Długi weekend majowy w 2026 roku znów wyprowadza Polaków z domów. Niemal połowa z nas planuje wyjazd, najczęściej niedaleko i w dobrze znanym kierunku: w stronę gór, morza albo zielonych tras poza miastem. To kilka dni, które coraz częściej stają się nie luksusem, ale potrzebą złapania oddechu.

MAJÓWKA W LICZBACH
Tegoroczne badanie Polskiej Organizacji Turystycznej pokazuje wyraźny ruch. Na wyjazd decyduje się 48 procent Polaków, czyli o kilka punktów procentowych więcej niż rok wcześniej.
Najczęściej wybór pada na Polskę. Krajowe wyjazdy deklaruje 23 procent badanych, a zagraniczne 10 procent. Reszta wciąż się zastanawia, ale kierunek decyzji jest już widoczny: bliżej, krócej, spokojniej.

Coraz częściej wyjazd planowany jest z wyprzedzeniem kilku tygodni, choć wciąż wielu zostawia decyzję na ostatnią chwilę. Zwłaszcza gdy chodzi o podróże po kraju.

Z RODZINĄ I NA WSPÓLNY ODDECH
Majówka ma swój stały scenariusz. 78 procent osób wyjeżdża z rodziną, partnerem albo bliskimi. To nie jest wyjazd „gdzieś”. To wyjazd „razem”.

W rozmowach powtarza się jedno słowo: odpoczynek. Bez napiętego planu, bez pośpiechu, z czasem na spacer, wspólny posiłek, zwykłe bycie obok siebie. Dla wielu to pierwszy taki moment po zimie.

POLSKA NA PIERWSZYM PLANIE
Góry pozostają numerem jeden. Wskazuje je 31 procent respondentów. Dalej jest morze, miasta, wieś i jeziora. Ten rozkład pokazuje coś prostego: Polacy szukają różnorodności, ale w znanych granicach kraju.

Najczęściej wybierane województwa to pomorskie i małopolskie. Widać też rosnące zainteresowanie Dolnym Śląskiem i Mazowszem. Każdy z tych kierunków gra inną melodię: jedni jadą po widok, inni po ciszę, jeszcze inni po miejską energię.

KRÓTKO, ALE CORAZ WYGODNIEJ
Majówka rzadko trwa długo. Ponad połowa wyjazdów to maksymalnie trzy noclegi. Ale zmienia się sposób podróżowania.

70 procent osób wybiera płatne noclegi. Liczy się komfort, estetyka i cena, ale coraz mocniej także otoczenie. Bliskość natury przestaje być dodatkiem, staje się warunkiem.

Budżet? Najczęściej między 501 a 1500 zł na osobę. Jednocześnie rośnie grupa, która nie szuka oszczędności za wszelką cenę. Jeśli miejsce ma standard i dobrą lokalizację, Polacy są gotowi zapłacić więcej.

MAŁE WYPRAWY I WIELKIE ODDECHY
Nie każdy wyjeżdża na noc. 12 procent badanych wybiera jednodniowe wypady. To szybkie ucieczki z miasta: las, jezioro, małe miasteczko, czasem jedno konkretne miejsce, do którego jedzie się bez planu.

W majówce coraz wyraźniej widać trend mikro podróży. Krótkich, ale intensywnych.

ZA GRANICĘ NA SŁOŃCE I MIASTA
Ci, którzy wybierają wyjazd poza Polskę, najczęściej kierują się w stronę ciepła. Morze i południe Europy przyciąga 35 procent podróżujących. Drugą grupę stanowią city breaki, szybkie wypady do europejskich miast, które można zamknąć w kilku dniach.

To droższa część majówki. Część osób planuje wydatek powyżej 4000 zł na osobę. Ale i tu widać jedno: to nie są już spontaniczne decyzje, tylko dobrze zaplanowane wyjazdy.

KTO JEDZIE NA MAJÓWKĘ
Największą różnicę robi nie wiek, ale styl życia. Częściej wyjeżdżają mieszkańcy dużych miast, osoby z wyższym wykształceniem i rodziny z dziećmi. Znaczenie ma też poczucie finansowego komfortu. Im większa stabilność, tym większa gotowość do podróży.

POLSKA NA NOWO
Majówka od lat otwiera sezon podróży. W 2026 roku widać to szczególnie wyraźnie. Polska staje się nie tylko miejscem „na wakacje”, ale też na krótkie wyjazdy, które składają się na cały rok.

Coraz więcej osób nie pyta już „czy wyjechać”, tylko „dokąd na te kilka dni”. I właśnie w tej zmianie kryje się najciekawszy obraz tegorocznej majówki.

Długi weekend majowy nie zmienia mapy świata. Ale zmienia sposób, w jaki patrzymy na własny kraj. A ten, jak pokazują tegoroczne dane, wciąż ma do opowiedzenia wiele historii.

Źródło: Polska Organizacja Turystyczna