Wyobraź sobie miejsce, gdzie ścieżki rowerowe wiją się wśród zielonych wzgórz, pachnących lasów i lśniących jezior. Gdzie po drodze mijasz zamki z bajek, skalne cuda natury i miejsca, które rozpieszczają wszystkie zmysły – od domowych lodów na nadbrzeżnej promenadzie po śpiew ptaków w koronach drzew. To marzenie to Czechy…

Ten niewielki kraj w samym sercu Europy wyrósł na jeden z rajów dla rowerzystów – szczególnie tych, którzy podróżują z rodziną, bez pośpiechu, za to z szeroko otwartymi oczami.

Praga: Zielone enklawy w rytmie Wełtawy

Nie trzeba nawet opuszczać stolicy, by poczuć się jak na rowerowych wakacjach. Trasa wzdłuż Wełtawy – od zoo w Troi aż po Klecánky – to kwintesencja miejskiego relaksu: drzewa szumiące nad głową, rzeka po lewej stronie, a po prawej… lody, place zabaw i kawiarenki. Praga potrafi być spokojna, zielona i bardzo rowerowa.

Lipno: Gdzie jezioro spotyka las

Na południu Czech czeka „czeskie morze” – jezioro Lipno. Rowerowa ścieżka „Jezerní stezka” to propozycja dla każdego, kto chce dzień spędzić niespiesznie, mijając miasteczka, zaglądając do leśnych parków i wspinając się (windą!) na wieżę widokową w koronach drzew. Widok? Taki, którego się nie zapomina.

Karlowe Wary: Trasa przez historię

W zachodnich Czechach szlak wzdłuż rzeki Ohrzy to coś więcej niż wycieczka – to podróż w czasie. Mijamy średniowieczny zamek Loket, skalne formacje Svatošské skály i doliny, które wyglądają, jakby zostały namalowane akwarelą. Dla dzieci? Frajda. Dla dorosłych? Oddech.

Varhany: Rowerem po torach

A jeśli twoje dziecko kocha pociągi – zabierz je na dawną linię kolejową Varhany. Szeroka, wygodna droga między Česką Lípą a Kamenickým Šenovem to lekcja geologii i bajki w jednym. Po drodze zobaczycie Panską Skálę – bazaltową wieżę, która wygląda jak zaklęta muzyka.

Łaba: Najłatwiejsza i… najbardziej sielska

Centralne Czechy i trasa Nymburk–Poděbrady? To jest rowerowy zen. Płaska jak stół, otulona łąkami, przecinająca małe wioski i parki. A po drodze? Kawiarnie, farmy i spokojna rzeka Łaba, przy której można się zatrzymać i po prostu być.

Morawy: W krainie UNESCO

Między Břeclaviem a Lednicą prowadzi trasa, która sprawia, że czujesz się jak w europejskim ogrodzie marzeń. Kompleks Lednicko-Valticki to świat altan, ruin, pałaców i romantycznych zakątków. Tu rower to nie środek transportu – to klucz do baśniowego świata.

Beskidy: Wysoko, ale dostępnie

A na koniec coś dla tych, którzy nie boją się lekkich podjazdów – Beskidy. W okolicach Pusteven czekają rodzinne pętle z widokami jak z pocztówek, a kiedy nogi się zmęczą – można zjechać w dół kolejką. Nagrodą może być wizyta w Dolních Vítkovicach – miejscu, gdzie przemysł spotyka się ze sztuką, a historia z przyszłością.

Winnice Palavy, fot. David-Marvan

Wspólny mianownik tych tras? Bezpieczeństwo. Widoki. Przygoda. Wszystkie są dobrze oznakowane, dostępne, zachwycające. Tu nie chodzi o rekordy prędkości, tylko o czas spędzony razem – z dziećmi, z naturą, z uśmiechem.

Bo Czechy na rowerze to nie tylko kierunek podróży.
To styl życia.

I może właśnie tego nam dziś najbardziej potrzeba.

Więcej inspiracji i map tras znajdziesz na stronie CzechTourism – odkrywaj, planuj i jedź!