Lato tuż, tuż, a my pakujemy walizkę, by wyruszyć w nieznane. Warto do niej dorzucić jedną lub dwie książki – będą doskonałym remedium na deszczowe dni. Albo źródłem informacji, dzięki którym na dane miejsce spojrzymy z zupełnie innej strony. Zapraszamy do lektury, z nadzieją, że nasze książkowe polecajki ubarwią Waszą podróż.
No dobrze. Walizka stoi otwarta od dwóch dni, bo przecież trzeba ją najpierw dokładnie przemyśleć, a potem trzy razy przepakować. A to może jeszcze jedne sandały, bo tamte mogą obetrzeć. A może jednak ta sukienka w kwiatki, co to w niej zawsze wyglądasz jak kobieta, która ma wszystko w nosie i tylko czeka, żeby zatańczyć na plaży.
I tak chodzisz wokół tej walizki, mruczysz coś do siebie, przeglądasz kosmetyki i zastanawiasz się, czy tam na pewno będzie można kupić oliwę do opalania z drobinkami złota. A tymczasem ja Ci tu cichutko podpowiem jedno: wrzuć do tej walizki książkę. Albo najlepiej dwie. Bo wiesz co?
Książka to taki trochę magiczny przedmiot. Ani się obejrzysz, a już jesteś gdzieś indziej. I to bez kolejek na lotnisku, bez nerwów, że czyjś dzieciak kopie w Twój fotel, bez martwienia się, że znowu zapomniałaś ładowarki. Z książką możesz siedzieć na balkonie w pensjonacie, kiedy pada, i myśleć sobie: „No i dobrze, nie muszę nigdzie iść. Mam tu cały świat.” Możesz czytać na plaży i udawać, że nie słyszysz, jak ktoś za plecami roztrząsa, kto znowu przytył, kto się rozwiódł, a kto ma nowego psa.
Książka to też taka ucieczka w cudze historie, żeby trochę odetchnąć od swoich. I może nawet wrócić do nich z innej strony. Bo kto wie? Może w środku podróży po Karkonoszach z kryminałem w ręce wpadniesz na pomysł, jak rozwiązać własną zagadkę. Albo patrząc na Japonię oczami kobiet, pomyślisz sobie, że Ty też możesz trochę mniej przepraszać za to, jaka jesteś.
Więc pakuj książkę do walizki. Tak na wszelki wypadek. Na pogodę, na deszcz, na smutek, na radość i na to, co przyjdzie Ci do głowy o trzeciej nad ranem. Bo książka to takie małe, papierowe szczęście, które zawsze się zmieści — nawet jak już zupełnie nie ma miejsca.

Oliwia Dobrzyńska
Wędrówki z psem. 87 psiolubnych miejsc w Polsce
Znak Literanova
Zdecydowanie pozycja na lato, dla wszystkich, którzy przed urlopem zastanawiają się, co zrobić z ukochanym pupilem. „Wszystko zaczęło się od moich marzeń o posiadaniu psa” – pisze we wstępie swojej książki Oliwia Dobrzyńska. Wielu z nas marzy o psie, a gdy marzenie się spełnia, napotykamy na różne przeszkody do pokonania, takie jak np. brak możliwości zabrania pupila ze sobą na wakacje. „Wędrówki z psem” to przewodnik po miejscach w całej Polsce, w których psy są mile widziane. A są to miejsca sprawdzone przez samą autorkę i jej psy rasy border collie. Swoje doświadczenia przekazuje teraz w książce, w której oprócz praktycznych wskazówek podróżniczka uwzględnia psią perspektywę i potrzeby. Z pewnością książkę doceni każdy miłośnik wycieczek ze swoim pupilem. Na razie została dostrzeżona przez jury Nagród Magellana – książka otrzymała nagrodę główną w kategorii „Przewodnik dla aktywnych”.
Ewelina Sadanowicz
Szeptuchy. Religijność ludowa na Podlasiu
Wydawnictwo Uniwersytetu w Białymstoku
Wybieracie się na Podlasie? Koniecznie zabierzcie ze sobą Szeptuchy! Książka Eweliny Sadanowicz to opowieść o tajemniczym świecie podlaskich ludowych uzdrowicielek. To fascynująca podróż w świat lokalnych wierzeń, rytuałów i tradycji, które wciąż odgrywają istotną rolę w życiu mieszkańców Podlasia. Regionu, w którym nadal znaleźć można miejsca niemal nietknięte zrębem cywilizacji, a mieszanka kultur pozwala doświadczyć swoistej podróży w czasie. Szeptuchami nazywane są osoby (najczęściej starsze kobiety), które za pomocą tradycyjnych metod diagnozują i leczą choroby, zdejmują klątwy i uroki, a nawet rozwiązują sąsiedzkie i miłosne problemy. Autorka (pracownik Zakładu Socjologii Poznawczej Uniwersytetu w Białymstoku) na podstawie badań etnograficznych, dzięki „obserwacji uczestniczących” i „autoetnografii” z bliska przygląda się ich praktykom: co i w jaki sposób leczy babka, jak się nazywają ludowe choroby i do czego służą świece, ikony i zawiniątka z solą lub chlebem. Dowiemy się, czy współcześnie też można kogoś zauroczyć i jak według tradycyjnych wierzeń można się przed urokiem ustrzec. Zwiedzając Podlasie, warto mieć pod ręką książkę Sadanowicz i razem z nią odkrywać misterny świat tradycji ludowych, w którym „babki”, „szeptuchy”, „wiedźmy” odgrywały niebagatelną rolę.
Krzysztof Lubczyński
Paryż przewodnik literacko-historyczny
Wydawnictwo Iskry
To nie jest typowy przewodnik, choć o Paryżu opowiada pięknie i ze swadą. To spotkanie z pisarzami i postaciami historycznymi, dzięki którym Paryż zyskał obecną postać. „Paryż. Przewodnik literacko-historyczny” łączy w sobie elementy literatury i historii, co czyni go wyjątkowym narzędziem dla każdego turysty. Autor oprowadza czytelników po mieście śladami osobistych fascynacji i zainteresowań, zatrzymując się przy kolejnych adresach najważniejszych dzielnic i punktów stolicy Francji. Przywołuje atmosferę minionych dni, przytacza anegdoty, opowieści doprawia smaczkami, prowadzi czytelnika śladami Guy de Maupassanta, Emila Zoli, Balzaka, Wiktora Hugo, Gustawa Flauberta, a także wielu bohaterów literackich. Są tu też wątki polskie, związane np. z Fryderykiem Chopinem czy Krzysztofem Lubczyńskim – publicystą, krytykiem literackim i eseistą, autora m.in. zbiorów wywiadów z wybitnymi luminarzami polskiej kultury, nauki, sztuki czy życia społecznego. Paryż. Przewodnik literacko-historyczny po raz pierwszy ukazał się w 1997 roku, teraz wznawiany ponownie zabiera nas w podróż po magicznym mieście.
Karolina Bednarz
Kwiaty w pudełku. Japonia oczami kobiet
Wydawnictwo Czarne
Z czym kojarzy się Japonia? Z gejszami, samurajami, rozwojem technologicznym. W tych wyobrażeniach kobiety przesuwają się na dalszy plan i stanowią raczej ozdobę. Świat kobiet w Japonii nie jest jednak taki prosty, jak mogłoby się wydawać – zmagają się z dyskryminacją, podwójnymi standardami i nierównością płci. Te, które nie spełniają społecznych wymogów, nazywa się: „przegranymi psami”, „kobietami kamieniami” czy „świątecznym ciastem”. Te pracujące w biurze – „kwiatami biurowymi”, a np. żeńską drużynę siatkówki media określały mianem „kwiatów igrzysk”. Z tego tradycyjnego układu trudno się wyrwać, może dlatego kobiety, które pragną mieć wpływ na rodzinne decyzje, które nie chcą dać się wtłoczyć w ramy, które potrafią odejść od męża, pokłócić się z szefem i tworzyć własne zasady w labiryncie społecznych konwenansów, nazywa się z kolei „mięsożernymi”. Karolina Bednarz przygląda się Japonii przez pryzmat kobiet – krytycznie, ale z empatią, celnie wskazując bolączki i wyzwania, z którymi na co dzień mierzą się mieszkanki Kraju Kwitnącej Wiśni. I pokazuje siłę kobiet, które mimo różnych trudności coraz głośniej mówią o swoich problemach. Warto ten fascynujący kraj poznać również od tej strony.
Sławomir Gortych
Schronisko, które zostało zapomniane
Wydawnictwo W.A.B.
Z czerwcowych nowości, idealnych na wakacyjną lekturę proponujemy tym razem… kryminał. Najlepiej zabrać go w góry, bo „Schronisko, które zostało zapomniane” to kolejna pozycja w Karkonoskiej Serii Kryminalnej – a czy jest coś lepszego od czytania powieści osadzonych w miejscu wypoczynku? W nowej książce czytelnik odwiedza hotel Sanssouci – najpierw w 1944 roku, gdy spotykają się w nim niemieccy dyplomaci i omawiają tajne sprawy, potem w 1992 roku, podczas wywoływania duchów przez młodzież, wreszcie w 2008 roku, kiedy to w czasie remontu odnalezione zostaje zamurowane ciało. Wokół odkrycia zaczynają narastać plotki, na jaw wychodzą makabryczne sekrety starego hotelu, historia zatacza koło. Reszta to odkrywanie kolejnych warstw tajemnicy przez bohatera – pisarza Tomka Wilczura w zapomnianym schronisku. Gortych popularność zdobył dzięki powieści „Schronisko, które przestało istnieć”, która stała się wstępem do karkonoskiej serii Kryminalnej (zdobyła tytuł Książki Roku 2022). Prywatnie miłośnik tych gór, prowadzi blog „Zagubiony w Karkonoszach”.
