Słynne świątynie Angkoru od lat przyciągają do Kambodży podróżników z całego świata. Siem Reap chce jednak zainteresować ich także innymi atrakcjami: rowerowymi wyprawami, wiejskimi krajobrazami, lokalną kuchnią, rzemiosłem i spotkaniami z mieszkańcami. Pomysłom na turystykę pełną nowych doświadczeń poświęcono Cambodia Branding Forum 2026.

131 uczestników i jeden wspólny cel

29 września w przestrzeni Commune na Rose Apple Square w Siem Reap spotkali się przedstawiciele branży turystycznej, hotelarze, organizatorzy wycieczek, artyści, przedsiębiorcy, edukatorzy oraz reprezentanci lokalnych społeczności. W forum wzięło udział 131 osób. Rozmawiali o tym, jak rozwinąć ofertę turystyczną miasta i okolic, wykorzystując potencjał, który kryje się poza najsłynniejszym kompleksem świątynnym Kambodży.

Za wydarzenie odpowiadała organizacja Millennium Destinations, a współorganizatorem był Siem Reap Tourism Alliance. Program obejmował dyskusje eksperckie, panel z udziałem ośmiu prelegentów i trzy warsztaty. Ich uczestnicy zastanawiali się, jak przełożyć pomysły na konkretne atrakcje, które będzie można włączyć do programów wycieczek i ofert lokalnych firm.

Siem Reap ma ku temu sporo możliwości. Okoliczne wsie, przyroda, tradycyjne rzemiosło, kuchnia i współczesna scena artystyczna mogą zainteresować podróżników szukających bardziej różnorodnych doświadczeń. Dla miasta oznacza to również szansę na wydłużenie pobytów i skierowanie większej części turystycznych wydatków do lokalnych przedsiębiorców.

Rower, wieś i przygoda poza szlakiem

Jeden z warsztatów poświęcono rozwojowi turystyki aktywnej i przygodowej. Rozmawiano o trasach rowerowych, wycieczkach po terenach wiejskich, aktywnościach na świeżym powietrzu oraz propozycjach dla osób, które chcą poznawać Kambodżę w ruchu.

Ważnym założeniem jest wykorzystanie istniejących atrakcji i usług. Zamiast zaczynać od kosztownych inwestycji, można połączyć lokalnych przewodników, organizatorów wycieczek, gospodarstwa, miejsca związane z kulturą i niewielkie firmy w gotowe propozycje dla odwiedzających.

Dobrze zaplanowana wyprawa rowerowa może stać się częścią kilkudniowego pobytu. Podobnie wycieczka do wsi, spotkanie z rzemieślnikiem czy poznawanie regionalnych smaków. Takie doświadczenia uzupełniają zwiedzanie Angkoru i pozwalają zobaczyć codzienne życie regionu.

Pomysł musi jednak działać również w praktyce. Potrzebne są sprawdzone trasy, przygotowani przewodnicy, odpowiednie zabezpieczenia, dobra organizacja i możliwość rezerwacji. Dopiero wtedy interesująca koncepcja staje się produktem, który touroperator może rzeczywiście sprzedać.

Mieszkańcy mają być częścią podróży

Kolejny warsztat dotyczył ludzi i ich miejsca w turystyce. Uczestnicy przyglądali się możliwościom lokalnych przedsiębiorców, artystów, kobiet, młodzieży i społeczności, które chciałyby szerzej uczestniczyć w obsłudze ruchu turystycznego.

Dla odwiedzających oznacza to szansę na kontakt z miejscową kulturą w bardziej bezpośredniej formie. Dla mieszkańców może oznaczać dodatkowe źródła dochodu, rozwój własnych inicjatyw i możliwość prezentowania umiejętności, które od pokoleń są częścią lokalnej tradycji.

Rzemiosło, warsztaty, lokalne produkty czy spotkania poświęcone kambodżańskim zwyczajom mogą wzbogacić ofertę hoteli i organizatorów wycieczek. Warunkiem jest współpraca, w której mieszkańcy rzeczywiście uczestniczą w tworzeniu i sprzedaży doświadczeń, a korzyści gospodarcze pozostają także w regionie.

Przestrzeń, w której chce się zostać dłużej

Trzeci obszar dyskusji dotyczył przestrzeni publicznych, dzielnic i charakteru miasta. Uczestnicy szukali sposobów na poprawę doświadczeń zarówno turystów, jak i mieszkańców.

W tej części forum powstały dwie wstępne propozycje dotyczące zagospodarowania przestrzeni. Wymagają jeszcze dopracowania i uzgodnień z zainteresowanymi stronami, ale pokazują kierunek myślenia organizatorów: atrakcyjność turystyczna zależy również od tego, jak odbiera się samo miasto, gdzie można odpocząć, co zobaczyć po zwiedzaniu zabytków i jak spędzić wieczór.

Dla Siem Reap to istotny temat. Różnorodna oferta może zachęcić podróżnych do pozostania na dodatkową noc, odwiedzenia kolejnej restauracji, skorzystania z lokalnej usługi czy wybrania się na wycieczkę poza centrum.

Angkor wciąż przyciąga, ale statystyki niepokoją

Za poszukiwaniem nowych pomysłów stoją również konkretne dane. Według informacji Angkor Enterprise, przytoczonych w materiale dotyczącym forum, od stycznia do końca września 2026 roku Park Archeologiczny Angkor odwiedziło 510 528 zagranicznych turystów. To o 27,61 proc. mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku.

Wpływy ze sprzedaży biletów zmniejszyły się w tym czasie o 25,90 proc., do około 24,2 mln dolarów. We wrześniu pojawiły się jednak oznaki poprawy. Liczba zagranicznych odwiedzających była niższa rok do roku zaledwie o 0,32 proc., a przychody z biletów wzrosły o 3,10 proc.

Angkor pozostaje najważniejszym magnesem turystycznym regionu, ale uzależnienie od jednej atrakcji zwiększa podatność lokalnej gospodarki na wahania popytu. Rozwijanie kolejnych produktów może pomóc hotelom, restauracjom, przewodnikom i organizatorom wycieczek dotrzeć do osób o różnych zainteresowaniach.

To także szansa dla podróżników, którzy chcą połączyć zwiedzanie zabytków z aktywnym wypoczynkiem, przyrodą i poznawaniem lokalnej kultury.

Od rozmów do gotowych wycieczek

Forum Cambodia Branding Forum odbyło się w ramach szerszych działań na rzecz przyszłości turystyki w Siem Reap. Dzień później uczestnicy mogli przyjrzeć się wybranym inicjatywom w terenie. Program obejmował między innymi wyprawę jeepami, spotkanie z rzemieślnikami w Lotus Silk Farm oraz rowerową wycieczkę o charakterze edukacyjnym, przygotowaną przez Ripple Effect Rides. Zwieńczeniem programu było spotkanie w Wake Park Cambodia.

Organizatorzy zapowiadają dalszą pracę nad partnerstwami, kalendarzem działań i wybranymi pomysłami, które będzie można rozwijać w praktyce. Ich powodzenie zależy od tego, czy uda się przygotować atrakcyjne, bezpieczne i dostępne dla turystów propozycje, a następnie włączyć je do oferty lokalnej branży.