Jak pokazują regularnie prowadzone pomiary, to jedyne na Warmii i Mazurach uzdrowisko ma najczystsze powietrze w Polsce. A nie jest to jedyny czy nawet najważniejszy atut przemawiający za tym, że do Gołdapi warto przyjechać o każdej porze roku.
Dla zdrowia
W części uzdrowiskowej Gołdapi, nad jeziorem, prócz kompleksu sanatorium znajdują się położone obok siebie: tężnie solankowe i pijalnia wód mineralnych. W zimie tężnie są nieczynne, ale latem korzysta z nich wielu kuracjuszy i turystów. Warto tu przyjechać na wiosnę, kiedy są uruchamiane – to czwarta co do wielkości inhalatornia w Polsce o wysokości 8 metrów i długości 220 metrów.
W zimie musi wystarczyć minitężnia urządzona w pijalni wód. Tam też możemy oddać się relaksowi w grocie solnej – seans, podczas którego wdychamy powietrze nasycone jodem i wieloma innymi mikroelementami, poprawia odporność organizmu, działanie układu nerwowego i krwionośnego oraz reguluje funkcjonowanie tarczycy.
W pijalni można raczyć się leczniczą wodą chlorkowo-sodową, czerpaną z głębokości 646 metrów, która działa pobudzająco na układ trawienny i poprawia przemianę materii. Z innego kurka leci woda mineralna, którą czerpie się z głębokości 426 metrów. Polecana jest szczególnie osobom aktywnym fizycznie jako uzupełnienie niedoborów elektrolitów. To idealna propozycja na wzmocnienie organizmu po dniu spędzonym na świeżym powietrzu.
Dla aktywności
Nie dość, że Gołdap szczyci się najczystszym powietrzem, to również plasuje się w czołówce regionu jako ośrodek sportów zimowych. Na Górze Gołdapskiej (272 metrów n.p.m.) – zwanej Piękną Górą z racji roztaczających się z niej niesamowitych widoków – wytyczono pięć tras zjazdowych o łącznej długości 2 tys. metrów. Wszystkie są oświetlone i sztucznie naśnieżane. Na narciarzy klasycznych czekają świetnie przygotowane trasy biegowe w okolicy Parku Zdrojowego. To tu co roku odbywa się bardzo popularny wśród narciarzy Bieg Jaćwingów. Do dyspozycji mamy też tor saneczkowy o długości 300 metrów. Ale to atrakcja dla odważnych – można na nim rozgrywać nawet zawody międzynarodowe. Osobom, które nie uprawiają sportów zimowych, można polecić wycieczki po okolicy – np. do mostów w Stańczykach lub piramidy w Rapie.
Tekst: Anna Zaborska
