89 Polaków spędziło tydzień w Karlowych Warach, Mariańskich Łaźniach i Franciszkowych Łaźniach. Pojechali sprawdzić, czy czeskie uzdrowiska mogą być pomysłem na współczesny, zdrowy urlop. Ich odpowiedzi są jednoznaczne.
Tydzień na próbę
Przez lata czeskie uzdrowiska były dla Polaków kierunkiem raczej oczywistym na mapie niż w planach urlopowych. W pierwszej połowie 2026 roku CzechTourism i kraj karlowarski postanowiły sprawdzić, czy to się może zmienić.
W ramach programu OPEN POLSKA siedem hoteli zaprosiło polskich gości na tygodniowe pobyty łączące zabiegi, wellness, odpoczynek i poznawanie regionu. Z Polski napłynęło 268 zapytań. Ostatecznie z oferty skorzystało 89 osób.
I szybko okazało się, że czeskie uzdrowiska mają swoich nowych ambasadorów.
Dobre oceny, jeszcze lepsze wrażenia
47 proc. uczestników było zachwyconych pobytem, kolejne 47 proc. bardzo zadowolonych. Pozostałe osoby również oceniły wyjazd pozytywnie. Nikt nie uznał tygodnia w uzdrowisku za nudny.
Co ważne, 58 proc. badanych zauważyło poprawę samopoczucia lub stanu zdrowia już po tygodniu. W grupie osób w wieku 50–70 lat odsetek ten wzrósł do 78 proc.
Podstawowy pakiet obejmował konsultację lekarską i jeden zabieg dziennie. 59 proc. uczestników zdecydowało się dokupić kolejne zabiegi, już na miejscu.
Spacer zamiast pośpiechu
Uzdrowiskowy dzień ma swój rytm. Trochę zabiegów, spacer, kawa przy kolumnadzie, obiad, a potem kolejna wycieczka.
Polacy wysoko ocenili właśnie tę możliwość spędzania czasu poza hotelem. Przyroda otrzymała średnią 5,72 punktu na 6, oferta turystyczna 5,11, a kultura poza sezonem 4,81.
Karlowe Wary, Mariańskie Łaźnie i Franciszkowe Łaźnie mają przy tym coś, czego nie da się zamknąć w programie zabiegów. Elegancką architekturę z przełomu XIX i XX wieku, parki, lasy, źródła mineralne i spokojne miejsca do spacerowania. W okolicy można też znaleźć zabytki, lokalne atrakcje i czeską kuchnię.
Uzdrowisko dla czterdziestolatka?
Jednym z ciekawszych wyników programu jest wiek uczestników. Co czwarty miał między 40 a 50 lat.
To pokazuje zmianę w sposobie myślenia o takim wyjeździe. Tydzień w uzdrowisku może być połączeniem profilaktyki, odpoczynku, dobrego jedzenia i zwiedzania. Bez konieczności organizowania każdego dnia od rana do wieczora.
Jak dojechać?
Około dwóch trzecich uczestników wybrało samochód. Pozostali przyjeżdżali pociągiem albo lecieli do Pragi, a następnie jechali dalej busem.
Dla połowy uczestników podróż była związana ze Śląskiem, skąd do zachodnich Czech jest stosunkowo blisko. Przyjeżdżali też mieszkańcy Warszawy, Krakowa, Gdańska i innych dużych miast. Jeden z uczestników przyleciał nawet z Nowego Jorku.
Dojazd 47 proc. badanych oceniło jako dobry, a 50 proc. jako akceptowalny. Tylko jedna osoba uznała go za wymagający, choć jednocześnie stwierdziła, że pobyt był wart podróży.
Czeskie słowa, polskie wrażenia
Bariera językowa również okazała się niewielka. Tylko trzy osoby zgłosiły problemy z porozumiewaniem się. Większość radziła sobie po angielsku, niemiecku albo po prostu po polsko-czesku.
W ankietach powtarzały się podobne słowa: cisza, przyroda, piękna architektura, dobre jedzenie, życzliwa obsługa.
„Cisza, spokój i cudowne krajobrazy” zachwyciły Teresę i Zdzisława z okolic Opola. Marcin ze Śląska zwrócił uwagę na XIX-wieczny klimat Mariańskich Łaźni i bliskość innych atrakcyjnych miejsc. Z kolei goście z Warszawy doceniali przede wszystkim zabiegi, baseny, wodę mineralną i atmosferę Karlowych Warów.

photo by janprerovsky.com
Co dalej?
Program OPEN POLSKA był pilotażem, ale jego wyniki mogą otworzyć czeskim uzdrowiskom drogę do polskich biur podróży. 94 proc. uczestników zadeklarowało, że poleciłoby czeskie uzdrowiska znajomym.
Na razie siedem uczestniczących w programie hoteli można rezerwować bezpośrednio. CzechTourism zapowiada jednak współpracę z polskimi biurami podróży. Jesienią mają pojawić się kolejne hotele i gotowe tygodniowe pakiety dla polskich turystów.
Może więc warto spojrzeć na zachód Czech trochę inaczej. Zarezerwować tydzień, wygodne buty i dać sobie kilka dni na sprawdzenie, jak smakuje urlop, w którym jest miejsce i na zdrowie, i na przyjemność.
