Historyczna stolica Moraw i drugie największe miasto Czech, ale atmosferą bardziej przypomina południowo-europejskie miasta uniwersyteckie niż oficjalną metropolię. Wystarczy kilka godzin spaceru, żeby przekonać się, jak naturalnie splatają się tu historia, nowoczesna architektura i codzienne życie mieszkańców.

Czeski modernizm

W Brnie modernizm jest częścią miejskiej tożsamości. Najlepszym tego przykładem jest słynna willa Tugendhatów projektu Ludwiga Miesa van der Rohe, wpisana na listę UNESCO – połączenie prostoty z funkcjonalnością i rodzinną historią w tle. Zbudowana pod koniec lat 20. XX wieku zaskakiwała nowatorskimi rozwiązaniami, które dziś nikogo nie dziwią: klimatyzacją, elektrycznymi żaluzjami czy fotokomórkami przy drzwiach.

Kilka ulic dalej warto odwiedzić willę Stiassni, rezydencję przemysłowca, którą później przerobiono na hotel dla ważnych gości państwowych. A na kawę najlepiej usiąść w funkcjonalistycznej Café ERA, zwanej nie od parady perłą brneńskich kawiarni.

Dzwony nad miastem

Nad centrum miasta góruje Katedra św. Piotra i Pawła z charakterystycznymi bliźniaczymi wieżami. Widać ją niemal z każdego miejsca Starego Miasta. Z wieży rozpościera się przepiękna panorama na czerwone dachy Brna i wzgórza Moraw Południowych.

Z katedrą związana jest jedna z najbardziej znanych brneńskich legend. Podczas oblężenia miasta przez Szwedów w 1645 roku dzwony wybiły południe godzinę wcześniej. Zdezorientowani najeźdźcy odstąpili od ataku, uznając, że nie zdobyli miasta na czas.

Podziemne miasto

Schodzimy teraz pod ziemię. Pod targiem Zelný Trh od średniowiecza ciągnie się labirynt piwnic i korytarzy, gdzie dawniej przechowywano żywność. Dziś Brneńskie Podziemia można zwiedzać z przewodnikiem, który pokaże dawne cele, pręgierz, klatkę dla obłąkanych i alchemiczne laboratorium.

Jedną z najbardziej niezwykłych atrakcji Brna pozostaje schron 10-Z. Przez lata był tajemnicą. Wybudowany w czasie II wojny światowej, później miał chronić komunistycznych dygnitarzy na wypadek ataku atomowego. Zwiedzający mogą przebrać się w wojskowe płaszcze z epoki i wędrować korytarzami, które wyglądają tak, jakby personel opuścił je zaledwie chwilę wcześniej.

Kilkaset metrów dalej stoi jeden z najbardziej charakterystycznych symboli miasta. Czarny zegar astronomiczny przypomina bardziej nowoczesną rzeźbę niż zegar i od lat budzi skojarzenia, których mieszkańcy Brna wcale się nie wypierają. Codziennie w południe wypada z niego szklana kulka, o którą turyści potrafią walczyć z dużym poświęceniem.

Twierdza, więzienie, amfiteatr

Zamek Špilberk, strategicznie położony na wysokim wzgórzu, od wieków chroni Brno przed najazdem. Z upływem lat gotycki zamek zmieniono w potężną barokową twierdzę i jedno z najcięższych więzień monarchii habsburskiej (podziemne kazamaty są udostępnione do zwiedzania). Dziś Špilberk nie jest miejscem tortur, lecz wydarzeń kulturalnych. W murach twierdzy odbywają się koncerty, wystawy i letnie spektakle teatralne.

Nie tylko Brno

Brno ma w sobie luz miasta akademickiego. W trakcie dnia na espresso i kawę pachnącą bananem zapraszają zatłoczone kawiarnie. Po zmroku życie przenosi się do barów i klubów. Na stołach lądują burgery, lokalne piwo i kolorowe drinki. Muzyka obejmuje w posiadanie lokale i brukowane uliczki Starego Miasta.

Kiedy robi się gorąco, mieszkańcy uciekają nad Brněnską přehradę. Zalew na obrzeżach miasta zamienia się latem w wielką miejską plażę. Stąd łódką można dopłynąć do zamku Veveří, jednej z najstarszych warowni Moraw.

Z Brna niedaleko też do Morawskiego Krasu z jaskiniami i legendarną przepaścią Macocha. Miłośnicy mają do wyboru Slavkov, czyli Austerlitz, gdzie toczyła się w czasach napoleońskich bitwa trzech cesarzy. Na południu czekają Lednice-Valtice z ogromnym krajobrazowym parkiem wpisanym na listę UNESCO i Mikulov – miasteczko białych skał oraz winnic ciągnących się po horyzont.