Cypr to nie jest zwykłe miejsce na mapie – to wyspa, która świeci słońcem prawie cały rok i każe ci zapomnieć o zimie w Polsce. Trzy i pół godziny lotu z Warszawy i nagle jesteś tam, gdzie morze mieni się wszystkimi odcieniami turkusu, a plaże mają certyfikat „Błękitnej Flagi” – czyli czystość gwarantowana, jak w domu u mamy.

Na Cyprze każdy znajdzie coś dla siebie. Plażowicze w Ayia Napie i Pafos mają do wyboru złocisty piasek i skaliste zatoczki, romantycy szukają serc w kamieniach na Petře tou Romiou – miejscu narodzin Afrodyty – a miłośnicy przygód wskakują do wody, żeby popływać z żółwiami.

Nie tylko plaże są tu bajkowe. Góry Troodos kuszą narciarzy w zimie, a wioski Omodos i Wuni malują świat żywymi kolorami tradycyjnych kamienic i winiarni. W Ktima Yerolemos można skosztować wina, które ma 5 tysięcy lat historii w butelce – i tak, król Ryszard Lwie Serce też je pił.

Kuchnia? To inny wymiar raju: halloumi, oliwki, meze pełne aromatów, ryb prosto z ognia i deserów słodkich jak słońce. Wszystko podane z uśmiechem miejscowych, którzy mają w sobie spokój i gościnność, jakiej szuka każdy podróżnik.

Historia, kultura, legenda – od bizantyjskich cerkwi w Larnace, przez ruiny antycznego Kurionu, po Grobowce Królów w Pafos – widać tu ślady starożytności i mity, które nadal pulsują w słońcu i skałach. Nawet koty, przywiezione tu niegdyś, żeby walczyć z wężami, teraz wylegują się na plażach i w knajpkach, jakby były właścicielami wyspy.
Cypr to wyspa, która nie spieszy się, a mimo to oferuje wszystko: plaże, góry, przygodę, smak i historię. Każda pora roku jest dobra – i wiosną, i jesienią, i zimą. No i nie zapomnijcie o flamingach – te różowe, majestatyczne stworzenia zimują tu od listopada do marca i przypominają, że Cypr żyje własnym rytmem.

Jeśli szukacie miejsca, które potrafi jednocześnie rozgrzać, zachwycić i zaskoczyć, Cypr jest odpowiedzią. Zabierzcie sandały, strój kąpielowy, aparat i otwarte serce – tu każdy dzień smakuje słońcem.

