Brytyjscy konserwatyści chcą przywrócić zagranicznym turystom możliwość odzyskania VAT za zakupy wywożone z Wielkiej Brytanii. Pomysł ogłoszony we wrześniu przez liderkę partii Kemi Badenoch ma ożywić handel i zachęcić do przyjazdu tych, dla których zakupy są ważną częścią podróży.

Powrót do rozwiązania sprzed 2021 roku

W centrum propozycji jest system VAT Retail Export Scheme. Pozwalał on zagranicznym gościom kupować towary w brytyjskich sklepach, a następnie odzyskiwać VAT po wywiezieniu zakupów z kraju. W Wielkiej Brytanii, poza Irlandią Północną, program został wycofany od 1 stycznia 2021 roku. Rząd argumentował wówczas, że rozwiązanie było kosztowne, nierównomiernie wykorzystywane i podatne na nadużycia.

Dziś brytyjski system nadal pozwala na zakupy bez VAT, ale pod warunkiem, że sklep wysyła towar bezpośrednio na adres poza Wielką Brytanią. Turysta, który kupi rzecz w sklepie i zabiera ją ze sobą w walizce, nie może obecnie skorzystać z klasycznego zwrotu podatku.

Konserwatyści chcą to zmienić.

Miliony dodatkowych gości

Według szacunków przywoływanych przez Partię Konserwatywną przywrócenie zwrotu VAT mogłoby przynieść nawet 2,35 mln dodatkowych zagranicznych turystów rocznie i około 4,1 mld funtów dodatkowych wydatków. Są to jednak prognozy dotyczące potencjalnego efektu proponowanej zmiany, a nie wynik już wprowadzonego programu.

Pomysł dotyczyłby początkowo turystów spoza Unii Europejskiej. Konserwatyści zapowiadają, że później można byłoby rozważyć objęcie systemem także obywateli UE, jeśli analiza pokaże, że rozwiązanie przynosi gospodarce więcej korzyści niż kosztów.

Turysta wraca, portfel już niekoniecznie

W tle jest ciekawa zmiana na brytyjskim rynku turystycznym. Liczba zagranicznych odwiedzających odbudowała się po pandemii i w 2024 roku była już blisko poziomu z 2019 roku. Według VisitBritain Wielka Brytania odnotowała wtedy 42,6 mln zagranicznych wizyt i 32,5 mld funtów wydatków turystów. Jednocześnie po uwzględnieniu inflacji wydatki były o około 8 proc. niższe niż w 2019 roku.

To właśnie na tej różnicy opiera się argument za powrotem zwrotu VAT. Turystów jest prawie tyle co przed pandemią, ale ich realne wydatki nie wróciły do dawnego poziomu.

Dla Londynu, szczególnie jego najbardziej znanych ulic handlowych, to ważna kwestia. Brytyjscy sprzedawcy konkurują o zagranicznego klienta z Paryżem, Mediolanem czy innymi europejskimi centrami zakupowymi, gdzie systemy zwrotu VAT nadal funkcjonują.

To wciąż tylko propozycja

Na razie nie ma mowy o automatycznym powrocie do dawnego systemu. To polityczna propozycja opozycyjnej Partii Konserwatywnej. Jej liderka Kemi Badenoch zapowiedziała również rozwiązania mające zrekompensować koszt zwrotów VAT, między innymi skuteczniejsze odzyskiwanie należności od zagranicznych gości korzystających z brytyjskiej służby zdrowia.

Warto też pamiętać o jeszcze jednej rzeczy. Przywrócenie zwrotu VAT za zakupy w sklepach nie oznacza powrotu wszystkich dawnych przywilejów zakupowych na lotniskach. Konserwatywna propozycja dotyczy przede wszystkim zakupów dokonywanych przez uprawnionych zagranicznych turystów i wywożonych z Wielkiej Brytanii.

Jeśli pomysł zostanie kiedyś wprowadzony, dla turysty odwiedzającego Londyn czy inne brytyjskie miasta może oznaczać prostą zmianę przy zakupach: rachunek za płaszcz, zegarek czy designerską torbę przestanie być ostatnim punktem podróży. Część zapłaconego podatku będzie można odzyskać po wyjeździe z kraju.