Aromat przypraw, smak tradycyjnych kiełbasek i grzanego piwa, jasełka, stragany, lodowisko, średniowieczne zaułki oświetlone lampionami…

Słynny jarmark świąteczny, który zaczyna się na początku adwentu i trwa do wigilii Bożego Narodzenia, jest zimową wizytówką miasta, przyciąga tysiące mieszkańców i turystów, ma wyjątkową oprawę i niepowtarzalny klimat. Hauptmark – główny plac Norymbergi, otoczony zabytkowymi budowlami i gustownie udekorowany, wygląda jak ze świątecznej pocztówki. Ponad 180 stanowisk przykrytych charakterystycznymi daszkami w białe i czerwone paski, nastrojowe światła, lampy, lampiony, girlandy, żywe „anioły”, muzyka, korzenne aromaty, urocze ozdoby, świąteczne przysmaki i ta magiczna atmosfera… Można poczuć się jak w bajce. To nie tylko piękne miejsce na zakupy prezentów świątecznych i pamiątek, ale także na spotkanie z przyjaciółmi, rodzinny spacer, zabawę. Magii przydaje barwna karuzela w stylu retro.

Tutejszy jarmark należy do najstarszych w Europie, odbywa się od ponad 400 lat, a tradycja przecież zobowiązuje. Nie ma więc mowy o kiczu i chińskich masówkach. Są za to wyroby regionalne; od słomianych gwiazd i szklanych bombek przez drewniane figurki po pyszne pierniczki, bez których święta się nie liczą. Najsłynniejsze to tzw. Elizki – pierniki na opłatku, znane już od XIV w. Były one wyrabiane przez mnichów, którzy stosowali opłatek jako podstawkę, dzięki czemu ciasto nie przywierało do blachy.

Pierwszy cech norymberskich piekarzy piernikowych został  zaprzysiężony w 1643 r., a  rada miejska zabroniła jego członkom opuszczać miasto. Wszystko po to, by chronić wyrób regionalny. Dziś funkcję tę spełnia pieczęć jakości UE Chronione Oznaczenie Geograficzne, którą stosuje się od 1996 r., a nad jakością i kontrolą tradycyjnej receptury czuwają dwa stowarzyszenia. Pierniczki są historyczne, mają ten sam od wieków skład (orzechy, bakalie, przyprawy, maksymalnie 10 proc. mąki) i smakują rewelacyjnie.

Trzeba spróbować jeszcze prażonych migdałów, pieczonych jabłek, grzanego wina (tego oczywiście z regionu Frankonii), ponczu Feuerzangenbowle (podgrzane czerwone wino z rumem, przyprawami, cytryną, skórką pomarańczy). W jarmarkowym menu nie może zabraknąć oczywiście słynnych kiełbasek norymberskich. Ich receptura nie zmieniła się od ponad 700 lat! Im także przyznano europejski znak Chronione Oznaczenie Geograficzne. Na świeżym (przedświątecznym) powietrzu   najlepiej smakują grillowane na ruszcie, serwowane z dodatkiem musztardy i kapusty kiszonej.

Jarmarkowi towarzyszy wiele atrakcji dodatkowych; koncerty adwentowe w kościołach ewangelickich i katolickich, jasełka, przedstawienia, specjalne wycieczki z przewodnikiem, zajęcia dla dzieci, przejażdżki zabytkowym tramwajem wokół starego miasta (w cenie biletu pierniki i grzane wino). Prawdziwie magiczna kraina.

Christkindlesmarkt stanowi cudowną ozdobę staromiejskiego rynku, jest wpleciony w jego historię. Oficjalne uroczystości odbywają się tuż przed gotyckim kościołem Najświętszej Maryi Panny, ufundowanym przez  Karola IV Luksemburskiego. To właśnie jemu codziennie w południe siedmiu elektorów w czerwonych płaszczach składa hołd. Mechaniczne figurki okrążają tron na galerii frontonu świątyni, pod słynnym zegarem.

Po przeciwnej stronie rynku też zobaczymy figury elektorów oraz innych postaci historycznych, bohaterów biblijnych  i herosów antycznych. Zdobią one niezwykłą fontannę Schöner Brunnen, wysoką na niemal 20 m. Przyciąga tłumy nie tylko swą oryginalną architekturą, ale także niepozornym pierścieniem wplecionym w żelazny pręt. Przekręcenie pierścienia ponoć przynosi szczęście. Żeby je zaklepać – potrzebny jeszcze jest jarmarkowy kubek z winem.

Stragany zwijają się z rynku tuż przed Bożym Narodzeniem, ale zimowa atmosfera (nawet i bez śniegu) trwa nadal. Odświętnie przystrojoną Norymbergę można podziwiać z góry: z tarasu zamkowego, z wież kościelnych św. Sebalda i św. Wawrzyńca. Koniecznie trzeba zwiedzić te miejsca, by poznać historię miasta i podziwiać tutejsze dzieła sztuki. Warto pospacerować po brukowanych uliczkach, romantycznych zaułkach, odwiedzić zabytkowe kościoły, muzea, galerie sztuki, wnętrza zamku i renesansowego ratusza. Nawet senne o tej porze bulwary nad rzeką Pegnitz mają w sobie tajemniczy urok.  A jeśli zmarzniecie – zawsze można rozgrzać się w jakiejś klimatycznej knajpce.

Rodzinną atrakcją będzie z pewnością wizyta Playmobil – Fun Park pod Norymbergą. To gwarancja przygody i zabawy. Czekają pięknie podświetlone alejki i statek piracki, a przede wszystkim szklany budynek (5 tys. m kw!), a w nim plac zabaw, małpi gaj z labiryntem, ścianki wspinaczkowe, olbrzymie figury klockowe, a obok coś w sam raz na zimę: lodowisko (też pod dachem, działa do 1 marca).

Miejsc noclegowych w Norymberdze jest wiele i o każdym standardzie.

Turyści tzw. budżetowi mogą skorzystać z noclegów w a&o Hotel and Hostel Norymberga; świetna lokalizacja w centrum miasta, niedaleko dworca, przystanków, spacerkiem do rynku. Blisko, tanio, sympatycznie: https://www.aohostels.com/pl/norymberga/

Przydatna strona: www.tourismus.nuernberg.de

Tekst: Alina Woźniak
Zdjęcia: Tourismus Nuernberg, Playmobil-Fun Park