Loara od ponad pięciu wieków przyciąga królów, artystów i podróżników. Wśród winnic, lasów i spokojnie płynącej rzeki wyrastają zamki, które do dziś zachwycają architekturą, historią i ogrodami. Rozpoczynamy podróż po najpiękniejszych rezydencjach Doliny Loary. Na początek odwiedzamy Chambord, Chenonceau, Villandry i Clos Lucé. Każdy z nich opowiada zupełnie inną historię.
Chambord – królewski rozmach zamknięty w kamieniu
Już z daleka widać las wieżyczek, kominów i ozdobnych dachów, które przypominają baśniową scenografię. Château de Chambord jest największym zamkiem w Dolinie Loary i jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli francuskiego renesansu.
Budowę rozpoczęto w 1519 roku z polecenia króla Franciszka I. Oficjalnie miał to być pałacyk myśliwski, jednak jego rozmach szybko przekroczył granice zwykłej rezydencji. Powstał monumentalny zamek liczący około 440 komnat, 84 klatki schodowe i 282 kominy, otoczony największym zamkniętym parkiem w Europie. Teren o powierzchni ponad 52 km² otacza mur o długości 31 kilometrów.

Schody pełne tajemnic
Największą atrakcją wnętrza pozostaje słynna podwójna spiralna klatka schodowa. Dwie osoby mogą jednocześnie wchodzić różnymi biegami schodów, cały czas się widząc, ale nigdy się nie spotykając. Wielu historyków uważa, że projekt powstał z inspiracji Leonarda da Vinci, który ostatnie lata życia spędził niedaleko, w Amboise.
Co ciekawe, sam Franciszek I odwiedzał Chambord bardzo rzadko. Przez całe panowanie spędził tu zaledwie kilka tygodni. Zamek miał przede wszystkim zachwycać gości i stanowić oprawę królewskich polowań.
Dziś największe wrażenie robią monumentalne sale, tarasy dachowe oraz panorama niezwykłej sylwetki budowli odbijającej się w wodach kanału.
Chenonceau – zamek kobiet nad rzeką
Jeśli Chambord zachwyca rozmachem, Chenonceau urzeka elegancją. To jedyny tak słynny francuski zamek zbudowany bezpośrednio nad rzeką Cher. Jego kamienna galeria przerzucona nad wodą należy do najbardziej rozpoznawalnych widoków we Francji.

Historia pisana przez kobiety
Chenonceau nazywany jest Zamkiem Dam. Przez stulecia o jego wyglądzie i losach decydowały niezwykłe kobiety.
Pierwszą rezydencję wzniosła Katherine Briçonnet. Później Henryk II podarował zamek swojej faworycie Dianie de Poitiers, która poleciła zbudować most nad rzeką. Po śmierci króla Katarzyna Medycejska odebrała posiadłość i dobudowała słynną dwupiętrową galerię, dzięki której zamek zyskał dzisiejszy wygląd.
W kolejnych wiekach kolejne właścicielki ratowały rezydencję przed zniszczeniem i prowadziły tu życie dworu, salonów literackich i spotkań najważniejszych postaci swojej epoki.
Dzisiaj Chenonceau pozostaje własnością prywatną rodziny Menier, znanej z produkcji czekolady. Zwiedzający spacerują przez eleganckie komnaty, renesansowe ogrody oraz kuchnie ukryte w filarach pod galerią. O zachodzie słońca zamek odbijający się w rzece wygląda niemal jak obraz.
Villandry – ogród, który zmienia się z porami roku
Niektóre zamki zachwycają wnętrzami. Do Villandry przyjeżdża się przede wszystkim dla ogrodów.
Powstały one jako prawdziwe dzieło sztuki ogrodniczej. Z lotu ptaka przypominają misterną mozaikę złożoną z geometrycznych wzorów, kwiatów, ziół i warzyw.

Renesans zapisany w zieleni
Na kilku tarasach rozciągają się ogrody miłości, ogród wodny, labirynt, ogród ziołowy oraz słynny ogród warzywny podzielony na dziewięć kolorowych kwater.
Co ciekawe, rośliny sadzone są dwa razy w roku. Dzięki temu Villandry wygląda zupełnie inaczej latem i jesienią. To miejsce, do którego wielu turystów wraca właśnie po to, aby zobaczyć kolejną odsłonę ogrodów.
Najpiękniejszy widok czeka na górnych tarasach zamku. Stąd doskonale widać perfekcyjną kompozycję zieleni, która od ponad stu lat zachwyca miłośników architektury krajobrazu z całego świata.
Clos Lucé – tam, gdzie Leonardo da Vinci tworzył swoje ostatnie dzieła
Kilkaset metrów od królewskiego zamku w Amboise znajduje się miejsce wyjątkowe. To właśnie tutaj Franciszek I zaprosił Leonarda da Vinci, powierzając mu spokojny dom do pracy i życia.
Leonardo mieszkał w Clos Lucé od 1516 roku aż do swojej śmierci trzy lata później.

Spotkanie z geniuszem
Dziś można zobaczyć odtworzone komnaty, pracownię i sypialnię mistrza, ale największą atrakcją pozostaje rozległy park.
Rozstawiono w nim pełnowymiarowe modele maszyn zaprojektowanych przez Leonarda. Są tu latające konstrukcje, mosty, urządzenia hydrauliczne i mechanizmy, które można uruchamiać samodzielnie. Dzięki temu Clos Lucé jest jednym z najbardziej interaktywnych miejsc w całej Dolinie Loary.
To zamek, który równie mocno fascynuje dorosłych, jak i dzieci. Pokazuje nie tylko życie wielkiego artysty, ale również niezwykłą wyobraźnię człowieka wyprzedzającego swoją epokę o setki lat.
