Na terminalach promowych między Polską a Szwecją widać nowy obraz podróży. Obok samochodów i motocykli ustawiają się rowerzyści z sakwami, gotowi na kilkudniową wyprawę po Skandynawii. Dla wielu z nich prom to już nie tylko transport, ale początek przygody.
Rower na pokład
Sezon rowerowych rejsów trwa od maja do końca września. W tym czasie na promach coraz częściej pojawiają się turyści podróżujący wyłącznie z rowerem. Wjeżdżają na pokład samochodowy, zostawiają jednoślady w strefie cargo i przechodzą do części pasażerskiej, by po kilku godzinach rejsu ruszyć w trasę po Szwecji.
Widok rowerów obładowanych sakwami stał się już stałym elementem załadunku. To mobilne bagaże na kilka dni drogi, noclegów i zmieniających się krajobrazów.

Skandynawia z sakwami
Trend wyraźnie rośnie, szczególnie w okolicach 3 czerwca, gdy obchodzony jest Światowy Dzień Roweru. Symboliczna data dobrze oddaje kierunek zmian w turystyce. Rower coraz częściej zastępuje samochód w podróżach zagranicznych.
Jak podkreśla Katarzyna Antoń z POLSCA Baltic Ferries, rośnie liczba pasażerów wybierających wyłącznie rowerowe wyprawy po Szwecji. Turyści po zejściu na ląd od razu ruszają na trasy w Skanii, wokół Sztokholmu czy w kierunku wysp regionu Morza Bałtyckiego.
Wśród powodów najczęściej pojawia się jedno słowo: swoboda. Do tego dochodzi dobrze rozwinięta infrastruktura rowerowa i spokojne, bezpieczne drogi.
Start: Ystad, Trelleborg, Nynäshamn
POLSCA Baltic Ferries obsługuje połączenia do trzech kluczowych portów w Szwecji: Ystad, Trelleborga i Nynäshamn.
Ystad i Trelleborg otwierają drogę do południowej Skanii. To region, który przyciąga łagodnym krajobrazem i siecią tras prowadzących wzdłuż wybrzeża. Popularny jest m.in. odcinek Ystad–Simrishamn, część szlaku Sydkustleden, który prowadzi przez jedne z najbardziej malowniczych terenów południowej Szwecji.
Z kolei Nynäshamn, położony na południe od Sztokholmu, daje dostęp do bardziej dzikich tras regionu Södertörn. Tam rowerzyści jadą przez lasy, jeziora i wybrzeże, często z dala od głównych szlaków turystycznych.

Rower zamiast planu wycieczki
Coraz więcej podróżnych nie traktuje promu jako etapu technicznego. Rejs staje się początkiem trasy, a Skandynawia celem samym w sobie. Część rowerzystów zostaje w Skanii, inni kontynuują podróż w stronę Kopenhagi lub wybierają Bornholm.
Jak mówią przedstawiciele branży, ten kierunek będzie się umacniał. Już teraz przygotowywane są kolejne połączenia, które mają jeszcze bardziej ułatwić dostęp do skandynawskich tras rowerowych.
Skandynawia pozostaje jednym z najprostszych i najbardziej dostępnych kierunków dla turystyki rowerowej w Europie. A prom coraz wyraźniej staje się jej naturalnym przedłużeniem.
