Poranek na Targu Kręglickich pachniał dziś świeżym pieczywem, gęsiną i kawą. Przy wspólnym stole rozpoczęła się 9. edycja TISZ Festiwalu Żydowskiego Jedzenia, który w tym roku prowadzi przez smaki i historie żydowskich społeczności Polski i Litwy.
Wspólny stół
Hasło tegorocznej edycji brzmi „WSPÓLNIE”. I rzeczywiście, trudno było dziś uciec od tego słowa. Przy śniadaniu spotkali się dziennikarze, organizatorzy, przewodnicy i goście związani z festiwalem. Było jedzenie, rozmowy i opowieści o przepisach, które przez dziesięciolecia podróżowały między domami, miastami i krajami.
Tegoroczny TISZ pokazuje kuchnię żydowską Polski i Litwy wywodzącą się ze wspólnego kręgu kultury aszkenazyjskiej. Wspólne korzenie nie oznaczają jednak identycznych smaków. W kuchni Litwaków ważne miejsce zajmują ziemniaki, mąka, ryby i gęsina, a przyprawy nadają potrawom wyrazisty charakter.
Opowieść z talerza
Po śniadaniu uczestnicy ruszyli na targ. Przewodniczka Kinga Senczyk opowiadała o kuchni żydowskiej, zwyczajach związanych z Rosz ha-Szana oraz produktach, które przez lata pojawiały się na stołach polskich i litewskich Żydów.
Była też degustacja. Jednym z ciekawszych smaków okazało się boba, drożdżowe ciasto o charakterystycznym kształcie, przypominające włoskie pandoro. Mniej słodkie, delikatne, z wyraźnie domowym charakterem.
Takich kulinarnych odkryć podczas TISZ będzie więcej.
Fania z Wilna
Jedną z bohaterek tegorocznego festiwalu jest Fania Lewando, przedwojenna restauratorka z Wilna, która łączyła kuchnię żydowską z ideą gotowania roślinnego. W swojej restauracji serwowała dania wegetariańskie, a później opisała swoje doświadczenia w książce kucharskiej.
W tym roku przypada 140. rocznica jej urodzin. Jej historia stała się jednym z ważnych punktów programu, a przygotowywane podczas festiwalu dania pozwalają przyjrzeć się kuchni dawnego Wilna z perspektywy osoby, która wyprzedzała swoje czasy.
Smaki przyjechały z Litwy
Do Warszawy przyjechali także goście z Wilna. W programie znalazły się spotkania z ekspertami, restauratorami i kucharzami, którzy pokazują żydowskie dziedzictwo kulinarne Litwy.
Festiwal zakończy się 13 września wspólną ucztą w holu Muzeum POLIN. Będą warsztaty zaplatania noworocznych chałek, przygotowywanie litewskiego chłodnika i degustacja regionalnych przysmaków. Gościem specjalnym będzie Pink Soup Festival z Wilna.
TISZ potrwa do 13 września. To kilka dni spacerów, spotkań, warsztatów i degustacji, podczas których historię można poznawać także przez zapach i smak. Warto zajrzeć do POLIN i sprawdzić, co jeszcze kryje się przy wspólnym stole.
