Ponad połowa dorosłych Polaków planuje w tym sezonie zimowym co najmniej jeden wyjazd z noclegiem poza miejscem zamieszkania. Zimowy ruch turystyczny w latach 2025/2026 nie tylko wraca do wysokich poziomów sprzed pandemii, ale wyraźnie się polaryzuje: kraj staje się przestrzenią częstszych, krótszych i rodzinnych wyjazdów, a zagranica – produktem premium dla tych, którzy szukają słońca, miast i dłuższego resetu.

Z badania Polskiej Organizacji Turystycznej wynika, że aż 51 proc. dorosłych mieszkańców Polski planuje między świętami Bożego Narodzenia a początkiem marca przynajmniej jeden wyjazd rekreacyjno-wypoczynkowy. To bardzo wysoki wynik jak na sezon zimowy, tradycyjnie trudniejszy dla turystyki niż wakacje letnie.

Najmocniejszym beneficjentem tej mobilności pozostaje kraj. Spośród wszystkich osób planujących zimowe wyjazdy aż 63 proc. wskazuje, że ich najważniejszy i najdłuższy urlop odbędzie się w Polsce. To wyraźny sygnał, że turystyka krajowa nie jest już tylko „tańszą alternatywą”, ale stała się pełnoprawnym, dojrzałym produktem wypoczynkowym.

Polska zimą: góry królują, ale miasta i morze depczą im po piętach

Wśród wyjeżdżających w kraju bezkonkurencyjne pozostają polskie góry – wybiera je 31 proc. wszystkich podróżujących zimą Polaków i niemal połowa tych, którzy swój główny wyjazd spędzą w Polsce. Na kolejnych miejscach plasują się miasta oraz morze – po 19 proc. wskazań. To potwierdza, że zimowy city break oraz nadmorski wypoczynek poza sezonem stają się trwałym elementem polskich nawyków podróżniczych.

Na mapie regionów najczęściej wskazywane są województwa: małopolskie (29 proc.), pomorskie (12 proc.) i dolnośląskie (11 proc.), co pokazuje wyraźną koncentrację ruchu turystycznego w miejscach oferujących zarówno naturę, jak i infrastrukturę miejską, wellness oraz ofertę kulturową.

Polska zima jest przede wszystkim czasem wyjazdów rodzinnych – aż 77 proc. podróżujących w kraju planuje wyjazd z najbliższymi. To ogromna szansa dla hoteli, atrakcji i regionów, które inwestują w produkt „family friendly”, ferie tematyczne, pakiety pobytowe i animacje.

Krótko, intensywnie i coraz bardziej hotelowo

Zimowy urlop w Polsce to najczęściej 4–7 dni – taką długość pobytu deklaruje połowa wyjeżdżających. Jednocześnie aż jedna trzecia planuje tylko 2–3 dni poza domem, co potwierdza rosnącą rolę krótkich, intensywnych wypadów typu „reset weekendowy”.

Co ważne dla branży noclegowej, aż 83 proc. turystów krajowych skorzysta z płatnej bazy noclegowej, a 31 proc. zdecyduje się na pełny pakiet obejmujący nocleg, wyżywienie i dodatkowe usługi. To wyraźny sygnał, że Polacy coraz częściej oczekują kompleksowego produktu, a nie tylko „łóżka do spania”.

Budżety są zróżnicowane, ale bardzo stabilne: tyle samo osób planuje wydać 500–1000 zł, co 2000–3000 zł na osobę. Polski rynek zimowy coraz wyraźniej dzieli się więc na segment ekonomiczny i segment premium.

Zagranica: słońce, miasta i długie pobyty

Choć większość Polaków wybiera zimą kraj, aż 30 proc. planujących wyjazdy wskazuje, że ich główny urlop odbędzie się za granicą. I tu zaczyna się zupełnie inna opowieść – bardziej aspiracyjna, dłuższa i zdecydowanie droższa.

Najczęściej wybierane są zagraniczne kierunki nadmorskie (38 proc.), następnie miasta (28 proc.) oraz góry (16 proc.). Motywacje są podobne jak w kraju – wypoczynek, zwiedzanie, relaks – ale wyraźnie silniejsza jest potrzeba słońca i oderwania się od zimowej aury.

Polacy wyjeżdżający za granicę zostają dłużej: ponad połowa na 4–7 dni, niemal co czwarty na 8–10 dni, a 9 proc. nawet na dwa tygodnie. To pokazuje, że zagranica pełni funkcję „prawdziwego urlopu”, a Polska – częściej elastycznego, częstego wypoczynku.

Równie wyraźna jest różnica budżetowa: aż 62 proc. wyjeżdżających za granicę planuje wydać ponad 2000 zł na osobę, a co piąty ponad 5000 zł. To segment premium, który coraz śmielej korzysta z pełnych pakietów pobytowych, hoteli all inclusive i lotniczej dostępności.

Kto zostaje w domu?

Mimo wysokiej mobilności aż 28 proc. Polaków nie planuje w tym sezonie zimowym żadnego wyjazdu z noclegiem, a kolejne 6 proc. ograniczy się do jednodniowych wypadów. Statystycznie częściej są to osoby starsze, mieszkańcy wsi, osoby o niższym wykształceniu i gorszej sytuacji materialnej – co wyraźnie pokazuje, że turystyka zimowa pozostaje wrażliwa na czynniki ekonomiczne.

Komentarz redakcji ŚWIAT PODRÓŻE KULTURA

Zima 2025/2026 pokazuje, że polski rynek turystyczny wszedł w nową fazę dojrzałości. Polska stała się naturalnym wyborem dla rodzin, krótkich wypadów i wypoczynku blisko natury, podczas gdy zagranica funkcjonuje jako produkt aspiracyjny, dłuższy i bardziej luksusowy.

Dla regionów, miast i hoteli to jasny sygnał: wygrywać będą ci, którzy potrafią zapakować emocje, doświadczenia i wygodę w dobrze skomunikowane, elastyczne i estetyczne oferty. Zima przestaje być „martwym sezonem” – staje się polem coraz ostrzejszej konkurencji o czas, uwagę i budżety współczesnego turysty.

Badanie przeprowadzono w terminie 28.11 – 05.12.2025
Źródło: Polska Organizacja Turystyczna