Polskie plaże należą do najpiękniejszych w Europie. To nie żart. Wielu turystów, którzy dokładnie poznali i nasz Bałtyk, i Morze Śródziemne, nie ma wątpliwości – pod wieloma względami nasze wybrzeże swoją urodą bije na głowę większość południowych kurortów. Plaże są tu stosunkowo szerokie, z miękkim, złocistym piaskiem – wprost stworzone do wypoczynku. Środkowa część wybrzeża, pomiędzy Dąbkami a Jarosławcem, wyróżnia się nie tylko różnorodnością krajobrazu, ale też czystością i atmosferą kurortów.

Darłowo to jedno z najbardziej malowniczych miasteczek naszego Pomorza – zachowany unikatowy średniowieczny układ urbanistyczny i ciekawe zabytki z zamkiem książąt pomorskich powodują, że turyści lubią tu przyjeżdżać. Główną atrakcją są tu jednak szerokie piaszczyste plaże, ciągnące się kilometrami po obu stronach ujścia Wieprzy. Nadmorską część Darłowa – Darłówko – z jednej strony na dwie części dzieli uchodząca do morza rzeka, z drugiej – łączy niebanalnej urody most rozsuwany. Jego ciekawa konstrukcja pozwala wpływać większym statkom i kutrom do portu.

Przy samym ujściu rzeki, w miejscu gdzie rozpoczynają się długie falochrony wychodzące głęboko w morze, stoi niewielka, ale bardzo malownicza XIX-wieczna latarnia morska – jedyna wybudowana na planie kwadratu. Tuż za nią zaczyna się pięknie zrekonstruowany deptak, z którego można podziwiać plażę w całej okazałości. Wyruszmy zatem na krótką wycieczkę, która pozwoli nam poznać najpiękniejsze plaże ziemi sławieńskiej.

Wschodnia plaża w Darłówku – idealna dla dzieci
Darłowska plaża wygląda pięknie z deptaka, ale żeby ocenić jej urok w pełni, trzeba wejść na wschodni falochron i wyjść głęboko w morze. Dopiero stąd widać, jak ciągnie się złotym pasem u podnóża wału wydm porośniętego sosnowym borem. Uroku i dynamizmu dodają jej potężne wiatraki elektrowni wiatrowych, które orzeźwiająca morska bryza wprawia w ruch. Plaża wschodnia w Darłówku jest idealnym miejscem do kąpieli dla małych dzieci. Normalne falochrony uzupełniono bowiem specjalnymi opaskami z potężnych głazów, które rozbijają większe fale, pełniąc nie tylko funkcję ochronną, ale przy okazji tworząc jakby naturalne baseny, w których spokojna woda szybciej się nagrzewa.

Nadmorska cisza w Kopaniu
Wędrując plażą na wschód, wkrótce dojdziemy do wysuniętego w morze cypla, gdzie po zimowych sztormach można przy odrobinie szczęścia znaleźć kawałki bursztynu. Wał wydmowy po prawej stronie rośnie tu do wysokości kilku metrów, a plaża nabiera dzikiego charakteru. Jesteśmy już na wysokości małej wioski Kopań, raczkującego letniska, które spodoba się wszystkim, którzy poszukują nadmorskiej ciszy. Jeśli skręcimy w jedną ze ścieżek z prawo, naszym oczom wkrótce ukaże się fantastyczny widok – z drugiej strony wydm rozpościera się bowiem cicha tafla jeziora Kopań, oddzielonego wąskim pasem mierzei od morza. W kilku miejscach porastają je tylko pojedyncze sosny – do złudzenia przypomina to krajobraz egzotycznych atoli.

Wicie – morze, piasek i cisza
Po drugiej stronie jeziora leży mała wioska Wicie. To tutaj znajduje się geograficzny środek polskiego wybrzeża. Nie ma tu hałaśliwych barów z muzyką ani tandetnych straganów, jest za to prawie zawsze, nawet w środku sezonu wystarczająca ilość miejsca na piaszczystych plażach. Dlatego chętnie przyjeżdżają tu rodziny z małymi dziećmi, które nie szukają dodatkowych atrakcji, ponad wszystko ceniąc sobie po prostu morze i piasek.

Okolice Rusinowa – spacery pustym brzegiem
Podobny charakter ma też następny odcinek wybrzeża – w okolicach Rusinowa. Wioska jest odsunięta nieco od morza, ale powstaje w niej coraz to więcej pensjonatów i kwater, chętnie goszczących letników. Nadmorski sosnowy bór w tym miejscu dochodzi prawie do samego morza – to jeden z najpiękniejszych dzikich fragmentów polskiego wybrzeża, a przy tym tak łatwo dostępny. Oprócz samego plażowania wielką atrakcją są długie spacery pustym brzegiem. Kiedy wieje watr od morza – czuć w powietrzu zawieszone drobinki soli, tak zbawienne dla naszego układu oddechowego; kiedy natomiast wieje od strony lądu – wszystko przesiąknięte jest zapachem żywicy…

W Rusinowie, jak i położonym 3 km od morza Naćmierzu prężnie rozwija się agroturystyka. Gospodarstwa agroturystyczne i inne obiekty turystyki wiejskiej pozwolą odpocząć i zregenerować siły w bliskim kontakcie z naturą niedaleko morza.

Gwarny Jarosławiec
Plaża w Rusinowie kończy się w miejscu, gdzie z prawej strony wyrasta wysoki na kilkanaście metrów klif, ciągnący się aż do Jarosławca. Kilka lat temu zabezpieczono go betonową opaską, dzięki czemu można wygodnie spacerować nim wzdłuż brzegu, obserwując rozbijające się o głazy fale. Za niewielkim cyplem pojawia się wspomniany już Jarosławiec z gwarnymi plażami i małą przystanią rybacką. W niewielkich knajpkach, mieszczących się w okolicy można skosztować pysznej, świeżej rybki. Jarosławiec jest jednym z najpopularniejszych letnisk i plażowisk w środkowej części wybrzeża.

Atrakcją, która od kilku lat przyciąga coraz więcej turystów, jest otwarty w okresie letnim aquapark Panorama Morska. Dla przypomnienia – kryty, całoroczny park wodny „Jan” znajduje się także w Darłówku – czy jest drugie miejsce na wybrzeżu, które miałoby tak blisko siebie aż dwa takie „koła ratunkowe”? Plaża w Jarosławcu kończy się przy ujściu Głównicy – dalej ciągnie się już teren poligonu wojskowego. Wracając, trzeba jeszcze koniecznie wdrapać się na klif, popatrzeć na plażę z góry, a potem zwiedzić malowniczą latarnię morską, o kształtnej, walcowatej sylwetce.

Zachodnie plaże Darłówka
Z Darłówka można plażami wyruszyć też w kierunku zachodnim. Jest to wyprawa nieco krótsza, ale nie mniej pasjonująca. Zachodnie plaże Darłówka są nieco węższe, ale mają też grono swoich wielbicieli – w słoneczne wakacyjne dni, ciężko tu wcisnąć przysłowiową „szpilkę” pomiędzy plażowiczów, ale nikomu to raczej nie przeszkadza. Wystarczy przejść kilkaset metrów dalej na zachód, by stało się mniej tłoczno – a plaża i piasek co najmniej tak samo wspaniałe. Po lewej stronie, za wydmowym wałem ciągną się tereny jednostki wojskowej, gdzie w czasie II wojny światowej Niemcy testowali swoje najpotężniejsze działo Dora.

Gwarne plaże Dąbek
Po kilku kilometrach plaża rozszerza się nieco, a po chwili dochodzimy do ujścia kanału Leniwiec. Bez większego problemu można zwykle przejść go w bród – w pobliżu widać resztki betonowych bunkrów, zniszczonych przez fale – znak że jesteśmy już na wysokości niewielkiego Bobolina. Przed nami widać już gwarne plaże Dąbek – ulubionego miejsca kolonistów i rodzin z dziećmi, a także najmłodszego polskiego uzdrowiska. Dąbki mają jedne z najszerszych plaż w regionie, a poza tym leżą na początku długiej mierzei, która oddziela od morza jezioro Bukowo – ciągnące się na długości ponad 8 km. Szczególnie piękna jest wycieczka (można ja odbyć pieszo, na rowerze lub wypożyczonym na miejscu „trójkołowcem”) do Dąbkowic – najmniejszej osady w Polsce, którą zamieszkują… 2 osoby! To prawdziwa wyprawa na koniec świata – z jednej strony widać spokojną taflę jeziora, z drugiej nieustannie szumi morze. Bezludna plaża ciągnie się aż po horyzont…

Rozciągnięte pomiędzy Dąbkowicami a Jarosławcem wybrzeże Bałtyku nie szokuje zaskakującymi krajobrazami, wykwintnymi hotelami ani gwarnymi promenadami, ale prawie 50 km piaszczystych, spokojnych i czystych plaż bez żadnej przesady można nazwać plażowym eldorado.

549238_546807925349437_1162802267_n

Regionalne Centrum Obsługi Turystycznej
ul. Dworcowa 4, 76-100 Sławno
tel. 519 30 30 31
e-mail: rcot@darlot.pl,
www.darlot.pl

 

Centrum Obsługi Turystycznej w Darłowie
ul. Powstańców Warszawskich 51 (przy Rynku)
76-150 Darłowo, tel. 519 30 30 32
e-mail: cot@darlot.pl

Centrum Obsługi Turystycznej w Darłowie-Darłówku
ul. Kotwiczna, 76-153 Darłówko

Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze kwiecień-maj 2015 na str. 28-33.