Pod koniec marca Wrocław znów stał się miejscem, gdzie świat spotyka się pod jednym dachem. Przez trzy dni Tarczyński Arena tętniła rozmowami o podróżach, smakach i kierunkach, które dopiero czekają na odkrycie.

Miasto w rytmie targów

Od 27 do 29 marca 2026 roku Wrocław żył turystyką. 17. edycja Międzynarodowych Targów Turystyki i Czasu Wolnego przyciągnęła 252 wystawców, w tym 65 z zagranicy. Reprezentowali 16 krajów, od europejskich klasyków po mniej oczywiste kierunki.

Na trybunach i w alejkach pojawiło się blisko 9 600 odwiedzających. Jedni przyszli z konkretnym planem, inni po inspirację. W powietrzu unosiło się to charakterystyczne napięcie, kiedy ktoś właśnie odkrywa miejsce na swoją kolejną podróż.

Ludzie i rozmowy

Oficjalne otwarcie zgromadziło przedstawicieli samorządów, dyplomatów i branży turystycznej. Byli też ambasadorowie Albanii i Bułgarii oraz goście z Flandrii. Ale prawdziwe życie targów toczyło się kilka kroków dalej. Przy stoiskach, przy mapach, przy kubku kawy.

Rozmowy były konkretne. O współpracach, nowych projektach, promocji regionów. I o tym, jak dziś opowiadać o podróżach, żeby przyciągnąć uwagę odbiorcy.

Liczby, które coś znaczą

Za wydarzeniem stała solidna skala. 36 godzin prelekcji, dziesiątki spotkań, trzy dni intensywnej obecności branży. Równolegle odbywał się Festiwal Podróżników „Swoją Drogą” z udziałem 23 podróżników i 30 godzinami wystąpień.

Na scenie pojawiały się historie z różnych stron świata, ale też praktyczne wskazówki. Jak budować markę miejsca, jak opowiadać obrazem, jak docierać do odbiorców.

Nagrody i wyróżnienia

Ważnym momentem były „Kryształy Turystyki”. W tym roku nagrodzono m.in. Hydropolis jako atrakcję turystyczną oraz Lubuski Festiwal Otwartych Piwnic i Winnic jako wydarzenie.

Wśród wystawców wyróżniono stoiska, które przyciągały uwagę i angażowały odwiedzających. Publiczność postawiła na „Wrzosową Krainę”, a wystawcy docenili ofertę albańskiej Lezhy.

Smaki podróży

Turystyka ma też swój smak. Na scenie kulinarnej działo się dużo. Były dania z Aragonii i Gran Canarii, kiszonki w nowym wydaniu i bałkańskie aromaty.

Obok działała strefa produktów regionalnych. Można było spróbować, porozmawiać z producentami i zabrać kawałek regionu do domu.

Zabawa i odkrywanie

Dużym zainteresowaniem cieszyła się gra targowa. Uczestnicy przemierzali halę, wykonywali zadania i poznawali ofertę wystawców. W nagrodę czekały vouchery, wycieczki i drobne upominki.

Nie brakowało też konkursów. Jednym z bardziej przyciągających był ten z nagrodą w postaci tygodniowego pobytu w Senegalu. Emocje rosły z każdą kolejną godziną.

Wrocław jako punkt spotkań

Targi po raz kolejny pokazały, że Wrocław jest ważnym miejscem na turystycznej mapie Polski. To tutaj spotykają się samorządy, organizacje i firmy, które wspólnie budują ofertę podróżniczą na kolejne sezony.

Co dalej

Kolejna edycja targów zaplanowana jest na początek kwietnia 2027 roku. Jeśli ktoś szuka inspiracji, nowych kierunków albo po prostu chce poczuć atmosferę podróży jeszcze przed wyjazdem, warto wpisać tę datę do kalendarza.