Z kanapy prosto na ekran — i dalej w drogę! Recenzja książki „Filmowo-serialowy przewodnik po Europie” Weroniki Szabelewskiej.

Wyobraź sobie, że możesz wejść na plan zdjęciowy bez czekania na casting, bez green screenu, bez prób i błędów. Że jesteś jednocześnie reżyserem, scenarzystą i — co najważniejsze — głównym bohaterem. I nie kręcisz fikcji, tylko przeżywasz autentyczne przygody. Tak właśnie działa książka Weroniki Szabelewskiej, która pod płaszczykiem przewodnika podróżniczego skrywa prawdziwy hołd dla europejskiego kina i seriali.

„Filmowo-serialowy przewodnik po Europie” to zbiór stu inspirujących podróży śladami kultowych produkcji — od eleganckich herbat w Downton Abbey, przez gorączkę akcji z Domu z papieru, aż po romantyczne spacery wiedeńskim świtem rodem z Przed wschodem słońca. Weronika nie tylko wskazuje miejsca, ale maluje je emocjami i kadrami, które mamy w pamięci od lat.

W czasach, gdy wiele przewodników traci duszę na rzecz checklisty, ta książka przypomina, czym może być prawdziwe podróżowanie — zanurzeniem się w opowieść. Niezależnie, czy jesteś fanem Felliniego, Wajdy, Nolana czy Spielberga, znajdziesz tu przestrzeń dla swojej filmowej wrażliwości.

To nie jest książka tylko dla podróżników. To pozycja dla marzycieli, kinomanów, miłośników kultury, którzy chcą wreszcie dotknąć świata, który dotąd znali tylko z ekranu. Każda z opisanych wypraw to nie tylko filmowe déjà vu, ale pretekst, by poznać Europę z zupełnie innej strony — tej emocjonalnej, nostalgicznej, artystycznej.

Weronika Szabelewska udowadnia, że najpiękniejsze podróże zaczynają się od miejsc, które znamy — choćby tylko z filmu. I robi to z lekkością, pasją i uważnością, których dziś tak bardzo potrzeba.

Dostępna w Empiku — nie tylko do przeczytania, ale i przeżycia.