrum Geoedukacji, był od 1885 r. własnością znanej i zasłużonej dla Kielc rodziny Zagajskich. Należała ona do najbogatszych i społecznie zaangażowanych rodzin żydowskich. Wspierała swoimi pieniędzmi wiele instytucji dobroczynnych i kulturalnych, przekazywała kamień budowlany na budowę dróg, dzięki nim wybudowano m.in. drogę prowadzącą na cmentarz na Pakoszu. Kamieniołom Kadzielnia, na terenie którego utworzono rezerwat o tej nazwie, od 1896 r. był własnością Ehrlichów czynnie wspierających instytucje dobroczynne. Obecnie na terenie kamieniołomu główną atrakcją jest Podziemna Trasa Turystyczna prowadząca systemem jaskiń znajdujących się w ścianie dawnego kamieniołomu. Na skalnym urwisku Kadzielni wznosi się pomnik „Tablice Mojżeszowe” przypominające o wielokulturowości regionu kieleckiego.
Klucze na cmentarz żydowski znajdują się u pani Ireny Kowalczyk mieszkającej na ul. Marmurowej 9, tel. 41 361 62 10.
W domu przy ul. Planty 7 mieści się obecnie Galeria Fotografii ZPAF, tel. 41 344 76 36. Jest tam mała salka, w której zgromadzono współczesne prace o tematyce judaistycznej.
www.um.kielce.pl
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze wakacje 2011 na str. 28-35.
