Dawniej Hotel Jałta, później Arka, dziś Hotel Gromada Arka. Koszaliński obiekt ma za sobą 65 lat historii, a w swoich murach kryje nawet dawny schron przeciwatomowy. Jubileusz stał się okazją do wspomnień, rozmów o milionowych inwestycjach i zastanowienia się, jak przyciągać gości na Pomorze Środkowe przez cały rok.
Hotel, który pamięta inne czasy
Przez 65 lat zmieniały się nazwy hotelu, jego wnętrza i oczekiwania gości. Jedno pozostało niezmienne: obiekt jest częścią historii Koszalina, miejscem spotkań mieszkańców, podróżnych i ludzi biznesu.
Podczas jubileuszowej konferencji przypomniano dzieje hotelu oraz osoby, które przez lata go tworzyły. Wśród miejsc wartych uwagi znalazły się restauracja Balaton i salon historyczny urządzony w dawnym schronie przeciwatomowym. To niecodzienna pamiątka z czasów, gdy hotelowe przestrzenie miały również zupełnie inne przeznaczenie.
Jubileusz obejmował dwie rocznice: 65-lecie działalności obiektu i 25 lat jego obecności w Grupie Gromada. Od 2001 roku hotel funkcjonuje w strukturach Ogólnokrajowej Spółdzielni Turystycznej Gromada.
Milionowe remonty i codzienność hotelarzy
Utrzymanie obiektu z tak długą historią wymaga stałych nakładów. W ostatnich latach przeprowadzono remont dachu za prawie 1,2 mln zł, zmodernizowano węzeł kotłowni i wyremontowano 74 pokoje. Około 40 proc. pokoi osiągnęło standard czterogwiazdkowy, pozostałe utrzymują standard trzygwiazdkowy.
Podczas spotkania sporo miejsca poświęcono także pracy hotelarzy. Branża wciąż zmaga się z brakami kadrowymi, szczególnie w gastronomii, kuchni i recepcji. Przedstawiciele Gromady podkreślali, że podczas pandemii grupa nie zamknęła swoich obiektów ani nie zwolniła pracowników. Dzięki temu łatwiej było wrócić do działalności, gdy rynek ponownie się otworzył.
Spółdzielczość w praktyce
Hotel w Koszalinie jest częścią organizacji opartej na polskim kapitale. Wszystkie udziały w spółce prowadzącej obiekt należą do spółdzielni. To właśnie specyfika tego modelu była jednym z tematów jubileuszowej dyskusji.
W spółdzielni obowiązuje zasada „jeden członek, jeden głos”. Uczestnicy konferencji rozmawiali o możliwościach rozwoju tego rodzaju działalności, potrzebie lepszej promocji wśród młodych ludzi oraz znaczeniu polskich przedsiębiorstw i produktów. Przywołane dane mówiły o około 9 tys. spółdzielni w Polsce i 8,3 mln ich członków.
Kto dziś rezerwuje pokoje?
Zmienił się także profil gościa. Kiedyś do Koszalina przyjeżdżali licznie Niemcy, często na kilkudniowe podróże sentymentalne związane z rodzinną historią. Ten segment osłabł po latach 2008–2010.
Obecnie ważną grupę stanowią osoby podróżujące służbowo, w tym przedstawiciele firm związanych z koszalińską strefą ekonomiczną. Według szacunków przedstawionych podczas spotkania odpowiadają oni za około 65 proc. gości hotelu. Obiekt przyjmuje również podróżnych przemieszczających się między Berlinem, Trójmiastem i innymi regionami, a także grupy ze Szwecji.
Konkurencja rośnie, bo nowe hotele powstają zarówno w Koszalinie, jak i w pobliskim Mielnie. Szczególnie wymagające są miesiące poza wakacyjnym sezonem, kiedy trzeba skutecznie przyciągać gości biznesowych i grupy zorganizowane.
Pomorze Środkowe na cały rok
Jednym z planów na przyszłość jest przygotowanie trzy- lub czterodniowych pobytów weekendowych dla organizacji spółdzielczych. Mają one zachęcać do poznawania Pomorza Środkowego również jesienią, zimą i wiosną.
To szansa, by pokazać turystom region z mniej oczywistej strony, a hotelowi zapewnić dodatkowych gości poza letnim szczytem. Jubileusz przypomniał, że za historią obiektu idą kolejne wyzwania, od modernizacji i walki o klienta po poszukiwanie nowych pomysłów na regionalną turystykę.
Koszalin i jego okolice mogą być ciekawym kierunkiem na krótki wyjazd o każdej porze roku. Warto dać Pomorzu Środkowemu szansę także wtedy, gdy plaże pustoszeją, a wakacyjny gwar cichnie.
