Są takie miejsca w Polsce, gdzie człowiek może zrzucić z siebie cały stres, rozebrać duszę do rosołu i poczuć, że żyje. Serce polskiego wybrzeża – między Ustką a Kołobrzegiem, z Darłowem w samym środku – to kawałek świata, gdzie Bałtyk gra pierwsze skrzypce, historia chodzi pod rękę z legendą, a natura leczy lepiej niż niejeden doktor. Tutaj nie tylko plaża i smażalnia – tu dostajesz cały zestaw: zamki, bunkry, duchy, czołgi, rowery i jeziora. A jak dobrze trafisz, to jeszcze rybę z kutra, która smakuje jak szczęście.

Wicie – środek wszystkiego

Jedziesz sobie spokojnie i nagle trafiasz na wioskę Wicie. Niby zwykła wieś, ale ktoś postawił tam głaz z tablicą: „262 km – Geograficzny Środek Polskiego Wybrzeża”. No i już wiadomo, że jesteś w samym centrum, w sercu morza. Plaże ciągną się tu kilometrami, klify rysują horyzont, a nad głową krążą jaskółki brzegówki – takie ptasie lokatorki, które wydrążyły sobie dziuple w piasku. Jak się dobrze rozejrzysz, to znajdziesz ścieżki i rowerowe, i piesze, a przy okazji możesz wypożyczyć rower i poczuć wiatr Bałtyku w twarz.

Dąbki – zdrowie i zabawa w pakiecie

Jak człowiekowi kręgosłup skrzypi od siedzenia za biurkiem, to jedzie do Dąbek. To najmłodsze uzdrowisko w Polsce, gdzie powietrze działa jak inhalator XXL. Masz tu szeroką plażę, idealną żeby się wyciągnąć jak jaszczurka na słońcu, i jezioro Bukowo, które kusi żeglarzy i kajakarzy. Centrum Sportów Wodnych daje Ci zabawę taką, że dzieciaki będą piszczeć z radości, a dorośli przypomną sobie, że kiedyś też mieli odwagę wsiąść na deskę z żaglem. W Dąbkach łączysz zdrowie z frajdą – i to jest najlepsza terapia, jaką znam.

Bobolin – dla tych, co nie usiedzą w miejscu

A jeśli jesteś z tych, co wolą przygodę niż leżenie plackiem, to Bobolin czeka. Niby niewielka miejscowość, ale z pazurem. W lasach i na wydmach kryją się tajemnicze bunkry z czasów II wojny światowej – wyglądają jak wejścia do innego świata. Do tego rowery, kajaki, Nordic Walking – czyli zestaw obowiązkowy dla wszystkich, którzy mają w nogach sprężynę i chcą czuć, że żyją. Bobolin to taki poligon dla turystów – zdrowo się zmęczysz, a wrócisz szczęśliwy.

Nie tylko morze: Sławno, Fort Marian i Leonardia

Kto ma ochotę na średniowieczne klimaty, ten jedzie do Sławna. Bramy, gotyckie kościoły, stare rzeki oplatające starówkę – wszystko w zasięgu krótkiego spaceru.

A jeśli wolisz zapach smaru i dźwięk silnika, to Fort Marian w Malechowie zaserwuje Ci przejażdżkę czołgiem. Możesz się poczuć jak rekrut na manewrach albo jak bohater wojennego filmu.

Na deser – Leonardia, czyli park gier logicznych w Krupach. Zamiast karuzeli – drewniane łamigłówki. Świat Leonarda da Vinci przeniesiony w pomorską rzeczywistość. Tu nawet dorośli bawią się jak dzieci, a dzieci czują się jak małe geniusze.

Darłowo – król i jego duchy

Darłowo to nie byle miasteczko. Tutaj urodził się chłopak, co zrobił karierę większą niż połowa dzisiejszych polityków razem wzięta – Eryk Pomorski. Najpierw król Danii, potem Szwecji i Norwegii. Gość, który trzymał w garści trzy korony. Ale, jak to w życiu – raz na wozie, raz pod wozem. Eryk wrócił do Darłowa nie w glorii chwały, tylko jako facet, któremu zabrano koronę i marzenia.

Jego duch podobno kręci się po zamku, a jak się dobrze wsłuchać w ciemnych korytarzach, można usłyszeć jego kroki. Ale większy dreszcz przechodzi człowieka, gdy spotka się Białą Damę – ponoć ducha królowej Zofii. Gotycka twierdza z czerwonej cegły nie tylko opowiada historię, ale też przypomina, że czasem lepiej nie przebywać w niej samemu po zmroku.

Port, ryby i most, co się rozsuwa

Życie toczy się w porcie. Kutry rybackie wracają z połowu, smażalnie pachną dorszem, a z boku stoi latarnia morska – ceglana, 21 metrów wysokości. Wejdź na górę, a zobaczysz morze w całej okazałości.
A kawałek dalej – plaża w Darłówku. Niby jak wszędzie, ale jest coś, co robi furorę: most im. kpt. Huberta. Codziennie rozsuwany dla przepływających statków. Turyści stoją, patrzą i klaszczą, jakby oglądali pokaz fajerwerków.

Polecane hotele

Jeśli planujesz wycieczkę z noclegiem, polecam dwa hotele o wysokim standardzie wypoczynku. Hotel Jan z luksusowymi pokojami i aquaparkiem wypełnionym słoną wodą – to idealna opcja dla osób pragnących relaksu i regeneracji. Hotel Amber Port znajduje się tuż przy porcie. Ten elegancki obiekt zachwyca wystrojem i nowoczesnymi udogodnieniami, a strefa wellness pomoże odprężyć się po całym dniu aktywności.

Szlak rowerowy wzdłuż Bałtyku

Darłowo przecina EuroVelo 10, czyli Velo Baltica. 540 km przez całe wybrzeże. A odcinek koło Darłowa? Jeden z najładniejszych. Jedziesz i masz morze po jednej stronie, zabytki po drugiej, a wiatr wieje jakby chciał sprawdzić, czy masz w płucach jeszcze trochę życia.

A jak już Cię zmęczy historia i rower…

To zostają jeziora, parki, aquapark, tramwaj wodny i mini zoo. Plus ten wyjątkowy mikroklimat pełen jodu, który działa lepiej niż niejedna tabletka z apteki.

Darłowo i okolice to miejsce, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Chcesz ducha? Masz. Chcesz czołg? Jest. Chcesz rybę prosto z kutra? Proszę bardzo. A jak już się zmęczysz, to idziesz na plażę i oddychasz pełną piersią. To jest Polska w pigułce – dzika, piękna, trochę tajemnicza i absolutnie prawdziwa.