Wielka woda dawno ustąpiła, drogi są przejezdne, a wyjątkowo różnorodne w tym regionie atrakcje turystyczne, baza noclegowa i gastronomiczna działają. Dwa miesiące po powodzi odwiedziłam Dolny Śląsk, aby naocznie przekonać się, że można się tu wybrać.

Twierdza z inicjatywą

– Sytuacja w Kłodzku się ustabilizowała, wszystkie ciągi komunikacyjne są przejezdne, atrakcje jak Muzeum Ziemi Kłodzkiej, Podziemna Trasa Turystyczna, obiekty sakralne, w tym kościół Matki Bożej Różańcowej – choć był zalany – też można już zobaczyć – mówi Michał Piszko, burmistrz miasta Kłodzko.

Poza niewątpliwą atrakcją twierdzy, jaką są chodniki kontrminowe, nowością będzie ścieżka na koronie twierdzy. – W grudniu otwieramy też wystawę pt. „Więźniowie Twierdzy Kłodzko w latach 1918–1945” – chwali się Daniel Jakubowski, dyrektor Twierdzy Kłodzko. Trafiali tutaj Polacy, Brytyjczycy, Francuzi, Belgowie, Rosjanie, Włosi – jeńcy, więźniowie polityczni, wojskowi, więźniowie Wehrmachtu, pracownicy przymusowi…

 

Wspieranie natury

Zieleniec Sport Arena w Górach Orlickich to jeden z najpopularniejszych ośrodków dla amatorów desek w Polsce. Docieramy tutaj bez problemu, aby stanąć na stoku pod hałdami białego puchu, który wyrzucają z siebie dwie „nówki-sztuki” maszyny fabryki śniegu. – Umożliwiają jego produkcję nawet w temperaturze do 20oC – chwali się najnowszą inwestycją Grzegorz Głod, dyrektor marketingu ośrodka.

Pobliskie Duszniki Zdrój również nie ucierpiały w wyniku wielkiej wody. Lokalna chluba, czyli Muzeum Papiernictwa, w ciągu najbliższych pięciu lat czeka wpis na Listę światowego dziedzictwa UNESCO – ma tu powstać zaplecze w postaci Centrum Obsługi Turystów i parkingów. Planowane są także kolejne inwestycje, np. wielka fontanna w Parku Zdrojowym. Duszniki Zdrój i Zieleniec w sezonie zimowym połączy skibus.

Rozmawiałam też o Muzeum Zabawek w Kudowie-Zdroju – miejscu gromadzącym na 400 m2 przeszło 5,5 tys. eksponatów z pięciu kontynentów. Najstarsze z nich pochodzą z wykopalisk archeologicznych z neolitu. Jest i kopia greckiej glinianej lalki sprzed 2,5 tys. lat, z ruchomymi nóżkami i rączkami. – Powódź nas nie objęła i na szczęście większość grup, które wcześniej odwołały przyjazdy, teraz wraca – zapewnia właścicielka muzeum Maria Ozierańska.

Czarna Góra gotowa

Czarna Góra Resort otaczają Śnieżnik, Góry Bardzkie, Złote i Bialskie. To jeden z najpopularniejszych ośrodków narciarskich w Polsce, z bazą noclegową na 2 tys. miejsc. Nieograniczone możliwości aktywnego wypoczynku czynią z niego całoroczną metę. Wielka woda tu nie dotarła, a wstrzymane chwilowo nowe inwestycje (500 miejsc noclegowych) znów ruszyły „z kopyta”. – Jesteśmy gotowi do rozpoczęcia sezonu w Mikołajki – deklaruje Mateusz Herman, członek zarządu Czarna Góra S.A.

Do kopalni marsz!

Dotarłam też do Kopalni Uranu – Podziemnej Trasy Turystycznej w Kletnie. Ona również nie została zalana, tylko drogi dojazdowe, które już naprawiono. – Cała kopalnia zajmuje obszar 4 km2, liczy 37 km korytarzy  – opowiada ze swadą Kamila Kluza, menadżerka obiektu. – Przez pięć lat wydobyto w niej 3100 ton rudy uranu, z czego powstało 120 kg izotopu uranowego U235, tego samego, którego Amerykanie użyli do produkcji bomby atomowej. Wówczas była to ilość pozwalająca na konstrukcję zaledwie… dwóch bomb – dodaje.

Niedźwiedzia z nową trasą

Najdłuższa w Sudetach i jedna z najdłuższych i największych w kraju Jaskinia Niedźwiedzia zachwyca nas ogromem szaty naciekowej. – Woda nie poczyniła szkód w jaskini. Teraz rezerwacji dokonuje się na nowy numer komórkowy 600 580 670 – informuje Artur Sawicki, dyrektor Jaskini Niedźwiedziej. Obiekt działa normalnie, przy czym do 25 grudnia br. trwać będzie doroczna przerwa regulaminowa, gdy jaskinia „odpoczywa”, regenerując swój mikroklimat.

Trwają przygotowania do otwarcia nowej trasy turystycznej (w 2027 roku) o długości 850 m nazwanej Trasą Mastodonta, która ma olśniewać już samą kubaturą.

Lądek z nadzieją

Jakkolwiek staromiejska część Lądka-Zdroju bardzo ucierpiała w wyniku powodzi, to już drogi i most na rzece są przejezdne. Burmistrz miasta, Tomasz Nowicki, zaprasza:

– Mamy w Lądu niewielki stok rodzinny, genialny dla rodzin z dziećmi. Jeśli dopisze nam aura, będzie tak samo naśnieżony jak w latach poprzednich, a pod stokiem działać będzie ta sama co wcześniej restauracja. Nieopodal znajduje się część zdrojowa z możliwością dostępu do usług balneologicznych. Do tego malownicza dolina, po której nadal można spacerować. Nic się nie zmieniło – dodaje.

Siła złota

Eli Szumskiej, prawdziwej cudotwórczyni, która wiele lat temu potrafiła, stawiając wszystko na jedną kartę, z dziury w ziemi stworzyć doskonale prosperującą firmę, zbierającą od lat nagrody Kopalnię Złota w Złotym Stoku, powódź pokonać nie mogła. – Mieliśmy tylko drobne uszkodzenie koła młyńskiego przed barem i podtopienia, ale szybko usunęliśmy szkody – informuje. I, poza emocjami podziemnej trasy turystycznej, zachęca do odkrycia swojej mniej znanej, bo stosunkowo od niedawna działającej atrakcji – unikatowej na skalę Europy repliki Średniowiecznej Osady Górniczej, w której znajduje się komplet urządzeń odtworzonych w skali 1:1 według rycin XVI-wiecznego niemieckiego górnika, metalurga i mineraloga Georgiusa Agricoli.

– Nie ograniczajmy sobie wyboru kierunku podróży, skreślając z mapy Dolny Śląsk – apeluje Jakub Feiga, dyrektor Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej. – Nasza branża turystyczna jest przygotowana na przyjęcie gości, sezon zimowy mamy pod kontrolą. Zachęcam zatem do sprawdzenia już na miejscu, które z atrakcji są jeszcze wyłączone, aczkolwiek stanowią one promil całej oferty, jaką dysponujemy – dodaje.

 

Tekst: Anna Kłossowska