Nałęczów to miasto ogród i renomowane uzdrowisko niezbyt odległe od Warszawy, Lublina i Kazimierza nad Wisłą. Jego ciekawą historię kreśliły nietuzinkowe postacie, które związały z nim swoje losy. A skarby natury – woda i zieleń – stworzyły prawdziwą oazę zdrowia i wypoczynku.

Centrum miasteczka tonie w zieleni Parku Zdrojowego, założonego w połowie XVIII w. Otulone są nią obiekty sanatoryjne oraz zabytkowy pałac Małachowskich, którym Nałęczów zawdzięcza swoje powstanie. Parkowymi alejkami Nałęczowa lubili przechadzać się Stefan Żeromski i Bolesław Prus, który w 1885 r. pisał w „Kurierze Warszawskim”, że „natura stanowi największy wdzięk Nałęczowa”.

Do zabytkowych obiektów uzdrowiska należą przepiękne zdrojowe wille i budynki publiczne. Najsłynniejsze zaprojektował Jan Koszczyc-Witkiewicz, m.in. „Chatę” – letni dom Stefana Żeromskiego, w którym dziś mieści się muzeum poświęcone pisarzowi.

Otoczony lessowymi wąwozami Nałęczów ma specyficzny mikroklimat, sprzyjający relaksowi oraz rehabilitacji i leczeniu dolegliwości układu krążenia, serca, ciśnienia i nerwic. Specjalnością nałęczowską od lat jest przyrodolecznictwo, zwłaszcza kąpiele z wykorzystaniem miejscowych wód.

Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze marzec-kwiecień 2014 na str. 62-63.