Kiedy myślę o Dubaju, zawsze wyobrażam sobie miasto, które nie zna kompromisów. I oto pojawił się kolejny dowód – Ciel Dubai Marina, otwarty 15 listopada 2025 roku. Hotel wznosi się na 377 metrów, ma 82 piętra i najwyższy basen bez krawędzi na świecie. Ale Ciel to nie tylko liczby – to doświadczenie, które zapada w pamięć od pierwszego kroku w lobby.
Wchodząc do środka, czuje się natychmiast harmonię przestrzeni, światła i designu. 1004 pokoje z panoramicznymi oknami, osiem wyjątkowych restauracji, luksusowe spa z widokiem na panoramę miasta – wszystko zaprojektowane tak, by każdy poczuł się wyjątkowo. Tu nie chodzi tylko o pobyt – chodzi o emocje, o chwile, które pozostają na długo w pamięci.

Ciel Dubai Marina to również podróż kulinarna przez świat. Od śródziemnomorskiej lekkości w West 13, przez egzotyczne smaki Azji w East 14, po spektakularne doświadczenie Tattu na najwyższych piętrach, gdzie kuchnia staje się sztuką, a widok na Dubaj dodaje magii każdemu kęsowi.
Hotel oferuje też przestrzeń dla ciała i ducha. Spa na 61. piętrze to oaza spokoju, siłownia 24/7 pozwala zadbać o formę, a Soluna Beach Club zapewnia prywatny dostęp do słońca i piasku. Dla rodzin przygotowano brodziki, klub dla dzieci i przemyślane udogodnienia, tak aby każdy – niezależnie od wieku – poczuł się tu komfortowo i wyjątkowo.

Ciel Dubai Marina to miejsce, gdzie luksus nie jest pustym słowem, a elegancja łączy się z autentycznym doświadczeniem podróży. Każdy detal, każdy widok, każda restauracja opowiada historię o smaku, pięknie i harmonii.
Dla mnie Dubaj wciąż pozostaje miastem kontrastów – tu niebo spotyka się z wodą, a marzenia z architekturą. A Ciel Dubai Marina jest ich najpiękniejszą manifestacją.
