Na turystów odwiedzających Pomorze Zachodnie poza pięknymi piaszczystymi plażami, malowniczymi jeziorami, morzem i potężnymi lasami czeka jeszcze wiele fascynujących miejsc. Są tu wspaniałe zabytki pełne niesamowitych historii, militaria nie tylko z  okresu II wojny światowej, wspaniała przyroda oraz mnóstwo porywających i nierozwikłanych tajemnic.

Szczecin_Kino_Pionier_5636_TP

Tajemnice podziemi i starego kina
Szczecin to miasto mające oddanych wielbicieli. I nic dziwnego: jego urbanistyczny plan gwiaździście rozchodzących się ulic wzorowany był na Paryżu. Koronkowym majstersztykiem jest plac Grunwaldzki, od którego odchodzi aż osiem ulic! Jeśli dodać do tego piękne kamienice – mamy przepis na zachwycające urodą miasto. Jednak prawdziwa niespodzianka czeka pod ziemią. To właśnie tu istnieje największy schron cywilny w Polsce! Jego budowę ukończono w 1941 roku, gdy Szczecin był jeszcze miastem niemieckim,  – miał pełnić funkcję schronu przeciwlotniczego dla mieszkańców miasta. W okresie tzw. zimnej wojny był schronem przeciwatomowym i miejscem dowodzenia na wypadek ataku jądrowego. Obecnie jego korytarze i zakamarki są udostępnione do zwiedzania. Można je poznawać różnymi trasami: „II wojna światowa” czy „Zimna wojna”, a dla osób o mocnych nerwach organizowane jest „Zwiedzanie z dreszczykiem” (tylko z latarkami!).

Kolejne ze szczecińskich „naj” prowadzi nas do kina. Nie byle jakiego, bo kino „Pionier” zostało wpisane do księgi rekordów Guinnessa jako najstarsze, nieprzerwanie działające od 1909 r. kino na świecie! Co prawda w ostatnich latach palmę pierwszeństwa przejęli Duńczycy, których kino działa od 1908 roku, ale właściciele Pioniera dokopali się do dokumentów stwierdzających,
że pierwsze seanse wyświetlano u nich już w 1907 roku! Koniecznie warto się tu wybrać na seans – przy stolikach, w nastrojowej sali, poczujemy prawdziwą magię srebrnego ekranu!
Podziemne Trasy Szczecina, ul. Kolumba 1/6, www.schron.szczecin.pl
Kino Pionier, aleja Wojska Polskiego 2, www.kino-pionier.com.pl

TP_6514_20100618

Gryfino – niezwykły las
Gdyby Krzywy Las rósł w Skandynawii, sprawa jego pochodzenia byłaby prosta: to przez trolle! Ale w Polsce? To widok zaiste niezwykły: sosnowe pnie najpierw wyrastają z ziemi prosto, by po chwili wygiąć się w spory łuk. Wszystkie jak na komendę w jedną stronę. Surrealistyczny obrazek! Drzewa mają jakieś 80 lat, co oznacza, że zostały zdeformowane jeszcze przed II wojną światową. Do dziś jednak nie wiadomo, jak do tego doszło. Jedna z teorii głosi, że drzewka cięte saperkami straciły czubki i z bocznych gałązek powstały pnie, tylko czemu w takim razie wszystkie rosną w jedną stronę? Bo to była racjonalizacja – argumentują inni. Za taki kształt drzew odpowiadać mieli konstruktorzy z fabryki mebli giętych, którzy idąc na skróty, od razu chcieli mieć gotowy surowiec do sań, łodzi czy  bujanych foteli. Bzdura! – gorączkują się inni. – To sprawka UFO albo i samego czarta! Być może, jak było naprawdę, nigdy się nie dowiemy, ale jeśli traficie w tę okolicę, koniecznie odszukajcie ten najdziwniejszy las w Polsce!
Krzywy Las, Nowe Czarnowo pod Gryfinem, www.gryfino.pl

TP_17517_20120626

Głaz nad głazy
Na pierwszy rzut oka nie robi wrażenia. Znajdujący się na cmentarzu głaz Trygław skromnie skrywa bowiem swe imponujące wymiary. A może to nie tyle skromność, ile po prostu jego ciężar nie do udźwignięcia, bo największy głaz narzutowy w Polsce (i drugi w Europie pod względem wielkości!) ma w obwodzie 50 metrów, a jego masa szacowana jest na 2000 ton! Wedle legendy skryty pod nim jest złoty posążek słowiańskiego boga Trygława – jednak wobec wielkości głazu nie wydaje się, aby kiedykolwiek udało się go wydobyć. Na głazie zamieszczono krzyż oraz odlaną żeliwną tabliczkę z przedstawieniem mężczyzny niosącego w dłoni księżyc, zaś całość opatrzono napisem oddającym wszystkich pod opiekę Jezusa. Co roku zaś, w dniu Wszystkich Świętych, głaz służy jako ołtarz do mszy.  Wedle legendy, majster obiecał diabłu duszę, jeśli ten wybuduje kościół w jedną noc. Tyle że człowiek, widząc przegraną, wskoczył z lampą do kurnika, budząc koguta, który na widok światła zaczął piać. Wściekły diabeł rzucił głazem w kościół. Nie trafił, a na kamieniu zostały ślady jego pazurów.
Tychowo, cmentarz komunalny, ul. Wolności 169

TP_3481_20100311

Biały Bór – jedyna taka cerkiew
Pomorze Zachodnie to miejsce z burzliwą przeszłością. Po II wojnie światowej przesiedlono tu mieszkańców ze wschodu Polski, a że wielu z nich było prawosławnych, musieli specjalnie przysposobić tutejsze poniemieckie kościoły i kaplice do swoich potrzeb. Z czasem dopiero zaczęto budować cerkwie. Jedną z najciekawszych wzniesiono w Białym Borze. Zaprojektował ją słynny polski artysta Jerzy Nowosielski. Jej wygląd nawiązuje do surowej architektury bazylik wczesnochrześcijańskich. Prostotę budowli podkreślają ascetyczne malunki, zaś całość jest nie tylko wyjątkową świątynią, lecz i unikalnym dziełem sztuki.
Cerkiew greckokatolicka pw. Narodzenia Przenajświętszej
Bogurodzicy, Biały Bór, ul. Topolowa 20, www.bialybor.com.pl

TP01460_5624_AOKK

Miasto, którego nie było
Ta przedziwna historia zdarzyła się naprawdę. Najpierw był tu skryty między lasami niemiecki garnizon wojskowy, w którym m.in. szkoliły się wojska pancerne Afrikakorps. Po zakończeniu II wojny światowej na długie lata teren ten zajęła Armia Radziecka, a na wszystkich mapach w tym miejscu zamiast garnizonu był las. Ostatnie oddziały rosyjskie opuściły to miejsce w październiku 1992 r. Dopiero w 1993 r. pojawili się tu polscy mieszkańcy, a we wrześniu 1993 r. oficjalnie nadano mu status miasta Borne Sulinowo i uroczyście je otwarto. Z czasem okazało się, że dawne koszary to doskonała atrakcja turystyczna. W dawnej siedzibie dowództwa garnizonu jest obecnie ratusz, w kantynie oficerskiej działa sklep spożywczy, garnizonowe kino stało się parafialnym kościołem. Co roku w sierpniu odbywa się tu największy w Polsce Międzynarodowy Zlot Pojazdów Militarnych i Wojskowych „Gąsienice i Podkowy”. Najbardziej osobliwą pamiątką dawnych czasów jest cmentarz żołnierzy radzieckich, gdzie zobaczymy „grób z pepeszą” – wielka betonowa dłoń dzierżąca broń skierowaną ku niebu robi naprawdę surrealistyczne wrażenie. Borne – otoczone nieprzebranymi lasami, przepięknymi wrzosowiskami, jeziorami i rzekami – jest prawdziwym rajem dla turystów łaknących ciszy i spokoju.
Borne Sulinowo, www.bornesulinowo.pl

Kolobrzeg_TP05574

Historia oręża na wyciągnięcie dłoni
Dawna Twierdza Kołobrzeg znana obecnie jako Fort Ujście jest dziś wykorzystywana jako latarnia morska. Jej charakterystyczna sylwetka przypomina strażnicę warownej fortecy – koniecznie trzeba wejść do środka, by spojrzeć na miasto i plaże z góry. Przy odrobinie szczęścia zobaczymy piracki statek wpływający do portu. Po drugiej stronie ujścia Parsęty do Bałtyku, obok starej Reduty Solnej, jest Skansen Morski z wojennymi okrętami ORP Fala i ORP Władysławowo. To miejsce bardzo ucieszy młode wilki morskie, bo można wejść na koję, pokręcić czym się da w maszynowni i spojrzeć na pokład z mostku kapitańskiego. Niedaleko stąd, ale już w centrum miasta, czeka Muzeum Oręża Polskiego z wojskowymi eksponatami od czasów średniowiecza (miecze i zbroje) aż do współczesności (samochody, samoloty, śmigłowce…).
Kołobrzeg, Muzeum Oręża Polskiego, Armii Krajowej 13,
www.muzeum.kolobrzeg.pl

DSC08261

Samoloty w forcie
Jeszcze jakiś czas temu nie wiadomo było, jaki los czeka poniemiecką bazę lotniczą w Rogowie. A miejsce to było ważnym punktem strategicznym, bo z racji pobliskiego jeziora Resko lądowały tu wodnosamoloty. Wśród nich był słynny Dornier DO-24 o charakterystycznych trzech silnikach i rozpiętości skrzydeł 27 metrów, który pełnił funkcję samolotu rozpoznawczego i ratunkowego. Służył również jako samolot ewakuacyjny pod koniec II wojny światowej. Samolot nie przetrwał do naszych czasów – 5 marca 1945 roku na pokład Dorniera wsiadło około 80 niemieckich dzieci, niestety samolot został trafiony z rosyjskiego czołgu i zatonął w jeziorze, gdzie spoczywa do dziś. Po wojnie hangary przejęło Wojsko Polskie, ale po zakończeniu zimnej wojny nie było pomysłu, co z nimi zrobić. Na szczęście dzięki grupie entuzjastów z Fundacji Fort Rogowo powstaje tutaj Muzeum Lotnictwa i Techniki Militarnej. Już dziś można oglądać tu ciekawą ekspozycję pojazdów militarnych i samolotów. Zdecydowanie warto zobaczyć to miejsce na własne oczy!
Fort Rogowo – Muzeum Lotnictwa i Techniki Militarnej,
www.fort-rogowo24.pl

TP00661_3637_AOKK

Drawieński PN
Drawieński Park Narodowy to miejsce rzadko odwiedzane przez turystów, dzięki czemu łatwo tu o ciszę i odpoczynek. Największym skarbem parku jest rzeka Drawa, uważana za jeden z najpiękniejszych szlaków kajakowych w Polsce. Z całą pewnością jest to szlak wymagający doświadczenia, gdyż kapryśna rzeka w niektórych miejscach snuje się leniwie, by w innych z furią rozbijać się o kamienie i zwalone drzewa. Dziś amatorzy bliskiego kontaktu z przyrodą mogą poznawać park także konno (wyznaczono dla nich specjalne szlaki!), pieszo i rowerem. Jakąkolwiek drogę wybiorą – z pewnością będą zachwyceni urodą tutejszych lasów i jezior! Osobliwą pamiątką po czasach, kiedy szlakiem solnym wędrowały kupieckie karawany, jest Klon Solorzy, znajdujący się przy starym szlaku na Barnimie za Zatomiem. Staruszek ma jakieś 320 lat i 5 metrów obwodu, przez co uznawany jest za najstarszy i najgrubszy klon w Polsce! Z pewnością więc pamięta czasy, gdy w jego cieniu odpoczywali kupcy wiozący sól z Kołobrzegu.
Centrum Informacji Turystycznej
„Spichlerz” w Drawnie ul. Jeziorna 2

TP_4769_20100323

Śladami joannitów i templariuszy
Opowieści o dawnych zakonach templariuszy wciąż rozpalają wyobraźnię. Jednym z miejsc, gdzie wznieśli swój zamek i rezydowali, jest Czaplinek. W XV wieku na ruinach warowni postawiono kościół św. Trójcy. W środku zachował się unikatowy ołtarz nakryty złoconym baldachimem. Na urokliwym czaplineckim rynku czekają m.in. kamieniczka z aniołkami, pomnik rybaka i neoklasycystyczny kościół na planie krzyża greckiego. W okolicy warto odwiedzić pozostałości zbudowanego przez joannitów zamku Drahim w Starym Drawsku i spróbować słynnego miodu drahimskiego oraz wędzonej sielawy. A jeśli chcecie zobaczyć wyjątkowe miejsce, to w Czaplinku czeka na was jezioro Drawsko, które z lotu ptaka wygląda jak błękitna rozgwiazda. Szmaragdowy kolor wody, piękne piaszczyste plaże, malownicze zakątki na licznych wyspach i półwyspach oraz doskonałe warunki do żeglowania i uprawiania wszelkich sportów wodnych kuszą turystów spragnionych wypoczynku z dala od zgiełku. Nic dziwnego, że jezioro Drawsko zostało wyróżnione w europejskim konkursie EDEN!
www.wrota.czaplinek.pl

 

Darlowo_TP03800Król pirat
Jego historia to gotowy scenariusz filmu sensacyjnego! Urodzony w książęcej rodzinie w Darłowie Bogusław miał 7 lat, gdy został królem. Wstępując (niejako hurtem) na tron Norwegii, Danii i Szwecji zmienił imię na bardziej skandynawskie i do historii przeszedł jako Eryk Pomorski, z tym że w Norwegii był znany jako Eryk III, w Danii jako Eryk VII, a w Szwecji jako Eryk XIII. Władca Eryk wsławił się porywczością, więc w końcu poddani zbuntowali się i pozbawili go korony (a dokładniej trzech koron). Wtedy zamieszkał na szwedzkiej wyspie Gotlandia i został… piratem! Wygnany stamtąd przez Szwedów wrócił do Darłowa i zupełnie się zmienił! Został sprawiedliwym władcą, który zamiast wojny wolał pokój. Jeśli trafisz do Zamku Książąt Pomorskich w Darłowie, zobaczysz jego portrety, a w kościele mariackim przy rynku – bogato zdobiony sarkofag. Warto jeszcze zajrzeć na tutejszy cmentarz, a tam do oryginalnego kościoła św. Gertrudy – to jedyny w Polsce przykład skandynawskiego gotyku. Natomiast w pobliskim Darłówku czeka na nas morze, plaża, latarnia morska i oryginalny zabytek techniki: jedyny w Polsce rozsuwany most!
Centrum Obsługi Turystycznej w Darłowie,
ul. Św. Gertrudy 8, www.darlot.pl

Tekst i zdjęcia: Anna i Krzysztof Kobusowie

ZROT-logov9.0_300dpi

Zachodniopomorska Regionalna
Organizacja Turystyczna
ul. Partyzantów 1,  70-222 Szczecin
www.zrot.pl, info@zrot.pl