Jeszcze do niedawna podróże do Wielkiej Brytanii miały głównie wymiar merkantylny, teraz już nie jest to tak oczywiste. W erze wciąż tanich linii lotniczych o wiele łatwiej pokusić się o wypady do miejsc, które są omijane przez masową turystykę. Skąd pomysł na Torquay w południowym Devonie? Przede wszystkim ze względu na Światowy Geopark UNESCO Riwiera Angielska.
W każdej podróży tkwi jakaś tajemnica, a jej rozwiązanie często odkrywamy dopiero po jej odbyciu. Nie chciałem zgłębiać tajemnic Stonehenge, zaułków Londynu czy Liverpoolu. Dla każdego geologa ślady historii Ziemi zapisane w skałach są jak ekscytująca książka i to stwierdzenie nie jest mi obce. A Torquay to idealna baza do eksploracji Globalnego Geoparku UNESCO Riwiera Angielska.
Geopark Riwiera Angielska
Obszar ten obejmuje okoliczne miejscowości, a przy tym nadmorskie kurorty: Torquay, Teignmouth, Dawlish,
Paignton i Brixham. W przeciwieństwie do innych Geoparków UNESCO ten jest dość wyjątkowy, ponieważ nie ma charakteru wiejskiego – jest jednym z dwóch geoparków miejskich w Wielkiej Brytanii. Dlatego dość łatwo dostać się do jego głównych atrakcji obrazujących dziedzictwo przyrodniczo-geologiczne regionu, a także jego bogatą kulturę. Wyjątkową atrakcją jest odkrywanie Geoparku od strony morza. W samym porcie w Torquay znajdziemy parę agencji turystycznych, które organizują wodne safari w towarzystwie przewodnika. Takie eskapady odbywają się kajakiem, często w klimacie zachodzącego słońca.
Nadmorski kurort
Riwiera Angielska oferuje atmosferę typową dla tradycyjnych nadmorskich kurortów. Obszar ten charakteryzuje się jednymi z najlepszych warunków pogodowych, jakie Wielka Brytania ma do zaoferowania. Ze względu na dość ciepły mikroklimat w Torquay mogą nas zaskoczyć rosnące wzdłuż dróg palmy. To jeden z najatrakcyjniejszych regionów do wypoczynku w całej Wielkiej Brytanii, i to już od czasów epoki wiktoriańskiej. Do dziś można tu zobaczyć okazałe hotele z widokiem na morze, pamiętające czasy panowania królowej Wiktorii Hanowerskiej. Codzienne wypady na plaże to tradycyjna przyjemność, a wyjątkowe plaże, jak Torre Abbey Sands i Anstey Cove, są praktycznie na wyciągnięcie ręki. Turystów przyciągają tu nie tylko one, ale też romantyczne szlaki świetnie nadające się do nadmorskich spacerów czy zapierające dech w piersiach widoki. Do tego muzea i restauracje ze smakami z całego świata. Będąc w Anglii, nie można też zapomnieć o pubach. Szukajmy ich raczej w centrum miejscowości. Mnie zauroczył swoim wyjątkowym portowym klimatem i kameralnymi koncertami niewielki pub The Hole In The Wall, który ulokowany jest niedaleko głównego portu w Torquay.

Wydarzenia na Riwierze Angielskiej
Tradycyjnym angielskim wakacjom nad morzem zazwyczaj towarzyszą różnego rodzaju wydarzenia. Do najważniejszych należą Regaty Królewskie w Torquay (Torbay Royal Regatta), odbywające się co roku w okolicach jednego z sierpniowych weekendów. Dużo radości i zabawy dostarcza Festiwal Piratów w Brixham, zazwyczaj organizowany w pierwszy weekend majowy, czy English Riviera Airshow, odbywający się w pierwszy weekend czerwca w Paignton. W połowie września w Torquay zbierają się miłośnicy kryminałów na Międzynarodowym Festiwalu Agathy Christie.
Więcej informacji na: www.englishriviera.co.uk

Miasto Agathy Christie
Torquay ma także bogatą tradycję literacką, ponieważ jest miejscem urodzenia słynnej pisarki kryminałów Agathy Christie, znanej jako Królowa Zbrodni. Spędziła tu swoje pierwsze lata życia, tu także napisała wiele swoich słynnych powieści. Warto więc wybrać się na spacer po Agatha Christie Mile – trasie turystycznej z tablicami poświęconymi jej życiu i twórczości.
Urok tutejszych plaż i ukrytych zatok, gdzie dotykałem skał sprzed setek milionów lat i zbierałem fascynujące kamienne okazy, są w stanie poruszyć wszystkich przybywających tu miłośników piękna natury. W pamięci zostaje też obraz portowego miasteczka, w którym wciąż drzemie brytyjski duch narodu podróżników i żeglarzy i który zapewne pamięta jeszcze potęgę Imperium Brytyjskiego, o którym mówiono, że „słońce nad nim nigdy nie zachodzi”. W Torquay czas jakby się zatrzymał.
Tekat Roderyk Więcek

