Tam, gdzie kończy się historia, a zaczyna prawdziwa przygoda – tam właśnie stoi Neuschwanstein. Symbol niemieckiego romantyzmu, inspiracja dla zamku Disneya, marzenie zaklęte w kamieniu. Ale to nie jedyny ślad po królu-marzycielu, który bardziej niż politykę kochał teatr, muzykę i świat iluzji.
Zamek Neuschwanstein, pałace Linderhof i Herrenchiemsee oraz górska rezydencja Königshaus am Schachen właśnie trafiły na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Cztery bajkowe siedziby Ludwika II Bawarskiego – ekscentrycznego władcy, który uciekł od rzeczywistości w świat Wagnerowskich oper i francuskiego przepychu – zostały uznane za klejnoty dziedzictwa kulturowego ludzkości. Decyzję podjęto podczas 47. sesji Komitetu UNESCO w Paryżu, na wniosek Niemieckiej Komisji UNESCO.

Tym samym Niemcy mają dziś aż 55 obiektów UNESCO, z czego aż 52 to dziedzictwo kultury. Ale te cztery rezydencje wyróżnia coś więcej niż tylko architektoniczna precyzja i technologiczna nowoczesność XIX wieku. To osobisty sen króla, który nie chciał rządzić, lecz tworzyć.
Neuschwanstein – zbudowany na ruinach dwóch średniowiecznych zamków – wygląda jak scenografia z opery. Nieprzypadkowo. Ludwik II kochał Wagnera i marzył o świecie, w którym muzyka, sztuka i natura łączą się w jedno.
Herrenchiemsee, pełen złota i luster, miał być kopią Wersalu – hołdem dla francuskiego Króla Słońce.
Linderhof, najmniejszy, ale najukochańszy, powstał jako arystokratyczna willa wśród górskich pejzaży.
A Königshaus am Schachen, położony na niemal 1900 metrach n.p.m., zachwyca orientalnym salonem z tureckimi dywanami i kopułą rodem z Baśni z tysiąca i jednej nocy.
Choć król nigdy nie zobaczył wszystkich swoich zamków ukończonych, jego wizja przetrwała. Dzięki najnowszej technologii – jak aplikacja Mixed Reality i okulary VR – można dziś nie tylko zwiedzać te miejsca, ale niemal przenieść się do epoki Ludwika II.
Jak mówi Petra Hedorfer z Niemieckiej Centrali Turystyki:
„Zamki Ludwika II to nie tylko atrakcje turystyczne – to pomniki marzeń. Ich wpisanie na listę UNESCO umacnia pozycję Niemiec jako jednego z najważniejszych celów podróży kulturowych na świecie.”
I rzeczywiście – Bawaria to najchętniej odwiedzany region Niemiec przez polskich turystów. W ubiegłym roku nasi rodacy wykupili tam ponad 810 000 noclegów. Teraz, gdy na liście UNESCO są już nie tylko starówki Ratyzbony i Bambergu, ale także bajkowe zamki Ludwika II – można się spodziewać, że jeszcze więcej podróżników z Polski wyruszy jego śladami.
Bo przecież nie każdy król musi prowadzić wojny. Są tacy, którzy zostawiają po sobie sny. I zamieniają kamień w legendę.
